Nasi już padają jak muchy

Paweł Zarzeczny
Paweł Zarzeczny
Paweł Zarzeczny Fot. Polskapresse
Do otwarcia igrzysk cztery dni, a nasi padają jak muchy. Karpińska z Klekotem - doping, Możdżonek ma zbitą kostkę, no, ale megapech dopadł Włoszczowską. I to musiało się stać. A dlaczego? Pisałem przed tygodniem.

Mianowicie Maja wraz z Olą Dawidowicz czmychnęły z mistrzostw Polski, które miały być eliminacjami na igrzyska. Jak było wiadomo, Polska dostała dwa miejsca. Prezes Skarul najpierw ogłosił, że przyzna je najlepszym w 2011... Interesujący skok w przeszłość, więc zaprotestował Andrzej Piątek, trener Pauli Goryckiej, najlepszej jakkolwiek by było w... 2012.

No więc Skarul udał, że zmiękł, że to jednak głupie nominowanie na podstawie wyników sprzed roku, ale wpadł na pomysł bardziej nonsensowny. Jak Gorycka chce Londynu, to niech wygra z Dawidowicz o minutę. Oburzenia nie zdążyłem wyrazić, gdy... obie olimpijski w ogóle rywalizację z młodziutką konkurentką olały. Bały się przegrać z kim, z młodzieżówką? Najwyraźniej nie wierzyły w siebie, powtarzały coś o zgrupowaniu we Włoszech, niby koniecznym (to po co w takim terminie MP?), no i bach - niefart. Maja skręciła kostkę, pierwsze diagnozy są koszmarne, mowa o wyrwaniu stopy ze stawu. Ponieważ niedawno uraz miałem identyczny, pojechałem się składać do słynnego STOCER. Lekarz, który mi nogę wprawnie nastawił (pięć sekund strachu) humor mi popsuł. "Lepiej już było nogę w piszczelu złamać, łatwiej złożyć kość i szybko się zrasta. Za to kostka... Będzie się kilka miesięcy goić, tyle tam ścięgien, włókien, stawów, chrząstek, kostek. Może boleć nawet całe życie, a pełnej sprawności nie osiągnąć nigdy. I jest groźba nawrotów".

Maja uprawia dyscyplinę, w której to kostki są najważniejsze, one pedałują, stąpają po kamieniach, dołach, a start za trzy tygodnie. Na naszych oczach zaczyna się wyścig z czasem. I Włoszczowska może już czuje, że szansa na życiowy wynik, złoto, rozwiewa się. I pozostaje gdybanie - może nie trzeba było ganiać po włoskich górkach, kusić losu (bo zawsze słabsza kość pęka, a nasza liderka mocno się ostatnio odchudzała), tylko walczyć z młodszą rywalką Gorycką?

Z bolącą kostką można się ścigać. Andrzej Piątek, ten który Włoszczowską stworzył, mówi, że słyszał kiedyś o zawodniczce, która z taką kontuzją na Pucharze Świata MTB nie tylko nie zsiadła z roweru, ale nawet ukończyła wyścig na drugim miejscu. Nazywała się… Paula Gorycka, a Piątek nie przypuszczał, że kiedyś będzie ją trenował. Wczoraj wieczorem pytam go, czy kontuzja Włoszczowskiej coś w jego planach zmienia, bo w telewizji podali, że rezerwowe Majki to Gorycka i Szafraniec, a ta pierwsza z tą drugą wygrała przecież w tym roku już dwa razy. A trener odpisuje: "Nikt się nie odzywa z PZKol. A Paula wygrała z nią nie dwa razy, a nawet trzy. Czuję, że coś kombinują...".

Patrzmy, jak działa związek kolarski. Zamiast uczciwych kwalifikacji - ich parodia. Zamiast zmobilizowania rezerwowych, gdyby kostka Mai do ścigania się nie nadawała - cisza. Jakby te uciekające Polsce szanse medalowe (Karpińska, pół na pół Włoszczowska, niepewny Możdżonek, wypadnięcie z gry Wojciechowskiego) - nie dawały do myślenia... Można powiedzieć zawsze, że to Goryckiej nie ostatnie igrzyska. I… można się pomylić. Kiedyś Górski nie wziął Bońka i mówił: "Bo byłem pewien, że on pojedzie jeszcze na niejedną olimpiadę. A on nie pojechał już na żadną". Wielki trener wolał do błędu się przyznać, niż w nim trwać. Gorycka ma też tylko jedną szansę - teraz. Albo już nigdy.

Wideo

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

K
Kibic
Artykuł ewidentnie stronniczy ale czego się spodziewać po takim dziennikarzynie na usługach Piątka. A teksty z poparciem to ewidentni życiowi nieudacznicy którzy nie mogą dojść do niczego w życiu i mają możliwość wykazania się w internecie. Krytyka to to co polacy potrafią najlepiej ... samemu będąc życiowymi niedojdami... Jak coś piszecie to się zastanówcie... a zapomniałem myślenie nie jest waszą mocną stroną...
b
billyjoe
to zwykły mechanik od rowerów-podawał koła kolarzom na Wyścigu Pokoju!psim swędem został niby trenerem a potem szefem kolarstwa-DYZMA!!!!
J
Jerzy
Taki sam "prezes" jak Lato. Jakim był kolarzem. Takim samym jak skoczkiem Tajner....
K
Kowalski
bez tej grubej przesady i senascji, p. Pawle. Maja miała bankowe miejsce w ekipie bez potrzeby eliminowania sie z Gorycką, która jej do pięt nie sięga pod żadnym względem. Znaj swe miejsce mocium panie...
M
Miklus
Wydawać by się mogło, że w sporcie są czytelne reguły, zasady, fair play, szlachetne współzawodnictwa, etos i tym podobne dyrdymały. A tymczasem mamy podchody, udawanie, "taktykę"... I taki pech do tego. Teraz Maja z trenerem będzie miała sporo czasu na pogłębioną analizę zaistniałych okoliczności. Szkoda.
m
maris
na Olimpiadzie w vancouver KOWALCZYK cały czas mówiła ,że dopiero na Olimpiadzie w Soczi bedzie miała optymalny wiek i optymalne warunki do zdobycia wielu medali. Na szczęście zmobilizowała sie i wywalczyła złoto na 30km. A co bedzie jak jej sie cos przytrafi (odpukać ) jak Włoszczowskiej. Szansa jest dana jeden raz i należy ja wykorzystać.
K
Kibic123
Kim był teh gość. Drugi Lato.
Dodaj ogłoszenie