Neil Peart, perkusista grupy Rush i autor tekstów, nie żyje. Kanadyjczyk należał do najlepszych perkusistów na świecie. Miał 67 lat

Tomasz Dereszyński
Tomasz Dereszyński

Wideo

Zobacz galerię (1 zdjęcie)
Neil Peart był zaliczany do najlepszych perkusistów rockowych na świecie. Każdy koncert kanadyjskiej grupy Rush musiał składać się z długiej solówki mistrza perkusji. Musiał.

Neil Peart był mistrzem perkusji, do tego pisał świetne teksty do utworów grupy Rush. Kanadyjskie trio jest bardzo popularne w Polsce. Niestety nigdy nie udało się zorganizować koncertu tej grupy w Polsce z wielu powodów.

Neil Peart (ur. 12 września 1952 r. w Hamilton w Kanadzie) ostatnio mieszkał w Santa Monica w Kalifornii w USA. Zmagał się rakiem mózgu.

O śmierci poinformował w piątek, 10 stycznia 2019 r., Elliot Mintz, rzecznik grupy Rush. Neil Peart odszedł 7 stycznia 2020 r. dołączając do wielkich muzyków, którzy odeszli na wieczną wartę.

Hołd zmarłemu perkusiście złożył premier Kanady Justin Trudeau. "Straciliśmy legendę. Ale jego wpływy i dziedzictwo będą żyły wiecznie w sercach melomanów w Kanadzie i na całym świecie" - napisał na Twitterze.

Smutku i żalu nie kryją koledzy z zespołu Rush - wokalista oraz basista i klawiszowiec Geddy Lee a także gitarzysta Alex Lifeson.



Ze złamanymi sercami i najgłębszym smutkiem musimy podzielić się okropną wiadomością, że we wtorek nasz przyjaciel, brat duszy i kolega z zespołu od ponad 45 lat, Neil, przegrał swoją niesamowicie odważną trzy i pół letnią walkę z rakiem mózgu.

Kirk Hammett, gitarzysta grupy Metallica:

Grupa Rush została założona w 1968 r., a swój debiutancki album wydała w 1974. Zespół zdobył w sumie 22 złote i platynowe płyty. Sprzedaż w USA wyniosła 25 milionów egzemplarzy. 18 kwietnia 2013 r. Rush trafił do Rock and Roll Hall of Fame.

Zobacz też: Ci muzycy zmarli w 2019 r.

Neil Peart, dramat rodzinny

Neil Peart nie miał łatwo w życiu prywatnym. 10 sierpnia 1997 r. córka Pearta, 19-letnia Selena Taylor, zginęła w wypadku samochodowym w trakcie jazdy na uniwersytet w Toronto. Zaledwie kilka miesięcy później u jego żony, Jackie Taylor, zdiagnozowano nieuleczalnego raka. Jackie zmarła w 1998 r.

Jak przyznał później, po pogrzebie oświadczył kolegom z zespołu, że nie jest w stanie grać dalej. Perkusista udał się w podróż swoim motocyklem. Przemierzył nim Amerykę Północną i Centralną. Po powrocie zdecydował się na wznowienie współpracy z Rush, wydał książkę "Ghost Rider: Travels on the Healing Road", w której opisał swoją emocjonalną podróż po stracie rodziny.

Paul Stanley (The Starchild), współzałożyciel grupy Kiss:

Podczas wizyty u Andrew MacNaughtana, długoletniego fotografa Rush, w Los Angeles, Neil Peart poznał Carrie Nuttall, z którą wziął ślub 9 września 2000 r. Na początku 2001 r. oświadczył swoim kolegom że jest gotowy wrócić do zespołu.

Powrót do grupy Rush dał fanom nowe nagrania. Jednak Neil Peart zrezygnował z udziału w konferencjach prasowych by uniknąć pytań o tragedię rodzinną sprzed lat.

12 sierpnia 2009 r. na świat przyszła córka Neila Pearta, Olivia Louse Peart.

Neil Peart od małego zdradzał ochotę do grania na perkusji. Jako malec lubił wystukiwać rytm za pomocą pałeczek do ryżu. Na trzynaste urodziny rodzice kupili synowi zabawkową perkusję i prawdziwe pałeczki do gry oraz zapisali na lekcje perkusji w Peninsula Conservatory of Music. Rok później dostał od mamy u taty prawdziwą perkusję.

Neil Peart: debiut na scenie

Mając 14 lat zadebiutował na scenie. Przy okazji Wigilii wystąpił w St. Johns Anglican Church Hall w rodzinnym mieście. Niedługo potem dołączył do swojej pierwszej grupy o nazwie The Eternal Triangle. Zespół wystąpił w Lakeport High School, wykonując m.in. piosenkę pod tytułem „LSD Forever”. Wtedy też Neil wykonał przed publicznością swoje pierwsze solo. Neil Peart lubił zagrać solówkę, z czego zresztą słynął już w czasach gry w grupie Rush.

Jako osiemnastolatek wyjechał na kilkanaście miesięcy do Londynu. Tam grywał w różnych zespołach, pracował też dorywczo. Ostatecznie wylądował w sklepie z pamiątkami dla turystów. Będąc w Anglii myślał nawet o porzuceniu starań o byciu profesjonalnym muzykiem. Na szczęście stało się inaczej.

Po wielu miesiącach pobytu na Wyspach Brytyjskich wrócił do Kanady i poszedł do pracy w firmie w której pracował jego tata.

Neil Peart w Rush, początki

Tymczasem ciągnęło wilka do lasu. Został "zwerbowany" do grupy Hush. Koledzy namówili Pearta do próby załapania się do składu grupy Rush, znanej już w okolicach Toronto i nie tylko. Zespół Rush miał na swoim koncie pierwszą płytę "Rush" (1974) a na skutek kłopotów zdrowotnych ówczesnego perkusisty, Johna Rutseya, szukał kogoś na jego miejsce. No i Neil pojechał na przesłuchanie.

Członkowie Rush Geddy Lee i Alex Lifeson opisywali pojawienie się młodego perkusisty na przesłuchaniu w sposób humorystyczny. Neil Peart pojawił się "ubrany w krótkie spodenki, w starym, zdezelowanym samochodzie, z perkusją upchnięta z tyłu, walającą wśród puszek po napojach". Sam Peart wspominał przesłuchanie u Rush jako „kompletną katastrofę”.

Po namyśle Lee i Lifeson przyjęli Pearta do zespołu. Jak wspominali, podobał im się jego styl gru, który kojarzył im się ze sposobem grania Keitha Moona z The Who. Tak więc Neil Peart dołączył do grupy Rush 29 lipca 1974 r. na dwa tygodnie przed rozpoczęciem pierwszego tournée zespołu po USA.

Neil Peart zajął się grą na perkusji i pisaniem tekstów, Geddy Lee i Alex Lifeson tworzeniem muzyki. Wychodziła z tego kapitalna muzyka.

Rush w Polsce

Szkoda, że w Polsce nie mieliśmy możliwości obejrzeć koncertu Rush, choć fani z Polski korzystali z okazji, że Rush od czasu do czasu koncertował w Europie.

TOP 5 płyt grupy Rush (subiektywny wybór autora)

  • Moving Pictures (1981)
  • A Farewell to Kings (1977)
  • 2112 (1976)
  • Hemispheres (1978)
  • Clockwork Angels (2012)

oraz fenomenalny zapis koncertu w Brazylii czyli

Rush in Rio live (2003)

TOP10 utworów Rush, chronologicznie (subiektywny wybór autora)

  • Anthem (Fly By Night, 1975)
  • Xanadu (A Farewell to Kings, 1977)
  • Cygnus X-1 - Book one - The Voyage (A Farewell to Kings, 1977)
  • Cygnys X-1 - Book two - Hemispheres (Hemispheres, 1978)
  • La Villa Strangiatto (Hemispheres, 1978)
  • Tom Sawyer (Moving Pictures, 1981)
  • Red Barchetta (Moving Pictures, 1981)
  • YYZ (Moving Pictures, 1981)
  • The Camera Eye (Moving Pictures, 1981)
  • Caravan (Clockwork Angels, 2012)

Polecamy: Viki Gabor mniej oficjalnie

Komentarze 10

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Dziękuję bardzo autorowi tego artykułu za te smutne wieści o śmierci perkusisty grupy RUSH , niestety na Polskim rynku muzycznym prym wiedzię tandetna muza w stylu ; PIĘKNI I MŁODZI / SŁAWOMIR !!!

G
Gość
11 stycznia, 18:02, Gość:

Bez złośliwości z mojej strony ludzie umierają milonami na swiecie na raka więc w czym PROBLEM? ostatnio byłam na POGRZEBIE 10 letniego dziecka tez miał raka (glejak) i nikt o tym nie pisał.Facet mial 68 lat.

Kogo obchodzi gdzie ty byłaś. Zmarł ktoś kto dla wielu milionów ludzi znaczył bardzo wiele. Ty nie znaczysz nic. Po co pisać takie głupie komentarze ?

G
Gość
11 stycznia, 20:16, Ola:

Brawo, brawo... nie spodziewałam się tak profesjonalnych artykułów.

Ech... szkoda Neila i szkoda Rush... smutno mi dzisiaj...

Smutny dzień dzisiaj. Szacunek dla "Trójki" bo wciąż Rush puszczają.

O
Ola

Brawo, brawo... nie spodziewałam się tak profesjonalnych artykułów.

Ech... szkoda Neila i szkoda Rush... smutno mi dzisiaj...

G
Gość

to najbardziej profesjonalny artykuł jaki przeczytałem w tej gazecie

A
Alek

Teksty Hemispheres sa oparte na mitologii greckiej i to jest bardzo dobra poezja.

P
Paweł

Każda nowa płyta Rush to zawsze było święto w moim domu. Więcej już takich świąt nie będzie, a dzisiaj jest mi bardzo bardzo smutno...

H
Heniek H. / Koszalin

Śmierć perkusisty ;RUSH ; to wielka strata dla muzycznego świata !

Jestem fanem muzyki Rush od zawsze !

odszedł rewelacyjny perkusista i prawy człowiek !

P
Pocztowiec

Zmarł najwybitniejszy perkusista! Cześć jego pamięci!

F
Fan

Przykra wiadomosc.

Wspanialy muzyk I czlowiek....

Dodaj ogłoszenie