Nelli Rokita: Boję się polityków, którzy mówią o miłości. Za Tuska się modlę

Redakcja
Nelli Rokita
Nelli Rokita Bartek Syta/Polskapresse
- To, co Donald Tusk wprowadził do polityki, uważam za obłudne, kłamliwe i czasami boję się takich polityków, którzy mówią o miłości. Trochę się boję Donalda Tuska. I modlę się za niego, aby nie przekroczył granicy, bym nie musiała się bać żyć w Polsce - mówi Nelli Rokita, była posłanka PiS, w rozmowie z Anitą Czupryn.

Po przegranych wyborach zamierza Pani zrobić sobie wakacje od polityki czy ma Pani jakiś plan B?
Nigdy nie będę z dala od polityki. Wiem z doświadczenia, że jeśli ja się nie zajmę polityką, to polityka się zajmie mną. Jestem społecznikiem z natury, tak że w tej polityce będę. To jest dla mnie jasne, dlatego nie potrzebuję planu B. Nie chciałam powtórnie kandydować do Sejmu ze względu na mojego męża. Uważałam, że muszę zrobić przerwę, przemyśleć. Bez wątpienia, nie chcąc, trochę weszłam na miejsce mojego męża. Często zadaję sobie pytanie, dlaczego dzisiaj mój mąż stroni od tej aktywnej polityki. Przyczyny, moim zdaniem, są głębsze i warte rozważania.

Ale Pani mąż Jan Maria Rokita cały czas milczy, dlaczego?
W ostatnich latach różne rozgrywki personalne doprowadziły do upadku polityki w wydaniu Jana Rokity. Obywatel Polski ma zamęt w głowie, spór o krzyż i sprawy homoseksualistów panują nad umysłami polityków. Cztery lata rząd przekonywał nas, że pokonanie kryzysu nie zależy od Warszawy. Czy mogło być inaczej? Tak, gdyby tacy ludzi jak mój mąż przerwali milczenie. Często zastanawiam się, dlaczego oni nie mają teraz, kiedy ich potrzebujemy, praktycznie żadnej możliwości do powrotu. Jestem optymistką i wierzę, że wszystko się zmieni ku lepszemu. Najważniejsze dla mnie jest wspierać takich ludzi jak mój mąż i to będę robić.

Na czym będzie polegać Pani działalność?
To jest dobre pytanie. Czasami tak jak mąż czuję potrzebę milczenia, potrzebuję trochę więcej dystansu do tego, co się dzieje dzisiaj w polityce. Jestem zmęczona polityką ostatnich czterech lat, która mi się nie podobała. Chcę wierzyć, że polityka w wydaniu trzech egzotycznych tenorów - Donalda Tuska, Janusza Palikota i Leszka Millera - nie wyprowadzi nas na manowce. Dlatego na pewno będę aktywna politycznie, pisząc i mówiąc, wspierając organizacje pozarządowe. Może powrócę do robienia szkoleń. To jest też pytanie, na ile ja mam, mówiąc brutalnie, zarabiać pieniądze, a na ile spełniać swoje marzenia.

Uważa Pani, że to dobrze, że Zbigniew Ziobro domagał się dyskusji na temat przegranych przez PiS wyborów?
Czy to jest dobrze, że jakaś grupa posłów odeszła od PiS i założyła swój klub? Widzę to raczej jako zjawisko pozytywne. Ludzie związani z panem posłem Ziobrą różnili się od tej większej reszty PiS. Tego na dłuższą metę pogodzić nie było można.

Czym się różnili?
Określiłabym ich jako młodych gniewnych, którym się śpieszy, którzy chcą wszystko szybciej, są po prostu niecierpliwi, a z drugiej strony - znaleźli się między polityką czysto PR-owską PO a polityką konserwatywną, polityką, gdzie tradycja i pamięć historyczna są najważniejsze, gdzie ważne są wartości. Ziobrowcom imponował sukces PR, na który, mam wrażenie, Jarosław Kaczyński do końca się nie godził.

CZYTAJ TEŻ:
* Nelli Rokita: Po wyborach chyba pójdę na pielgrzymkę
* Nelli Rokita: Tuskowi bliższa jest dyktatura Kaddafiego. Dlatego umywamy ręce
* Ktoś przestrzelił szybę w biurze Nelli Rokity

W skrytości ducha nie sympatyzuje Pani z ziobrystami?
Absolutnie. Nigdy nie sympatyzowałam. Mnie żyje się lepiej z ludźmi, którzy jednak widzą wielką siłę polityki w kontynuacji tożsamości państwa, w roli państwa narodowego, które nie dopuszcza do końca wybryków czysto PR-owskich, dba o to, by nie dopuścić do strasznego kryzysu edukacji, tradycji, upadku rodziny. Ja stawiam na rodzinę, a nie na jednostkę. Prawo i Sprawiedliwość wspiera rodzinę, słabych, wykluczonych. Z takimi ludźmi jest mi po drodze. Ja jestem...

Kaczystką?
Nie ukrywam, kaczkę lubię, ale tylko polską. (śmiech) Mnie imponują tacy ludzie jak Jarosław Kaczyński, taką osobą jest też mój mąż. To ludzie, którzy dbają o narodowego ducha Polski. Nie rozumiem tych, którzy stawiają tylko na szybkie tempo życia, na PR i rozgrywki personalne. Jeżeli ktoś się śpieszy roztopić się w tym dobrobycie brukselskim, to z nim nie jest mi po drodze. Jestem Europejką, bez wątpienia doceniam szybkie tempo życia. Nie jestem więc do końca tą kaczuszką, ale ludzie Prawa i Sprawiedliwości mi imponują i ja chcę być blisko nich.

Jaki widzi Pani scenariusz dla PiS po odejściu Ziobry?
Pozytywny. Zawsze był, moim zdaniem, jakiś rodzaj światopoglądowego konfliktu między tymi, którzy zostali w PiS, a tymi, którzy odeszli. Nie znam dobrze grupy, która odeszła z panem posłem Ziobrą, ale ci, którzy zostali, tworzą dobry zespół do prac merytorycznych. Co można zrobić lepiej? Może wzmocnić struktury regionalne, otworzyć się na rozmowę z mass mediami, nie patrząc na ten wredny PR. Ludzie PiS wybrali drogę tradycyjnego podejścia do polityki. Potrzebują więcej rozmów, dyskusji wewnątrz partii. Droga, którą podąża Jarosław Kaczyński, mi się podoba. To jest droga spokoju, niezwracania uwagi na zaczepki medialne. Ci, którzy opuszczają PiS, mają chęć podążania drogą Donalda Tuska. Mogą osiągnąć sukces, ale mogą też się rozczarować, że nie potrafią być tak perfekcyjni jak Donald Tusk i tego sukcesu nie osiągną. Mogą się złamać gdzieś po drodze, jak to stało się z PJN. Słoneczko Peru może dla nich być za gorące.

W co gra Zbigniew Ziobro? Chce przejąć elektorat PiS?
Wierzy we własne siły, w to, że jest liderem, że potrafi. Młodość podpowiada mu, że może jeszcze rozszerzyć swój elektorat. Trochę przypomina mi bunt syna, który chce być samodzielny, ale do końca nie wie, jak chce to zrobić. Gdyby wiedział i miał odwagę, to nie robiłby tego teatru, który zrobił. Miałabym dla niego większy szacunek, gdyby powiedział: "My z Jackiem Kurskim idziemy swoją drogą", którą zresztą już szli od dłuższego czasu. A nie czekają na wyrzucenie, biegają po mediach. Życzę mu i jego środowisku sukcesu. Zobaczymy, ale na razie był mały falstart.

CZYTAJ TEŻ:
* Nelli Rokita: Po wyborach chyba pójdę na pielgrzymkę
* Nelli Rokita: Tuskowi bliższa jest dyktatura Kaddafiego. Dlatego umywamy ręce
* Ktoś przestrzelił szybę w biurze Nelli Rokity

Dlaczego PO znów wygrała wybory?
Szczerze mówiąc, wierzyłam, że będzie miała gorszy wynik. Jest tendencja w polityce całej Unii Europejskiej, że opakowanie jest ważniejsze od treści. Proszę popatrzeć, jak długo trwało szkodliwe rządzenie Berlusconiego we Włoszech. Mimo że na językach Włochów to było już od dawna. A on trwał i Włosi trwali w błędzie, że Berlusconi coś naprawi. Nie naprawiał, ale rządził, bo miał telewizję, umiał siebie sprzedać w ładnym opakowaniu. Donald Tusk też potrafi zaimponować. Z podziwem patrzyłam, jak unikał konfliktów społecznych, umiejętnie rozdawał pieniądze i to spowodowało, że ludzie nie doznali życiowych niewygód. Jednak dobre czasy minęły. Teraz będzie musiał poruszać trudne sprawy, będzie musiał powoli odkryć karty. Moim zdaniem myśmy od dawna byli w kryzysie, a zielona wyspa była kpiną.

Pani nadal uważa, że Donald Tusk ma wilcze oczy?
Donald Tusk bardzo szybko się uczy i zauważył, że te jego oczy muszą być teraz łagodne. Umiejętnie przybrał maskę człowieka, który chce dla nas wszystkich tylko najlepszego. Jeśli kiedyś miał dziesięć dobrych sloganów, to dzisiaj żongluje ponad sto pięćdziesięcioma sloganami. Nauczył się tego języka, powiedziałabym nowoczesnej nowomowy. Ona nie udała się w PRL, a pan premier doprowadził ją do perfekcji. Obserwuję, jak potrafił się umiejętnie ukryć za maską dobroczyńcy, który uratuje Polskę, a nawet Europę. Zastanawiam się, czy nadal będzie się zajmował rozgrywkami wewnątrz partii i w ten sposób będzie utrzymywał się przy władzy, czy podejmie konkretne kroki naprawy.

Dlaczego nie lubi Pani premiera? Skrzywdził Pani męża?
Z ludźmi mnie łączą przede wszystkim sprawy, a nie poglądy. Nie mam emocjonalnego stosunku do Donalda Tuska. Podziwiam go za umiejętną manipulację polityczną. Ale nie wierzę w miłość w polityce. To, co Donald Tusk wprowadził do polityki, uważam za obłudne, kłamliwe i czasami boję się takich polityków, którzy mówią o miłości. Przyznam, że trochę się boję Donalda Tuska. I modlę się za niego, aby nie przekroczył granicy, bym nie musiała się bać żyć w Polsce.

Rozmawiała Anita Czupryn

CZYTAJ TEŻ:
* Nelli Rokita: Po wyborach chyba pójdę na pielgrzymkę
* Nelli Rokita: Tuskowi bliższa jest dyktatura Kaddafiego. Dlatego umywamy ręce
* Ktoś przestrzelił szybę w biurze Nelli Rokity

Wideo

Komentarze 16

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

S
Sybirak

Ta idiotka lepiej niech się zamknie.

p
palomar

Tak smutno bylo a tu nagle powraca panna Nelllli Rakieta i bedzie wesolo .Na wstepie wyznala milosc Tuskowi i mowi ,ze bardzo go lubi .

d
dlugo_pis

o maryjo...nic dodac nic ujac

Z
Zbyniek

Kaczor i Jaś Maria są eunuchami bez własnych dzieci

o
oli

Ma pani rację.

s
sebi

Ona winna fruwać,Jej glupota nie zna granic.Kobiety są madre,ale ona -dno dna,Że tez mąz to nie widzi.Wyjechac z Polski i zniknac na zawsze..

g
gomółka

ta pełnia władzy jaką uzyskali postkomuniści czyli PO uzmysławia nam że osiągneli też pełnię władzy w mediach które trąbią na jedną nutę i prowadzą indoktrynację społeczeństwa. Najlepszym przykładem jest zarządzenie Krajowej Rady Radiofoni i Telewizji o tym że TYLKO STACJE TVP+TVN+POLSAT MAJĄ MIEĆ ZAGWARANTOWANY DOSTĘP NIEOGRANICZONY DO WSZYSTKICH KABLÓWEK W POLSCE. To jest zamach na wolność mediów. Osiągnęli ideał do którego dążyli komuniści w latach 50-tych.

k
kiki

nie rozumniem jak rokita pozwala zonie gadac takie glupoty ja zawsze uwazalam ja za troche nierozgarnieta te jej wypowiedzi sa tak puste dlaczego on jej na to pozwala a juz szczyt porownywac go z kaczynskim ona robi mu krzywde chyba ze on naprawde taki jes tylko ja sie nie poznalam . panie janku niech pan wplynie jakos na zone zeby sie wiecej nie wypowiadala i nie robila z siebi idiotki .Skoro jej kochany prezes chcialby ja zatrzymac to dal by jej pierwsze miejsce na liscie i by z nim zostala .cz ona tego nie wie czy jest tak pusta ze pis chcial sie jej pozbyc.

r
ryszard

p.Nelly,jeden drugiego wart.Moze zamiast opowiadac o polityce,kupi pani komlet garow i zacznie robic cos w miare pozytecznego?

t
todd

PO wypowiedziach "POzytywnie wytresowanego w nienawiści" stada platformerskich Baranów doskonale widać jakim "sukcesem" okazała się sztandarowa POlityka Miłości jaką rudy Fircyk zaordynował swoim ćwierćinteligentom PO tanich szkołach

M
Miklus

Można być mądrym inaczej, ale to jeszcze nie powód, by się z tym obnosić. I zastanawiam się, kto obecnie pełni obowiązki, które powierzone były pani Nelly. Miała ona doradzać prezydentowi w sprawie kobiet. To był błąd, w sprawie kobiet doradzać należało i nadal należy Jarosławowi, co Rokicina mogłaby robić prywatnie, skoro jest jego wielbicielką.

O
Obserwator

Myślałem, że wreszcie żyjemy w normalnym kraju a to prymitywne beztalencie parlamentarne nadal straszy w internecie. Ta bywatelka ZSRR z urodzenia - o głębokich korzeniach z kraju gdzie biją głupków w samolocie - znakomity doradca od spraw polskich kobiet - kiedy, kiedy, kiedy wreszcie zniknie z Intermetu i mediów bezpowrotnie.

K
Kaszebe

Nie wiem kto popiera Rokicinę i dlaczego jest lansowany tak głupawy garkotłuk.

w
wstyd za takich

jej wyrabac cala prawde o jej Jasiu i tym, jak to ''blizniacy'', chcieli zniszczyc ''TUSKA'', oferujac tak malo kompetentnej osobie jak p. Nelly, stanowisko doradcy p. prezydenta,a pozniej miejsce na listach PIS. To byla zwykla KORUPCJA POLITYCZNA,za PODATNIKA pieniadze. Teraz to ta pani moze sie uczyc stac w ''ROZKROKU'' i nie opowiadac glupstw znow kosztem czytelnika,podatnika. Mamy dosyc tych co traktuja spoleczenstwo jak CIEMNY LUD.

G
Gazda z Diabelnej

Niech ta Pani modli się o zdrowie bo o inne rzeczy już za późno

Dodaj ogłoszenie