Nasze codzienne śmierci i zmartwychwstania

Paweł Siennicki
Paweł Siennicki
Paweł Siennicki Fot. Polskapresse
Co nam się kojarzy ze świętami Wielkiej Nocy? Pewnie każdy ma swój bagaż skojarzeń, dla mnie to przede wszystkim wspomnienie męki, śmierci i zmartwychwstania Jezusa Chrystusa. Ale niezależnie od tego, czy wierzymy w to, co wydarzyło się dwa tysiące lat temu, ten czas może też być uniwersalnym symbolem: przejścia od rozpaczy do nadziei, od zamętu do ładu, od ciemności do światła.

Bo czyż w naszym codziennym życiu najtrudniejszym doświadczeniem właśnie nie jest smutek, rozpacz, lęk, zagubienie, poczucie utraty sensu? Dlatego też warto żyć nadzieją zmartwychwstania. A czyż mimo wszystko nie przydarza się ono nam w życiu dość często?

Czytaj także: Dzieciństwo Jezusa - historia mało znana

Myślę, że chyba większość z nas czuje, że właśnie dobro jest sensem życia. Może to wynikać z religii albo można to po prostu czuć. Człowiek żyje, by być dobrym. Ale też żyje przede wszystkim dla kogoś. Dla najbliższych, przyjaciół, dzieci, ukochanej żony czy męża. Może więc właśnie w czasie tych świąt warto wyciągnąć do innych rękę? A przede wszystkim wybaczyć. Nie na pokaz, tylko właśnie po to, żeby po raz kolejny przejść od śmierci do życia. Wierzę głęboko, że jest to możliwe, zresztą jedynie na to mamy wpływ.

Życie nie ma jednej, prostej instrukcji obsługi. Twierdzę jednak, że stając się lepszymi, wybieramy najprostszą wersję tego przepisu na życie. I jakkolwiek patetycznie by to zabrzmiało: sprawiamy w ten sposób, że świat staje się choć odrobinę lepszy. To też jest prawdziwy świat, ten, którego sami dotykamy, a nie ten, o którym opowiadają nam inni, przeróżnej maści działacze, politycy. Bo mam niestety wrażenie, że emocje towarzyszące polskiemu życiu publicznemu są często w ustach głównych jego autorów wręcz gotowymi frazami przepisanymi z tragedii antycznej. W każdym razie osiągają oni ten poziom konfliktu tragicznego.

Czytaj także: Gdyby Jezus miał adwokata [FILM]

Bardzo chcemy, a przynajmniej staramy się, w naszej gazecie pokazywać Państwu więcej dobrych niż złych stron życia. I bardzo dziękujemy, że Państwo, czytelnicy "Polski The Times", są z nami - spierają się z nami, rozmawiają, dyskutują. Wszystkich nas, ludzi czytających i piszących, to rozwija, wzbogaca.

Hebrajski zwrot "Alleluja" powtarzany przez chrześcijan w czasie wielkanocnym oznacza dosłownie "Chwalmy Pana", ale też jest okrzykiem radości.

Czytaj także: Odkryto nowe teksty z epoki Chrystusa

Cieszmy się zatem wszyscy, bo święta wielkanocne to czas odrodzenia i triumfu dobra nad złem. Życzymy Państwu, drodzy Czytelnicy, przede wszystkim, aby w Państwa domach i rodzinach były zawsze powody do radości. Żebyśmy cały czas powstawali. W Wielką Noc i zawsze.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

s
sokular
Coraz mniej dobra a więcej zła.Świat szybko ekonomicznie rozwarstwie się,co 3 sek.umiera z głodu człowiek,zabija się bezbronnych cywilów i sika się na ich zwłoki w konkwiście XXI wieku.Pora uczyć etyki,nie zakłamywać efektów nauki.Polska etyka koegzystencji po 1989 bardzo się osuwa.
Nie jest dobrze i świat nie idzie w dobrym kierunku.
Dodaj ogłoszenie