Nałęcz o publikacji "Wprost" o finansowniu kampanii prezydenta: To dziennikarski kaczor!

Redakcja
To już nawet nie kaczka, a kaczor dziennikarski. Tam jest jedno słowo prawdy, że odbyło się spotkanie doradców. Nie było na nim słowa o kampanii wyborczej, bo po co mówić o kampanii dwa lata po wyborach i na trzy lata przed kolejną kampanią - powiedział w Radiu Zet, Tomasz Nałęcz, odnosząc się do rewelacji opublikowany przez tygodnik Wprost, na temat kolejnej kampanii prezydenckiej.

Przypomnijmy, w sobotę tygodnik Wprost opublikował informację jakoby Bronisław Komorowski podjął już decyzję, że będzie starał się reelekcję w kolejnych wyborach. Gazeta podała także, że Platforma Obywatelska nie będzie finansowała tej kampanii.

- Jeżeli prezydent Komorowski będzie kandydował i będzie kandydatem Platformy Obywatelskiej, to PO oczywiście będzie miała wkład w jego fundusz wyborczy - powiedział Jacek Protasiewicz, wiceprzewodniczący PE, w audycji Moniki Olejnik "7 Dzień Tygodnia" w Radiu ZET - Dzięki propozycji Platformy przeforsowanej w poprzedniej kadencji środków na partie polityczne jest mniej, ale wiem że w partii prowadzimy program oszczędnościowy, redukujemy etaty i powierzchnię biurową właśnie po to, żeby mieć na jedną i drugą kampanię - powiedział Protasiewicz.

Ostro rewelacje Wprost skomentował doradca prezydenta Tomasz Nałęcz. - To już nawet nie kaczka, a kaczor dziennikarski. Tam jest jedna rzecz prawdziwa, że odbyło się spotkanie ministrów i doradców, choć nieprawdą jest, że to było spotkanie nadzwyczajne, bo takie spotkanie odbywa się co miesiąc. Nie było na nim słowa o kampanii wyborczej, bo po co mówić o kampanii dwa lata po wyborach i na trzy lata przed kolejną kampanią. Wszystko jest wyssane z palca, stosunki między premierem i prezydentem są znakomite, to naprawdę jest klasyczny przykład dziennikarskiego kaczora - powiedział prof. Nałęcz.

To może być sztuczka PR-owska, która ma budować społeczne poczucie autonomiczności prezydenta. To jest mrugnięcie okiem: patrzcie ludzie, Tusk nie chce dać Komorowskiemu kasy, zobaczcie jak on się zautonomizował - ocenił Jacek Kurski z Solidarnej Polski. Z jego opinią zgodził się także Ryszard Kalisz z SLD. - Coś w tym jest, bo notowania prezydenta Komorowskiego w sondażach zaufania rosną, kiedy on jest dalej od Platformy Obywatelskiej- dodał Kalisz.

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

P
Piter
Kaczor Donald POprosi Brunka, żeby się POsunął i POsadzi w Belwederze Kopaczową.
L
Lodzia
... światłe, atrakcyjne, rozwojowe, zasobne we własne dobra? Czyli materiale nie opartym wyłącznie na majątku obcych właścicieli i ich kredytach... Więc tak właściwie, nic w tym dziwnego, że zadłużenie państwa rośnie w takim tempie, jak prawdziwki po deszczu. Dziękuję za cierpliwość!
L
Lodzia
Jednak wolno mieć już bardzo wiele zastrzeżeń wobec ich celowego i świadomego próżniactwa. Naturalnie wobec takiego próżniactwa, które jest opłacane przez dziesiątki lat ze środków budżetu państwa. Więc w ścisłym odniesieniu do aspektów fingowania przez nich pracy, czy też tworzenia rzędu stanowisk budżetowych, notabene nikomu nigdzie przydatnych. A sensu stricto, niegenerujących dla państwa nic rentownego. Oczywiście, generalizując!

Gdyby zrobić taką statystyką bimbania za pieniądze z budżetu, wtedy zapewne wyjdzie na to, że globalnie tymi bimbającymi są oczywiście te osoby, które wcześniej były aktywistami PZPR, czy KC i spółka. Stąd pojawia się i taka refleksja: Czy nie należałoby wszystkich byłych działaczy odesłać obligatoryjnie na „zasłużoną” emeryturę... Natomiast tą nową otoczkę ich wychowanków, tudzież sterczących na pozycji wachlarzowych... skierować w końcu do pracy z tzw. wolnego rynku... Naturalnie, co rozumie się doskonale, kiedy owe „zasłużone ciało PZPR wraz KC i spółka” ma ochotę być dalej zawodowo czynnym, wówczas postąpić identycznie. Czyli miejsca pracy, jak najbardziej, ale poza źródłem budżetowym, więc w drodze wolnego rynku.

A jakie reperkusje... Ano, nastąpią następujące:
1.powstaną natychmiast bardzo znaczne i trwałe oszczędności budżetowe. Odpadnie więc konieczność nowej fiskalizacji ludu, czy też sprzedaży lasów. Notabene, lasy są dobrem wspólnym!
2.tak odesłane do pracy „szacowne” grono zacznie w końcu tą pracę szanować. Także powstaną z niej jakieś wymierne efekty dla ogółu społeczeństwa
3.nade wszystko, owe grono zaprzestanie zgrywać się na mądrali, a zatem, udawać w każdej emisji TVN+Co. dojrzałych i rozwiniętych salonowców. Zarazem, owe grono zrozumie także i to, że ta część społeczeństwa nie będąca u władzy nie jest żadnym stadem imbecyli i nieudaczników

Co jest powodem takiego stanowiska...Otóż, przecież tak dalej być nie może, aby adekwatny kapitał ludzki – są nim ludzie ekspansywni, zdrowi i silni, światli i wykształceni, nowocześni i rozwojowi - przebywał w świecie na zarobkowym exodusie, jednocześnie będąc tam ekspansywnie eksploatowanym przez obce gospodarki. A to dlatego, że w 40 mln. Polsce wybrani politycy nie tworzą dla tego kapitału stosownych warunków. Jeśli już jakieś tworzą, to chaotycznie na łapu capu, oględnie, niekonsekwentnie. Obecnie na zarobkowym exodusie przebywa ca. 2 mln. obywateli. Czyli w rzeczywistości, do pracy z zakresu służby krajowi, jest z czego wybrać. Innymi słowy; na pewno w nowo kapitalistycznej Polsce na tego rodzaju stanowiskach wcale nie muszą być osoby, które tworzyły i wysługiwały się socjalizmowi. Tutaj nie należy zapominać o tym, że wcześniej owe grono doprowadziło kraj do skrajności egzystencjalnej. Czy teraz znowu ma być tak samo...

Abstrahując; w niedalekiej przeszłości zwiedziłam strony z lat gimnazjalnych. No i cóż ujrzałam... Ano, wyjątkowo niewiele zmian. Oprócz dwóch hal na obrzeżach miasta (ca. 45 tys. ludności) w których handluje się żywnością i chińszczyzną w postaci szmat i prymitywnych błyskotek. Notabene, obiekty iście obskurne architektonicznie, natomiast właścicielami są tylko osoby zagraniczne, czyli nie osoby krajowe. Słowem, jedna pustynia usług, produkcji, rozrywki, etc. Acha, także jest ten sztandarowy PO-orlik, ale opanowany tylko przez wesołą wiarę z czerwonymi twarzami i z odorkiem po nadmiernej konsumpcji produkcji Biłgorajczyka. Lecz naturalnie, teraz konsumują z ładniejszych butelek niż onegdaj. Jest też prawdziwa ściana bezrobocia, biedy i płaczu. Natomiast już w każdym miejscu, które opłacane są z budżetu, jest już bardzo przejrzyście i jasno. Lecz cóż z tego, kiedy nadal tkwią w nich ci sami ludzie, którzy byli dyrygentami za czasu PRL.

Stąd, zasadnicze pytanie końcowe: Jak w takim razie – tj. wobec wielu negatywnych realiów politycznych, czy nikłych gospodarczo, a tak powszechnie panujących w gminno-powiatowej Polsce - ma z tego materiału powstać państwo globalnie
k
kurza pupa.
i zobaczcie nie dosc ze TW arcykomunista to w dodatku zyd.kiedy on odpowie za antypolonizm?ohydny osobnik
p
polo
Widać, że komuch bardzo lubi pozować.
Gdy zobaczy obiektyw, przybiera pozy niczym podrzędna aktorka oper mydlanych
dla PO-spólstwa.
Co zdjęcie - to inna poza.
I trzeba przyznać, że tylko strojenie głupich min najlepiej mu wychodzi.
A
Administrator
To jest wątek dotyczący artykułu Nałęcz o publikacji "Wprost" o finansowniu kampanii prezydenta: To dziennikarski kaczor!
w
wyborca
SPIEPRZAJ DZIADU !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Dodaj ogłoszenie