Nie będzie ul. Lecha Kaczyńskiego. Zapadł wyrok Naczelnego...

    Nie będzie ul. Lecha Kaczyńskiego. Zapadł wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego ws. dekomunizacji

    red.

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Nie będzie ul. Lecha Kaczyńskiego. Zapadł wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego ws. dekomunizacji

    Nie będzie ul. Lecha Kaczyńskiego. Zapadł wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego ws. dekomunizacji ©Łukasz Kowalski/polska press

    Ul. Lecha Kaczyńskiego jednak w Warszawie nie będzie. Taką decyzję wydał Naczelny Sąd Administracyjny. Do swoich dawnych nazw wrócą też inne stołeczne ulice.
    Nie będzie ul. Lecha Kaczyńskiego. Zapadł wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego ws. dekomunizacji

    Nie będzie ul. Lecha Kaczyńskiego. Zapadł wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego ws. dekomunizacji ©Łukasz Kowalski/polska press

    Naczelny Sąd Administracyjny oddalił większość skarg kasacyjnych wojewody mazowieckiego na wyrok sądu niższej instancji, tym samym podtrzymując wyrok ws. zmian nazw warszawskich ulic. Oznacza to, że wiele warszawskich ulic wróci do swoich dawnych nazw. W tym Al. Armii Ludowej, która przez chwilę była ul. Lecha Kaczyńskiego.

    Które ulice powrócą do dawnych nazw?


    Zgodnie z orzeczeniem sądu przywrócone mają zostać nazwy ulic:
    • 1 praskiego pułku,
    • 17 stycznia,
    • Armii Ludowej,
    • Balcerzaka,
    • Duracza,
    • Fondamińskiego,
    • Gidzińskiego,
    • Gruszczyńskiego,
    • Jędrzejowskiego,
    • Kokoszków,
    • Kulczyńskiego,
    • Małego Franka,
    • Modzelewskiego,
    • Parola,
    • Pstrowskiego,
    • Rzymowskiego,
    • Sobczaka,
    • Sternhela,
    • Szałka,
    • Wrońskiego,
    • ZWM.


    Jak sąd argumentował decyzję?


    Sędzia zwrócił uwagę, że opinia IPN ws. patronów warszawskich ulic była przygotowana w sposób niewłaściwy. - Sporządzenie tej opinii IPN w ten sposób było w tej sprawie niewłaściwe i w dużym stopniu przyczyniło się do tego, że zarządzenia wojewody zostały trafnie uznane przez sąd pierwszej instancji za wadliwe - mówił sędzia Zdzisław Kostka.

    POLECAMY:


    Czytaj treści premium w Polsce Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (4)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Inne miasta czekaja

    PissOff (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 6 / 2

    Ten wyrok daje nadzieję, że można odwrócić złą karmę


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    WRACA KARMA DO POLACTWA SKUNDLONEGO

    777 DOSTO SU J SIE LUB GIŃ (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1

    POkRYJu TYSSKA TYLKO OD OBCYCH POnuf

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Idź na wybory

    Jaras Łódź (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 9 / 1

    Idź na wybory ! Bo mochery-oszołomy po mszy pójdą stadnie. Parlament Europejski -bogata emerytura.Polska to władza dla kumpli w spółkach państwowych.
    35% to MOCHEROWY beton. Na szczęście...rozwiń całość

    Idź na wybory ! Bo mochery-oszołomy po mszy pójdą stadnie. Parlament Europejski -bogata emerytura.Polska to władza dla kumpli w spółkach państwowych.
    35% to MOCHEROWY beton. Na szczęście gramialnie opuszczający ten ziemski padół. Za kilka lat kościoły będą puste.
    Wyrosło pokolenie głupków nie znających wojny, podatnych na manipulacje populistów. Hanna Stadnik ps. "Hanka" brała udział w Powstaniu Warszawskim. Walczyła na Mokotowie jako łączniczka i sanitariuszka w Pułku "Baszta" Kompanii "O2" porucznika "Withala". Weteranka była pytana na antenie TVN24, wspomniała ojca Lecha i Jarosława Kaczyńskich, Rajmunda. Po wybuchu Powstania Warszawskiego dowodził 7. drużyną 2. plutonu kompanii K 1 Pułku "Baszta". Hanna Stadnik przypomniała sytuację, gdy Lech Kaczyński wygrał wybory w Warszawie, środowisko powstańcze gratulowało Rajmundowi.
    - Powiedział: "moim dzieciom nie wolno dać władzy, bo zniszczą każdego, kto będzie od nich lepszy, bo są złośliwi" - powiedziała Hanna Stadnik. - Ojciec, jeśli to mówi, to wie, co mówi.
    Kazmierz Kutz
    Do tego dojść musiało. Po przemianie ustrojowej musiała dojść do głosu długo tłumiona polska głupota. Dochodziła do głosu powoli, w miarę dzielenia się ludzi na demokratów i nacjonalistów. Przybrała na sile po katastrofie pod Smoleńskiem, zwłaszcza że wolnorynkowy liberalizm nie nadał właściwego priorytetu dziedzinom duchowym, także naukom o walce polskiej demokracji. Zaś edukację oddał w ręce kleru.
    To był kardynalny błąd Tadeusza Mazowieckiego, który teraz wydaje swoje owoce. Szkoła, po indoktrynacji komunistycznej, weszła w indoktrynację katolicką. Laickość systemu edukacyjnego stała się fikcją. Polski zaśmierdły nacjonalizm zaboru rosyjskiego zmieszał się z prymitywnym katolicyzmem i powstała ideologiczna mieszanina potrawy teraz realizowanej pod nazwą „dobrej zmiany".zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Idź na wybory, bo dobra zmiana straszy

    Jaras Łódź (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 6 / 1

    Idź na wybory ! Bo mochery-oszołomy po mszy pójdą stadnie. Parlament Europejski -bogata emerytura.Polska to władza dla kumpli w spółkach państwowych.
    35% to MOCHEROWY beton. Na szczęście...rozwiń całość

    Idź na wybory ! Bo mochery-oszołomy po mszy pójdą stadnie. Parlament Europejski -bogata emerytura.Polska to władza dla kumpli w spółkach państwowych.
    35% to MOCHEROWY beton. Na szczęście gramialnie opuszczający ten ziemski padół. Za kilka lat kościoły będą puste.
    Wyrosło pokolenie głupków nie znających wojny, podatnych na manipulacje populistów. Hanna Stadnik ps. "Hanka" brała udział w Powstaniu Warszawskim. Walczyła na Mokotowie jako łączniczka i sanitariuszka w Pułku "Baszta" Kompanii "O2" porucznika "Withala". Weteranka była pytana na antenie TVN24, wspomniała ojca Lecha i Jarosława Kaczyńskich, Rajmunda. Po wybuchu Powstania Warszawskiego dowodził 7. drużyną 2. plutonu kompanii K 1 Pułku "Baszta". Hanna Stadnik przypomniała sytuację, gdy Lech Kaczyński wygrał wybory w Warszawie, środowisko powstańcze gratulowało Rajmundowi.
    - Powiedział: "moim dzieciom nie wolno dać władzy, bo zniszczą każdego, kto będzie od nich lepszy, bo są złośliwi" - powiedziała Hanna Stadnik. - Ojciec, jeśli to mówi, to wie, co mówi.
    Kazmierz Kutz
    Do tego dojść musiało. Po przemianie ustrojowej musiała dojść do głosu długo tłumiona polska głupota. Dochodziła do głosu powoli, w miarę dzielenia się ludzi na demokratów i nacjonalistów. Przybrała na sile po katastrofie pod Smoleńskiem, zwłaszcza że wolnorynkowy liberalizm nie nadał właściwego priorytetu dziedzinom duchowym, także naukom o walce polskiej demokracji. Zaś edukację oddał w ręce kleru.
    To był kardynalny błąd Tadeusza Mazowieckiego, który teraz wydaje swoje owoce. Szkoła, po indoktrynacji komunistycznej, weszła w indoktrynację katolicką. Laickość systemu edukacyjnego stała się fikcją. Polski zaśmierdły nacjonalizm zaboru rosyjskiego zmieszał się z prymitywnym katolicyzmem i powstała ideologiczna mieszanina potrawy teraz realizowanej pod nazwą „dobrej zmiany".zwiń

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Nie przegap

    Wideo