Nazywajmy czarnym to, co jest czarne

Paweł Zarzeczny
Dwa najważniejsze wydarzenia weekendu? Fabio Capello rezygnuje z prowadzenia reprezentacji Anglii. Luis Suarez rezygnuje z podania ręki Patrice'owi Evrze. Oba zdarzenia mają podłoże głębsze, niż się zdaje. Mianowicie oba to obrona przed bezmyślnym atakiem.

Capello rezygnuje, bo angielska federacja odsunęła od funkcji kapitana Johna Terry'ego. Media podają, że słusznie, bo ten miał nazwać (czego nie udowodniono), rywala z boiska p… cz… ch... Ale mam dystans do informacji naszych mediów, bo Terry, ten co podrywa narzeczone kolegom i pudłuje decydującego karnego dla Chelsea w finale Ligi Mistrzów, wedle Evry miał go nazwać, hm, kobietą. Nie dick, a cunt. No więc, jeśli cytat (bardzo i najuprzejmiej przepraszam za szczegóły) tak bardzo się różni, no to może Terry powiedział kompletnie coś innego, na przykład: spadaj? I za to ma tracić opaskę kapitańską, na którą pracował całe życie? Tylko dlatego, że rywal, rodzaju męskiego czy żeńskiego, faktycznie jest czarny?

Czytaj też: Premier League: Kapitan Chelsea, John Terry rasistą? Policja zbada sprawę

No, a druga sprawa, Suarez, najlepszy piłkarz Ameryki Południowej w dekadzie triumfów Messiego, nie podaje ręki Evrze. Wiecie co? Sam bym mu nie podał ręki. Evra i Suarez grali w meczu. Ubliżali sobie nawzajem. Ale tamten pobiegł na skargę do mediów, że jako czarnoskóry jest szykanowany. Suarez nie przyznał się do winy, ale dostał osiem meczów zawiasu. No i co, wy byście oskarżycielowi podali rękę? Jeżeli nawet teściowej robicie kłótnię o przypalony kotlet?

Czytaj też: Luis Suarez zawieszony na 8 meczów za rasizm

Ja rozumiem i Capello, i Suareza. Na boiskach się przeklina i ubliża, to nie Wersal, wie to każdy, kto raz wciągnął getry. Ale bita jest tylko jedna strona. I wciąż przez tych samych. Przez ludzi, którzy sami się obrażają o wiele częściej, o wiele mocniej. Nie wiem, jak to napisać, choć niby wiem wszystko, ale doszliśmy do granicy. Najlepszy włoski trener, najlepszy angielski piłkarz i najlepszy snajper południowej Ameryki cierpią za to, że ktoś ich pomawia o obrazę. Tak, może jesteśmy nietolerancyjni, niedobrzy, okropni, wstrętni, ale przez to wieczne latanie na skargę za wyzwiska psujemy fantastyczną współpracę między białymi a czarnymi, żółtymi. Lekko ta równowaga, wspaniale twórcza i pokojowa, zaczyna się chwiać. I stąd, jak myślę, zachowanie Suareza, który nie podał ręki komuś, kto go postanowił zniszczyć.

Angielskie media stawiają na poprawność, czyli Capello, Terry i Suarez są głupcami. Znajomy Anglik mówi mi, że nikt nie chce podburzać mniejszości afrykańskiej, pamiętając o niedawnych bitwach w Londynie. No, wariactwo.

Czytaj też: Selekcjoner reprezentacji Anglii Fabio Capello podał się do dymisji. Zastąpi go Harry Redknapp?

Jak tak szykuję się na ten tydzień, to Wisła zagra ze Standardem Liege. A tam gra Mohamed, a nazwisku Tchite. No i on dostał nagrodę Hebanowego Buta. Hebanowego! Czyli klasyczne oszustwo poprawnych politycznie - czy nie można tej nagrody nazwać Czarnym Butem dla najlepszego piłkarza z Afryki (on akurat z Burundi). Czy potrzebne jest nam oszukiwanie się? Karanie Suareza ośmioma meczami, bo nazwał Evrę Murzynkiem? A Terry'ego, że w ferworze meczu posprzeczał się z Ferdinandem, jak kłócą się miliony ludzi na świecie? Przy obiedzie, bo zupa za słona?

Capello nie wytrzymał, Suarez również. W Anglii już 10 proc. poparcia ma British National Party, z mnóstwem Polaków w składzie. Można nacjonalizm powstrzymać. Ale tylko, gdy odpowiedzialnie zaczną się zachowywać wszyscy. I nie karać każdego, kto na czarne powie, że to czarne. A na białe, że białe.

Taki to skandal, naprawdę?

PS. Aha, chciałem napisać, że pasjonuje mnie walka Bjoergen z Kowalczyk. Ale nie pasjonuje.

Czytaj też: Pozostałe felietony Pawła Zarzecznego

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

m
mart
O ile wiem, w skandalu Terryego chodzi bardziej o słowo 'black' czyli kolor jakiego panicznie boją się wszystkie zachodnie (a obecnie również powoli nasze) państwa. Sam John twierdzi, że krzyknął 'blind' czyli ślepy i o to toczyć będzie się rozprawa w lipcu...
Dodaj ogłoszenie