Nawet kilkanaście tysięcy zł za rower to norma. Polacy coraz częściej decydują się na zakup roweru elektrycznego [GALERIA, WIDEO] [06.02]

Maciej Badowski
Maciej Badowski

Wideo

Zobacz galerię (6 zdjęć)
Coraz większy nacisk na zdrowy styl życia i ruch sprawiają, że spora grupa osób decyduje się na rozpoczęcie przygody z jazdą na rowerze. Kupujemy coraz droższe rowery, a na rynku coraz lepiej radzą sobie rowery ze wspomaganiem elektrycznym. To dobry czas na rozpoczęcie przygotowań do sezonu?

- Najpopularniejszy przedział cenowym w jakim szukamy roweru to pomiędzy 3 a 5 tys zł. - Ta półka cenowa jest najbardziej poszukiwana przez Polaków- mówi Agencji informacyjnej Polska Press Dawid Rogóż, ekspert rowerowy Arkus& Romet. - Jednak zauważamy, że coraz więcej osób szuka rowerów w przedziale od 5 do 16 tys zł- dodaje.

Przed zakupem

Na co zwrócić uwagę przed zakupem? Przede wszystkim ustalmy w jakich warunkach najczęściej będziemy z niego korzystali. Czy to będzie dojazd do pracy, czy wypad poza miasto w weekend. Każdy rower ma swoje przeznaczenie, ale na rynku dostępne są również rowery uniwersalne. Drugi równie ważny punkt to budżet jaki dysponujemy.

- Mając te dwa punkty dopiero wtedy tak naprawdę możemy się rozglądać za naszym jednośladem- mówi ekspert.

Nowa kategoria. Rowery elektryczne

Ten rodzaj rowerów staje się coraz popularniejszy w Polsce. Jednak cały czas panuje wokół nich wiele mitów. Dużo osób sądzi, że jadą same, co nie ma nic wspólnego z rzeczywistością, bo to nie skutery. eBike dokłada dodatkową moc podczas pedałowania. Sprawia, że rower jedzie łatwiej i daje dużo przyjemności tam, gdzie nie ma jej na tradycyjnych dwóch kółkach.

Bardziej zaawansowani rowerzyści będą mieli dodatkową przyjemność z nauki wchodzenia w bandy i skoków podczas podjazdów. A nasz lokalny rynek zawsze naśladuje zachodni, gdzie elektryki dawno są już w powszechnym użyciu.

- Wiele osób myli te rowery ze skuterami. To nie jest tak, że przekręcamy manetkę gazu i rower automatycznie startuje, ale to my jadąc na rowerze, zaczynając pedałować, rower wraz z systemem elektrycznym nam pomaga. W momencie kiedy my naciśniemy na pedał, system szczytuje siłę, moment obrotowy i dopiero włącza asystę, z jaką powinien zadozować moment obrotowy. Dopiero wtedy rower elektryczny spełnia swoje zadanie- tłumaczy ekspert.

Zatem co przemawia za rowerem elektrycznym? - Możemy jeździć dalej, wyżej, więcej. Ten rower może służyć każdemu: dzieciom, dorosłym osobom starszym a nawet sportowcom- dodaje.

Wysoka cena elektryków

Cena roweru średniej klasy to minimum 2 tys zł. Do tego trzeba dołożyć dobry markowy system elektryczny, baterię litowo- jonową, którą znamy z telefonów komórkowych. To tak naprawdę robi nam tę cenę. -Oczywiście tak samo jak w rowerach tradycyjnych posiadamy kategorię miejską, trekingową, górskie i enduro. Tak samo mamy z systemami elektrycznymi. Od tanich do tych bardziej wyszukanych, aż do tych najdroższych. Powoduje to, że cena roweru jest diametralnie różna od tego podstawowego, do tego naprawdę wysokiej jakości- mówi Rogóż.

Sprzedaż i zainteresowanie

- W Polsce sprzedaż rowerów elektrycznych od 5-6 lat wzrasta- mówi ekspert.- Owszem na zachodzie jest to zupełnie inny poziom. Tam sprzedaje się ich dużo więcej, ale ten trend jest już zauważalny nad Wisłą. Coraz więcej ludzi szuka lepszych rowerów, w wyższych cenach- dodaje.

Rowery elektryczne przegonią te tradycyjne? Zdaniem eksperta to zbyt daleko idąca teza. Można powiedzieć, że elektryki zabrały pewien procent rynku sprzedaży zwykłych rowerów, ale trzeba to traktować jako inną kategorię- podsumowuje.

Materiał oryginalny: Nawet kilkanaście tysięcy zł za rower to norma. Polacy coraz częściej decydują się na zakup roweru elektrycznego [GALERIA, WIDEO] [06.02] - Strefa Biznesu

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

H
Heniu

Elektryki są bardzo fajne i rzeczywiście pozwalają na bardziej komfortowe podróżowanie np do pracy bez nadmiernego pocenia się jak to ujął kolarz.

Swego czasu czytałem o rowerach elektrycznych i jakie niosą za sobą udogodnienia https://www.rowertour.com/blog/rower-elektryczny-czyli-e-bike-idealny-srodek-transportu-w-zatloczonym-miescie

Jak narazie jestem zwolennikiem zwykłego roweru bo mam jeszcze na tyle sił by [obraźliwe]ować nawet przez kilkadziesiąt km. Ale nie przeczę ze kiedyś sobie takiego rowerka nie sprawie :)

K
Kolarz

Nie chce się spocić dup..y ?!

Elektryków się zachciało lenie !

G
Gość

Te elektryki to 1 razowy szmelc retro nie można baterii kupić na zapas jak się zepsuje to kupić trzeba cały rower. To ciekawe kto będzie to kupować jaki frajer do tego dobra dbałość o ekologię i klijęta jakość dbałość o ekonomie. Do tego rowery często są tak projektowane że bateria jest wbudowana lub nie ma dostępnego zamiennika a jak jest to drogi jak używane auto. Bardziej o elektryków retro opłaca się lokata teraz jest moda na elektryki bo retro świry dyktują trend pod ekonomie. Ciekawe kiedy doczekamy się technologii rodem z SF twardego czy SF Fantasy na razie koty proferują ekonomiczny Dramat.

G
Gość

Mój rower nie należał do najtańszych, pełny strój morecyclingco także trochę kosztował ale to specjalna włoska tkanina, idealnie leży, nie krępuje ruchów a to bardzo ważne przy dłuższych trasach np. 60 km w jedną stronę.

K
Krzysztof

Ale prawda jest taka, ze rower wystarczy na lata. Ja pobrałem pożyczkę z sprintcash.pl wszyscy uważali, że to idiotyzm. Teraz moje koszty dojazdu tak się zmniejszyły, że nie tylko udało mi się ją spłacić w ciągu kilku miesięcy ale stać mnie bym jechał na jakie krótkie wakacje. Rower nie ma tysiąca dodatkowych opłat jak samochód i jest tańszy od komunikacji miejskiej.

b
bandyctwo

producenci to naciągacze. wystarczy popatrzeć na wyroby. większość to tandetne jednorazówki za grosze. w tym są artykuły gdzie jako samodzielny produkt kosztuje kilka złotych ale już jako element chodliwego towaru lub dodatek do niego potrafi być warte i kilka setek. w PRL większość dzisiejszych wytwórców siedziałoby w pudle za oszustwa.

Dodaj ogłoszenie