Natalia Kukulska celuje teraz w Londyn

Magdalena Rigamonti
W Londynie Natalia Kukulska zaśpiewa sporo hitów z rewelacyjnej płyty "Sexi Flexi" (2007)
W Londynie Natalia Kukulska zaśpiewa sporo hitów z rewelacyjnej płyty "Sexi Flexi" (2007) Materiały prasowe
Już 7 września w londyńskiej Wembley Arena na koncercie PKO BP London Live wystąpi czołówka polskich gwiazd. O wielkim show z Natalią Kukulską rozmawia Magdalena Rigamonti

Podobno jesteś ulubienicą Polonii. Prawda to?
To ciekawe? Zagrałam trochę koncertów dla Polaków za granicami naszego kraju, ale nie wiedziałam, że jestem ulubienicą. Jednak o wielu rzeczach na swój temat nie wiem i dowiaduję się ciekawostek np. z brukowej prasy. Wiele wyjeżdżałam za ocean i koncertowałam dla amerykańskiej Polonii. Kiedyś, gdy dolar miał inną wartość, był to szczyt marzeń, teraz to koncert jak każdy inny. Ale całkiem niedawno byłam tam na polskim festiwalu i powiem ci, że ludzie się świetnie bawili. Może zabrzmi to banalnie, ale dla mnie każdy koncert jest tak samo ważny. Nie umiem odwalać chałtury, bo za bardzo lubię to, co robię. Jeśli już decyduję się na koncert, to śpiewam tak, jakby to był najważniejszy występ.

Cieszysz się na koncert w Londynie?
To będzie mój trzeci koncert w Anglii. Przecierać szlaki zaczęłam już dawno, bo z 15 lat temu, ale nigdy nawet nie byłam w Wembley Arena. Mam mnóstwo koncertów DVD z tego miejsca z moimi ulubionymi artystami. Wiesz, jeszcze nie bardzo do mnie dociera, że we wrześniu zagram tam koncert. Mam też pewien plan. Wiem, że Wembley wyposażone jest w dwa albo trzy superstudia nagrań. Chciałabym je zwiedzić i podpatrzyć, jak są zbudowane. Właśnie jesteśmy z mężem na etapie tworzenia domowego studia. Michał jest totalnym gadżeciarzem sprzętowym, więc z pewnością będzie chciał tam powęszyć.

A ja myślałam, że raczej myślisz o tym, by na koncert przyszedł jakiś muzyczny boss, zachwycił się twoim występem i podpisał intratny kontrakt...
Ja już jestem panią po trzydziestce i mam świadomość, że nie jest tak łatwo zainteresować swoją muzyką muzycznego bossa. Czy przyjdzie boss, czy nie, dam dobry, energetyczny koncert. W ostatnich miesiącach dużo koncertuję. W klubach wiosną zagrałam trasę promującą ostatnią płytę "Sexi Flexi", a teraz gram sporo imprez otwartych, plenerowych - dla publiczności już bardziej przypadkowej.

Koncert w Londynie też będzie darmowy. Ma przyjść 13 tys. ludzi. A jak będą krzyczeć, że chcą "Puszka Okruszka"?
Dziś mój repertuar jest bardzo komunikatywny. Przekonałam się już, że działa na koncertach. "Puszka..." śpiewałam ponad 20 lat temu. Zdarzy się czasem jakiś głos z publiczności, np. pana, który myśli, że w ten sposób zrobi mi przyjemność, że on to pamięta. Ale zazwyczaj okazuje się, że to on ma puszka, a w zasadzie puszkę piwa (śmiech). Atmosfera na moich koncertach jest bardzo imprezowa. Ludzie bawią się ze mną. Robię wszystko, by przełamać relację tzw. gwiazdy na scenie i wielbicieli? Chciałabym, żeby tak było na Wembley. Zagram sporo kawałków z ostatniej płyty.
Przypomnę też starsze piosenki, m.in. "Światło" czy "Im więcej ciebie, tym mniej" w nowej aranżacji. Zastanawiam się, czy przez szacunek do starszej Polonii nie włączyć do tego koncertu jakiejś piosenki z repertuaru mojej mamy.

Zrobiła się z Ciebie niezależna artystka...
Czuję się dość spełniona i mam poczucie, że w Polsce mogę robić to, co chcę. Moją płytę kupiło 10 tys. osób. W sklepach muzycznych i z własnej woli. Podkreślam to, bo ostatnio w rankingu sprzedaży pojawiają się również albumy dołączane do gazet i sprzedawane w kioskach. Płyta "Sexi Flexi" ma swoich fanów, to dla mnie też nowa publiczność. Z myślą o nich przygotowuję na jesień reedycję, na której znajdą się nowe wersje niektórych piosenek, więcej polskich tekstów, remiksy i bonusy. Z premedytacją odmówiłam występów na festiwalach w tym roku. Niektórzy uważają, że tym strzeliłam sobie samobója, że kogo nie ma na tych festiwalach, ten nie istnieje. A ja nie mam teraz w repertuarze ani wakacyjnych hitów, ani refrenów porywających masy? Zamiast piosenek na lato wolę robić swoje. Tak, by zostało na lata. Jestem dosyć świadoma tego, co robię i na co się decyduję. Ostatni singiel "Fantasies" opowiada też właśnie o wolności.

Kolejne płyty też takie będą?
Do nowego studia zamierzamy z mężem chodzić jak do pracy. Codziennie rano. Potrzebujemy dyscypliny. Nasz syn Jasio pójdzie do szkoły, córka Ania do przedszkola, a my do piwnicy. Nam się razem dobrze pracuje. W dodatku szybko, bo podobnie myślimy. Może skusze się też na współpracę z DJ-ami. Nowa płyta będzie w klimacie "Sexi Flexi", bo to jest mój muzyczny język.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

k
kwit
Koziol, glupoty gadasz... bylo mnostwo ludzi - okolo 5 tysiecy i 3 bisy!!! bylem tam ze znajomymi, ktorym kopara opadla! Zdjecia z tej imprezy sa na stronie Kukulskiej, i momzna to zobaczyc, takze jak masz jakis jad do wylania to zrob to w slusznej sprawie ! Tak jak piszesz bylo rok temu na Sistars!
K
Koziol
Sa zawsze urzekajace, jak na przyklad w New Jersey na pikniku dla emerytow... Bylo moze ze 100 osob, z ktorych 2 interesowal wystep NK :) Powodzenia!
Dodaj ogłoszenie