Nauczyciele krytykują propozycję zawieszenia matury z matematyki

Bartosz DybałaZaktualizowano 
Ogromne kontrowersje wśród nauczycieli i dyrektorów szkół wzbudził pomysł Najwyższej Izby Kontroli, która zaproponowała, by rozważyć zawieszenie egzaminu maturalnego z matematyki jako obowiązkowego dla wszystkich uczniów. Wielu matematyków nie pozostawia na propozycji suchej nitki. I proponuje, by zająć się lepiej rozwiązaniem problemów w systemach kształcenia przyszłych nauczycieli i oceniania uczniów.

Nauczanie matematyki w szkołach pozostawia wiele do życzenia - zaalarmowała Najwyższa Izba Kontroli. Z przygotowanego przez nią raportu wynika, że w latach 2015 - 2017 średnio co szósty uczeń nie zdał matury z tego przedmiotu.

Kluczowe są wnioski, które do ministra edukacji narodowej skierowała NIK. „Najwyższa Izba Kontroli wnosi również o rozważenie możliwości zawieszenia egzaminu maturalnego z matematyki jako obowiązkowego dla wszystkich uczniów do czasu poprawy skuteczności nauczania tego przedmiotu w szkołach”. I to właśnie ten pomysł wzbudził największe kontrowersje.

Małopolska. Fashion from studniówki 2019. One mogą przyćmić ...

Na propozycji NIK suchej nitki nie pozostawia Jacek Kaczor, dyrektor I Liceum Ogólnokształcącego w Krakowie. Twierdzi, że już samo porównywanie przez kontrolerów wyników z obowiązkowych egzaminów maturalnych z matematyki i języka angielskiego było niefortunne.

- Zostały ze sobą zestawione przedmioty mocno do siebie nieprzystające. Trzeba zauważyć, że w skali kraju spośród wszystkich obowiązkowych egzaminów maturalnych to właśnie w przypadku języka angielskiego wyniki są najlepsze. Stąd wrażenie, że z nauczaniem matematyki jest w Polsce źle. Nic bardziej mylnego - twierdzi dyrektor Kaczor.

Argument, że skoro wyniki z matury są na niskim poziomie, to powinno się zrezygnować z egzaminowania uczniów, nazywa demotywującym. I dodaje: - Poziom trudności egzaminu maturalnego z matematyki jest obecnie tak dobrany, że każdy uczeń jest w stanie się do niego przygotować i go zdać. Jeśli nie jest, to znaczy, że na pewnym etapie przygotowań doszło do błędów. Ale to nie jest argument za tym, by rezygnować z egzaminowania uczniów.

Na przykładzie Małopolski sprawdziliśmy, czy faktycznie ze zdawalnością obowiązkowego egzaminu z matematyki jest tak źle, jak w skali całego kraju ocenia NIK. Przykładowo w ubiegłym roku do egzaminu dojrzałości w naszym regionie przystąpiło łącznie blisko 25 tys. absolwentów liceów i techników.

Testy z wszystkich trzech obowiązkowych przedmiotów zdało 83,1 proc. z nich. Maturę na poziomie podstawowym z języka polskiego w naszym regionie - podobnie jak przed rokiem - oblało 2 proc. zdających. Taki sam odsetek nie poradził sobie z obowiązkowym testem z języka angielskiego. Tymczasem właśnie egzamin z matematyki okazał się za trudny aż dla 10 proc. uczniów. Ale to i tak lepszy wynik niż rok wcześniej. Wtedy matematykę oblało 14 proc. z nieco ponad 25 tys. maturzystów.

- Jeżeli naprawdę mamy dążyć do poprawy skuteczności nauczania tego przedmiotu, to nie należy zawieszać obowiązkowego egzaminu maturalnego z matematyki. Sam w sobie jest on również motywacją dla uczniów, by do tego przedmiotu się przykładać - twierdzi Katarzyna Motyl, wicedyrektor w Zespole Szkół Salezjańskich i doświadczona matematyczka.

Tymczasem Najwyższa Izba Kontroli zwróciła też w swoim raporcie uwagę na to, że aż 42 proc. uczniów kontrolowanych szkół ponadgimnazjalnych miała na świadectwach z matematyki tylko ocenę dopuszczającą. I że przyczyna tego tkwi w wadliwym procesie nauczania. Kontrolerzy wytykają konkretne błędy, w tym niedzielenie klas na grupy pod względem umiejętności i wiedzy. Wicedyrektor Motyl z tymi uwagami częściowo się zgadza.

- Naszej szkoły to nie dotyczy, ale w wielu liceach klasy często są przepełnione, nieraz liczą aż 36 uczniów. Prowadzenie lekcji matematyki faktycznie nie jest wtedy łatwe, zwłaszcza gdy w grupie są osoby o różnym poziomie wiedzy i umiejętności. Na pewno lepiej pracowałoby się w mniejszych klasach i grupach - twierdzi Motyl. Ministerstwo Edukacji odrzuciło pomysł NIK-u. Do raportu resort odniesie się w ciągu dwóch tygodni. - Masz pan gorączkę - stłucz pan termometr - skomentował propozycję NIK wiceminister edukacji Maciej Kopeć, wskazując, że MEN od września zwiększy liczbę metodyków od nauczania matematyki w szkołach.

W 2015 roku Instytut Badań Edukacyjnych opublikował raport z badań, w których uczestniczyło 1200 nauczycieli matematyki w szkole podstawowej i gimnazjum. Wnioski były zatrważające. - Na każdym z trzech etapów edukacyjnych jest po ok. 20 proc. nauczycieli, którzy nie posiadają podstawowej wiedzy matematycznej, w tym 55 proc. nauczycieli edukacji wczesnoszkolnej nie widziało nic zdrożnego w tym, żeby dzielić przez zero! - zauważa Tomasz Malicki, wicedyrektor Technikum nr 2 w Krakowie, który prawie 40 lat uczy matematyki.

Jego zdaniem to system kształcenia i szkolenia przyszłych nauczycieli trzeba poprawić, a nie zawieszać obowiązkowy egzamin maturalny. Tymczasem, jak zauważa Malicki, na uczelniach pedagogicznych likwidowane są zakłady dydaktyki matematyki, co jeszcze pogarsza sytuację. Matematyk zauważa też, że wyniki, na które powołuje się NIK, wcale druzgocące nie są.

- Jeżeli zdawalność obowiązkowego egzaminu maturalnego z języka polskiego jest o 10 punktów procentowych wyższa od tego z matematyki, to nie jest to - przynajmniej moim zdaniem - zły wynik. Gorzej by było, gdyby ta różnica wynosiła ponad czterdzieści punktów procentowych - kwituje nauczyciel.

POLECAMY - KONIECZNIE fSPRAWDŹ:



Wideo

Materiał oryginalny: Nauczyciele krytykują propozycję zawieszenia matury z matematyki - Gazeta Krakowska

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 13

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
R
RRR

Jest dużo prawdy w tym, co NIK mówi.
Poloniści bronią swoich przedmiotów (chociaż mają trudności z mnożeniem przez zero), historycy swoich a matematycy swoich (mający trudności z poprawną gramatyką i budowaniem zdań, po polsku). Dlaczego na ten temat nie wypowiedzą się angliści, historycy, poloniści itd.
I tak było, jest i będzie.
A poza tym, trzeba zdawać sobie sprawę ( a nie udawać, że się nie wie !!!!! ), że na matematyce można odpisać, w teście może się udać poprawny wybór odpowiedzi, są niewidoczne urządzenia telekomunikacyjne robiące zdjęcia itd, itd.
Proszę zrobić taki eksperyment na przykładzie kilku szkół: uczniowie zdają w nieznanym sobie wcześniej obcym miejscu, przy zupełnie obcej, nieznanej szkole komisji, i porównać wyniki szkoły z tymi sprzed lat. To dopiero wyjdzie, że NIK ma pełną rację !!!!!!!!
Moje zdanie. Obowiązkowy język polski (bo język ojczysty), język obcy (bo ważny we współczesności) i ................. trzeci wybrany przedmiot, jak było za Giertycha. Kto chce iść na studia techniczne to wybierze matematykę, ale po co np. prawnikowi czy historykowi. Uczeń, szczególnie humanista nie kombinuje na różne sposoby jak zdać matematykę, której i tak nie umie bo wiele rzeczy jest do niczego w życiu nie potrzebna. A to skutkuje tym, że nie umie się np. policzyć powierzchni swojego pokoju.
Popieram pogląd NIK - u pomimo, że matematykę lubię.
Wyniki z matematyki w bardzo dużym odsetku nie odzwierciedlają poziomu wiedzy ucznia, każda szkoła chce wypaść jak najlepiej, więc o to dba. Na języku polskim trudniej jest odpisać, no bo jak, jeżeli nie ma pytań testowych jak na matematyce (jest ich chyba około 20) i wcale nie musi się robić zadań otwartych, tylko z głową odpisać odpowiedzi dobrze zerkając do dobrych z matematyki, kontaktując się z nimi językiem migowych lub poprzez miniaturowe urządzenia telekomunikacyjne w sali lub np. toalecie.
A z polskiego ?????, angielskiego ??????? - po prostu takich możliwości nie ma.
Czas na zmiany !!!!!!! i likwidację ze "sztucznością" wyników.

zgłoś
i
ikka

Ludzie uwielbiają oddawać życia. Za rodinu, za Stalinu, za Allaha, Za naszą Najświetszą Religię. A nauka, solidna praca, rozwój to takie fe niebohaterskie.
Ja ich o oddawanie życia nie prosiłam.

zgłoś
s
sexmalwina.pl

,Szukam kochanka sex spotkania. Moje fotki i kontakt do mnie tu: randkivip.pl i wyszukaj mnie po niku: malwina30 napisz do mnie..lub zadzowń 708770461 i wybierz numer wewnętrzny 124
Będe ci stękała do telefonu i jęczała z rozkoszy czekam,

zgłoś
q
q

Niestety to widać. I to bardzo widać. Nie widzą tego Ci, którzy tejże matematyki na maturze właśnie nie zdawali. Ponowne zawieszenie matury z matematyki w ogóle podważa sens i cel egzaminu maturalnego i wykształcenia średniego jako takiego.

zgłoś
S
Sokular

To przeraża - jakieś polityczne miernoty chcą "chronić" swe dzieci przed sprawdzianem ich inteligencji.
Komentarz zbędny!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

zgłoś
Z
Zbigniew Rusek

Pierwsze słyszę, że na maturze jest obowiązkowy egzamin z języka angielskiego. Wiem, że jest obowiązkowy z języka obcego, ale chyba nie jest narzucone, że to musi być akurat angielski. A niemiecki, rosyjski, francuski? W ogóle to powinno się bardziej sprawiedliwie traktować języki obce tak, by nie było sytuacji, że angielskiego uczy się ponad 90% uczniów szkół średnich, podczas gdy np. j. francuski jest traktowany marginalnie. Jeżeli angielski ma przeważać, to niech to będzie powiedzmy 45% spośród wszystkich uczniów, dalej powinien być niemiecki (20%), rosyjski (15%), francuski (10%) a reszta - włoski, hiszpański.

zgłoś
P
Polak

którzy w zaborach i pod okupacją życie swoje oddali żebyś mógł posługiwać się dzisiaj OJCZYSTYM językiem. Wsać sobie w zwieracz ten swój zglobalizowany świat.

zgłoś
p
podatnik

.

zgłoś
A
Andrzej6666

bardzo proszę o pomoc

pomagam.pl/andrzejkulis

zgłoś
p
prof.dr Plagituska

Komuś zależy aby Polacy byli coraz głupsi,a co za tym idzie łatwiejsi do sterowania nimi.Już Niemcy(okupacja) uważali że Polak powinien umieć się podpisać i liczyć do 500.Kto teraz chce ogłupienia narodu?Zniesienie matematyki na maturze ,to jak stłuczenie termometru kiedy się ma gorączkę.

zgłoś
f
fg

Pomysł do wykonania ,ale zakaz piastowania stanowisk publicznych dla nie zdających matematyki

Nie może być tak ,że ktoś miał pałę z matematyki i rządzi krajem ,województwem ,miastem czy wsią ,skoro nie potrafi dobrze liczyć

Mamy teraz czasy gdy do władzy doszli historycy i rozdają pieniądze w przekonaniu ,że pochodzą z drukarni !!!!!

Jedna premier partyjna po etnografii (stroje i przyśpiewki ludowe ) drugi premier historyk i rozdają pieniądze wypracowane przez przedsiębiorców ,żeby zebrać głosy wyborcze i utrzymać się przy władzy

Tylko ile wytrzyma przedsiębiorca podatnik ,który musi wpierw zarobić na rządzących i ich świtę urzędniczą ,nastepnie na sąsiada nieroba ,który dostaje z jego podatków od PiS 500+ i kiełbasę wyborczą ,na ZUS ,żeby było na podwyżki rent i emerytur innych sąsiadów a na końcu jak coś zostanie to ma dla swojej rodziny .

To ma być ta dobra zmiana ? Dobra tylko dla kogo ?

zgłoś
P
Po co polski?

To po co chodzic do szkoly? Mozna mature z polskiego zlikwidowac bo ta jest akurat totalnie bez sensu. W zglobalizowanym swiecie polski jest malo przydatny.

zgłoś

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3