Nie było śniegu i deszczów, więc znów grozi nam susza. Mamy najnowsze prognozy

Marek Weckwerth
Marek Weckwerth
Coraz częściej grozi nam taki scenariusz, że Wisłę będzie można przechodzić suchą nogą
Coraz częściej grozi nam taki scenariusz, że Wisłę będzie można przechodzić suchą nogą Marek Weckwerth
O tej porze roku zwykle topniały śniegi, a deszcze były obfite. Ziemia mogła się nasycić wodą do woli. Ale to przeszłość. Gdy zrobi się cieplej, szybko odczujemy skutki suszy.

- Na rzekach w Polsce przeważają stany średnie, ale niestety nie brakuje również odcinków z niską wodą, co może niepokoić - mówi toruński synoptyk Rafał Maszewski. - W tym okresie roku mieliśmy w przeszłości mieliśmy wezbrania, a nawet powodzie związanymi z topnieniem śniegu, to zjawisko było często połączone z opadami deszczu.

W Toruniu stan Wisły wynosi około 230 cm (woda dolna średnia) z tendencją do powolnego spadku.

Jak wynika z danych Regionalnych Zarządów Gospodarki Wodnej w Gdańsku i Bydgoszczy stan Brdy jest wysoki, górnej Noteci niski, średniej - średni.

- Wchodzimy więc w wiosnę z nadal ograniczonymi zapasami wody - stwierdza Rafał Maszewski.

Obawy ma także bydgoski synoptyk Bogdan Bąk: - W tym temacie zapowiedzi nie są dobre, bo opadów nie będzie wiele. Niewielkie ilości deszczu pojawią się w niedzielę, no i może jeszcze w poniedziałek. Na kolejne opady znów trzeba będzie czekać kolejny tydzień. Aż strach pomyśleć, że szykuje się nam kolejna wiosenna susza.

Ekspert: - Siarzewo nie zatamuje ciągłości biologicznej na Wiśle. Straty w naturze będą zrekompensowane

Długoterminowo wciąż zagraża nam susza - potwierdza prognozy synoptyków z naszego regionu Państwowe Gospodarstwo Wodne „Wody Polskie”. Okres jesienno-zimowy był bardzo ubogi w opady deszczu i śniegu. W grudniu w Wielkopolsce, na Kujawach i Dolnym Śląsku opady stanowiły jednie 40-60 proc. normy wieloletniej. W styczniu tego roku na południu kraju odnotowano deficyt opadów sięgający ponad 50 proc. wieloletniej sumy opadów. 

W ostatnich tygodniach, po opadach w lutym i marcu, nastąpiła poprawa wilgotności gleby - w przypowierzchniowych warstwach do 50-95 proc. Oznacza to, że wegetacja roślin na przełomie marca i kwietnia powinna przebiegać normalnie.

„Wody Polskie” prognozują jednak długoterminowo suszę. Tak może być z uwagi na wiosenny wzrost temperatur, przy niewielkich opadach. Brak śnieżnej zimy nie zrekompensowały lutowe opady deszczu. Niedobory wód w rzekach są poważne. Susza atmosferyczna, czyli deficyt opadów jaki był notowany na przełomie lat 2019- 2020, był bardzo  duży. A taki stan występuje już trzecią zimę z rzędu.

Większość kraju prawdopodobnie będzie objęta ryzykiem wystąpienia suszy, ale najbardziej niepokojące prognozy są dla województw Polski środkowej (czyli także Kujaw) oraz środkowo-wschodniej.

Zmienia się klimat i trzeba łapać każdą kroplę wody. Powiedzmy: Stop suszy!

„Wody Polskie” przypominają, że właśnie dlatego w tym roku rusza rządowy program „Stop suszy!”, który ma zwiększyć retencję wody. Przez 7 lat przeznaczy się na to od 10 do 14 mld zł.

- Jest naprawdę skuteczny sposób na złagodzenie skutków grożących nam susz - to budowa stopnia wodnego na Wiśle na wysokości Siarzewa - uważa Maria Dombrowicz, regionalna dyrektor ochrony środowiska w Bydgoszczy. - Ta inwestycja nie będzie znacząco ingerować w naturę, bowiem znaleźliśmy sposób na kompensację strat środowiskowych. Zbiornik stanie się rezerwuarem wody na potrzeby naszego regionu.

Dziś godzina dla Ziemi

W sobotę 28 marca o godzinie 20.30 miliony ludzi na całym świecie zgaszą światło podczas symbolicznej Godziny dla Ziemi WWF.

„Zamierzamy wyrazić w ten sposób troskę o przyszłość środowiska naturalnego” - piszą aktywiści tej organizacji ekologicznej.

W tym roku w Polsce akcja odbędzie się pod hasłem „Nie tamujmy rzek! Niech płyną”. Udział w akcji Godzina dla Ziemi zadeklarowały m.in. Bydgoszcz, Włocławek i Chojnice. WWF Polska uważa, że budowa tam silnie zaburza naturalny nurt rzeki i powoduje niekorzystne zmiany stosunków wodnych. Konsekwencją jest pogłębiający się problem suszy, ryzyko powodzi oraz zmniejszanie populacji roślin i zwierząt związanych z ekosystemami rzecznymi.

Ogród: co posadzić, żeby dużo nie podlewać?

Wideo

Materiał oryginalny: Nie było śniegu i deszczów, więc znów grozi nam susza. Mamy najnowsze prognozy - Gazeta Pomorska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie