reklama

Nasze duże i małe kłopoty z pamięcią

Janina Paradowska
Wojciech Jaruzelski nie został zaproszony na uroczystości rocznicy wybuchu II wojny światowej. Szkoda. Wydawało się, że rząd PO i PSL stać na takie małe otwarcie i uznanie, że Jaruzelski był jednak prezydentem i z rządem Tadeusza Mazowieckiego współpracował dobrze i lojalnie.

Nie wspominając już o tym, że wśród zebranych na Westerplatte byłby jednym z nielicznych, który na tej wojnie walczył. Elektorat PO ani PSL zapewne na obecność generała nie oburzyłby się, choć oburzyłoby się grono polityków. Jeżeli Jarosław Kaczyński uznał, że 1 września nie powinien do Gdańska przyjeżdżać premier Putin, to zapewne zakrzyknąłby również, iż zaproszenie Jaruzelskiego jest skandalem. Tylko czy Donald Tusk musi się bać Kaczyńskiego?

Zresztą, być może, nawet zaproszony gen. Jaruzelski na Westerplatte by się nie pojawił. W jego wrześniowym kalendarzu sądy, przed którymi występuje jako oskarżony i świadek, zajęły już 23 dni, praktycznie wolne pozostają mu więc jedynie weekendy. Czy aby nie jest to wielki wstyd dla państwa polskiego i jego wymiaru sprawiedliwości? Najwyraźniej nie wstyd, a może nawet powód do dumy. Czy słusznie upominając się o uznanie prawdy historycznej przez innych, sami przy okazji nie "gumkujemy" własnej historii?

Jak pokazały obchody rocznicy Powstania Warszawskiego niestety "gumkujemy" ją na rzecz utrwalenia naszej sławy i chwały, dowodząc coraz śmielej, że klęska oznacza zwycięstwo. Przy okazji obchodów rocznicy wybuchu wojny wielekroć podkreślano, że każdy naród ma własną pamięć. Ważne więc, aby nasza pamięć była także w miarę pełna. Zapewne byłaby pełniejsza, gdyby pomyślano o zaproszeniu Jaruzelskiego.

Pan Guzikiewicz ma problemy z pamięcią. Protestuje, mimo że podatnicy sypnęli jego stoczni 150 mln zł

Może to niestosowny skok myślowy, ale kwestia pamięci odnosi się także do czasów współczesnych. Oto pod domem premiera w Sopocie działacze związkowi rozbili podczas weekendu obozowisko. Rozbili je w ramach protestu, że premier z nimi nie rozmawia. Otóż trudno sobie wyobrazić, o czym premier miałby ze związkowcami rozmawiać.

Stocznia Gdańska dostała właśnie uzgodnioną z Komisją Europejską pomoc w wysokości 150 mln zł, na co złożyli się podatnicy, i ma swojego zagranicznego właściciela. Związkowcy sami go chcieli i jeżeli nie wywiązuje się z umów, namioty powinny stanąć przed jego siedzibą.

Premier nic do stoczni nie ma, gdyż jest ona prywatna. Dziwne, że związkowcy o tym nie pamiętają. Może pan Guzikiewicz, inicjator protestów, ma kłopoty z pamięcią? Zapomniał, że podatnicy właśnie sypnęli 150 mln w żywej gotówce? Ile jeszcze mają dosypać, aby był wreszcie zadowolony?

FLESZ: Elektryczne samoloty nadlatują.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 14

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

a
azotox

prezentowana ostatnio rosyjska wizja II Wojny Światowej.
Albo p. Paradowska ma narastający problem ze zrozumieniem rzeczywistości i odróżniania dobra od zła albo kpi sobie z czytelników.

M
Maria

Pewnie Pani nie przeczyta komentarzy do artykułu, a szkoda. Pomimo tego napiszę tak: O człowieku świadczy cały jego życiorys. Nie można dowolnie wybierać z całości tylko "pięknych" kart bo co one znaczą jeśli wie się o innych niegodnych czynach. Człowiek, który nie potrafi rozliczyć się ze złych czynów nie zasługuje na jakąkolwiek przychylność. Internauci wymienili te, delikatnie pisząc, sprzeniewierzenia wobec społeczeństwa polskiego i nic tego nie zmieni choćby Pani napisała jeszcze tysiąc artykułów. I napiszę jeszcze jedno. Człowiek, który ukrywa nazwiska ludzi, którzy dopuszczali się w Polsce zbrodni na Polakach, a nie wierzę, że ich nie zna, jest taki sam jak oni. Przykro mi ale pan Jaruzelski nie zasługuje na nic poza potępieniem.

s
sceptyk

gen Jarulskiego nie zaproszono bo

walczył na froncie z Wermachtem bezsporne
nie jest szumowiną polityczną III RP
ociec generała nie był agetem gestapo i NkWD,
jest polakiem

p
polak:(

No w końcu ktoś "uprawiający"rzetelna publicystykę.Możemy się sprzeczać,mieć odmienne poglądy ale zacznijmy sie SZANOWAĆ bo przez te nasze zacietrzewienie nie taci gen.Jaruzelski,Prezydent Kaczyński i in. a traci POLSKA.Gratuluję Pani Redaktor!

A
Andrzej z Wrocławia

ale muszę pani Paradowskiej przypomnieć, że PRL była krajem totalitarnym i obecny jej sposób myślenia jest kompromitacją dziennikarza. Nie wierzę w pani demokratyczną przemianę. Wolny Człowiek ma pewne imponderabilia o których niestety może pani tylko pomarzyć. To jest prawie jak harcerstwo jeżeli pani tego nie wie to przepraszam ale obraża pani ludzi wolnych. Zna Pani wiersz Cypriana Kamila Norwida Do Wroga (pieśń).
Proszę jeszcze raz uważnie przeczytać a pozna Pani esencję polskiego patriotyzmu.(Pisma wybrane Wiersze-1983 str.439)

C
Calpe

Pani Redaktor, przypuszczam nieświadomie, nabiła rządowi kilka punktów dodatnich. Bo prawda jest taka, że kolaboracja z sowieckim okupantem, czy rozkaz strzelania do ludności cywilnej jest uznawany w Polsce za zdradę i haniebną zbrodnię. Gdyby strzelanie do bezbronnych ludzi i praca dla Sowietów była w Polsce przedmiotem dumy, zapewniam Panią, Premier Tusk, dla poklasku, posadziłby generała na swoich kolanach. Shit happens!

s
speed

Polacy nie akceptują byłego neonazisty na fotelu prezesa TVP, a co dopiero komunistę na tak ważnych uroczystościach, w dodatku komunistę, który wcale nie żałuje ze jest komunistą.

N
Niniol

No bo też w tej wojnie walczyli.

K
Kaszebe

Zamiast steku wyzwisk może kilka rzetelnych informacji a nie plotek? Prawdę o Generale niech wyjaśnią sądy,zachowaniem polskiego rządu i oficjalnej propagandy po 1 września 1939 też nie ma co się chlubić.Nasza interwencja w Czechosłowacji w 1968 roku była w ówczesnych warunkach geopolitycznych bardziej uzasadniona niż obecne wojowanie w Iraku i Afganistanie.Nie był to zresztą pomysł Jaruzelskiego i wówczas polscy żołnierze nie strzelali do ludności cywilnej.W sprawie stoczni - pełna zgoda.Dlaczego podatnicy mają utrzymywać zadymiarzy i nierobów?

m
mtkorejwo

Owszem, "Jaruzelski też był prezydentem", podobnie zresztą jak np. Bolesław Bierut. Co więcej, taki np. Mikołaj I, car Rosji, był królem polskim. Tych dwóch akurat nie sposób zaprosić na jakiekolwiek uroczystości, albowiem nie żyją. Prawdą jest też, że Jaruzelski był uczestnikiem wojny, podobnie zresztą jak występujący po tej samej stronie Mieczysław Moczar. Obaj się świetnie znali, w karierach obydwu mocno zaznaczył się ten sam rok 1968. Podczas gdy jeden z generałów przewodził kampanii na rzecz odżydzenia polskiego życia publicznego, drugi powiódł hufce na wrażą ziemię czeską. Światłych czynów generała nie brak we współczesnej historii kraju. Udało mu się na przykład zdławić kontrrewolucję wzniecona przez opłacanych przez CIA ekstremę "Solidarności"...
Pani Janinio, nie jest porutą, że generał przed sądem staje - bo nie jest ponad prawem - porutą jest, że nie poniósł żadnej kary

T
TVidzka

Odkad pracuje Pani w tej obrzydliwej tv Superstacja,, wiadomo "kim" Pani jest i zadne pani pomysly mnie nie zdziwia.Dopasowala sie Pani idealnie w okienko tego kanalu i wizualnie i pogladowo.Wcale wiec nie zdziwilo by mnie gdyby Pani zaproponowala np.uhonorowanie kpt. Piotrowskiego najwyzszymi odznaczeniami panstwowymi, ormowcow zaliczyc do kombatantow i uchwalic im odpowiednie apanaze,wszystkich SB-kow przywrocic jako fachowcow na najwyzsze stanowisk Sluzb Specjalnych,koscioly zamienic na magazyny zbozowe zeby PGR-y mialy gdzie skladowac plony, wprowadzic cenzure zeby tkie jaj ja indywidua nie podskakiwaly.Gratuluje dziennikowi nomen-omen Polska "takiej dziennikarki.

s
spokojny

Jeżeli 1-szy września ma być świętowany jako sojusz sił antyhitlerowskich to postkomunista Jaruzelski miałby miałby prawo być na takich uroczystościach, podobnie jak mają prawo być przedstawieiciele postkomunistycznej Rosji.

o
obywatel

Szanowna Pani,
Czytając Pani felieton, w którym domaga się Pani, aby kapusia donoszącego na swoich kolegów w wojsku w najcięższym okresie stalinowskim (konsekwencje takiego donosu to nie tylko "mało znaczące" kary jak więzienie i śmierć, ale wielomiesięczne śledztwo z całą gamą tortur zmieniające człowieka w wrak psychiczny i fizyczny), ministra obrony narodowej odpowiedzialnego za interwencję wojsk polskich w Czechosłowacji, osobę pełniącą funkcję ministra MON, kiedy topiono we krwi wybrzeże 1970, dyktatora odpowiedzialnego za zniewolenie narodu w latach osiemdziesiątych ... kiedy domaga się Pani, aby ta osoba w XXI w wolnej Polsce dopuszczana była do najwyższych godności i zaszczytów jestem ... delikatnie mówiąc zirytowany. Głos Pani świadczy o tym, że błędem było nie rozliczenie postkomunistów i związanych z nim środowisk twórczych w latach dziewięćdziesiątych. W polskiej czołówce dziennikarskiej znajduje się wiele osób, które w latach osiemdziesiątych ze względów koniunkturalnych popierało autorytarny system stworzony przez "generała" Jaruzelskiego. Teraz przy każdej okazji broniąc "generała" bronią własnych biografii, próbują "wybielić" własne niemoralne wybory z lat PRL.

e
euro67

Pieknie Pani to napisala, tyle ze zapomnialaa Pani dodac ze Jaruzelski w czasie wojny i jeszcze dlugo po byl ahenteml wojskowych sluz specjalnych i donosil na kolegow w armii. Gumowanie historii?

Dodaj ogłoszenie