Największy optymizm w biznesie od początku pandemii. Trzy branże na fali nadziei, w jednej lekko przeważają pesymiści, ale też ich ubywa

Zbigniew Bartuś
Zbigniew Bartuś
Pierwszy raz od początku pandemii w niemal wszystkich branżach w Małopolsce – z wyjątkiem budownictwa – optymiści uzyskali przewagę nad pesymistami. Poprawa nastrojów w porównaniu z najczarniejszym dotąd listopadem 2020 roku jest wręcz niebywała – wynika z lipcowego badania przeprowadzonego wśród przedsiębiorców i menedżerów przez GUS.

FLESZ - Polacy wrócili do fast foodów

Przedsiębiorcy znacznie lepiej niż w poprzednich miesiącach oceniają obecną sytuację swych przedsiębiorstw i spodziewają się poprawy koniunktury w najbliższych tygodniach. Świetne nastroje panują w informacji i komunikacji – i trudno się dziwić, skoro sektor ten rósł przez cały okres pandemii. Perspektywy rozwoju są dobre z uwagi na niesłabnący popyt na wszelkie usługi (oraz sprzęty) związane z cyfryzacją, pracą zdalną, internetowymi systemami rozliczeń, płac, automatycznego marketingu czy też burzliwym rozwojem e-commerce.

Przez całą pandemię GUS bada co miesiąc, ilu przedsiębiorców i menedżerów w kluczowych dla Małopolski branżach spodziewa się krótkoterminowej poprawy sytuacji, a ilu jej pogorszenia. Różnica między optymistami a pesymistami daje nam wskaźnik ogólnego klimatu koniunktury. Jego lipcowy odczyt okazał się najlepszy od lutego 2020 r., czyli od wybuchu pandemii.

Podium optymistów: informacja, przemysł i... zakwaterowanie z gastronomią

W sektorze informacji i komunikacji z 14,5 do 19,6 proc. wzrosła przez miesiąc przewaga optymistów nad pesymistami. Przypomnijmy, że rok temu, pod koniec lipca 2020, wskaźnik nawet w tej branży był ujemny i wynosił minus 4,2 proc. (o tyle wyższy był odsetek pesymistów niż optymistów). Wysoki wskaźnik optymizmu – plus 12,8 proc. - otrzymuje się także w przetwórstwie przemysłowym. Mamy tu wprawdzie lekki regres w stosunku do czerwca (15,2 proc.), ale wielki postęp rok do roku (w lipcu 2020 pesymistami było prawie 30 proc. przedsiębiorców tego sektora, a wskaźnik koniunktury wynosił minus 8,4).

Trzecie miejsce na podium największych optymistów w Małopolsce zajęły – dość nieoczekiwanie - zakwaterowanie z gastronomią. W tym najsilniej dotkniętym przez koronakryzys (restrykcje, zakazy…) dużym sektorze małopolskiej gospodarki nastroje były przed rokiem minorowe (wskaźnik koniunktury minus 40 proc.), a jesienią 2020 r. wręcz katastrofalne, niespotykane w dziejach (minus 90 proc.!). Teraz przewaga optymistów nad pesymistami wynosi aż 10,2 proc. i w ciągu miesiąca wzrosła o 1,7 p.p. , przede wszystkim za sprawą szybkiego kurczenia się grona pesymistów.

Optymiści przeważają też wyraźnie w handlu hurtowym – wskaźnik koniunktury wyniósł tu plus 8,8 proc., troszkę mniej niż w czerwcu (9,6), ale wyraźnie więcej niż przed rokiem (minus 15,2). W handlu detalicznym przewaga optymistów stopniała wprawdzie z plus 4,9 do plus 2,9, ale trzeba pamiętać, że przed rokiem zdecydowanie przeważali pesymiści (wskaźnik minus 9,7). W transporcie i magazynowaniu nieco zwiększyła się przez miesiąc przewaga optymistów (z plus 2,5 do plus 2,8); rok temu wskaźnik był fatalny – minus 32,5 proc. – optymistów było w tym sektorze tylko 7 proc., a pesymistów prawie 40 proc.

W małopolskim budownictwie także sukcesywnie, z miesiąca na miesiąc, topnieje grono pesymistów, a rośnie optymistów, ale w lipcu 2021 wskaźnik koniunktury był wciąż lekko ujemny – minus 1,5 wobec minus 4,5 w czerwcu 2021 i minus 12,5 w lipcu 2020.

Kto przetrwa dłużej niż miesiąc? Zdecydowana większość

GUS tradycyjnie zapytał też przedsiębiorców i menedżerów, ile miesięcy byłoby w stanie przetrwać ich przedsiębiorstwo, „jeżeli bieżące działania i ograniczenia powzięte w celu zwalczania koronawirusa przez władze państwowe w Polsce (ale także wynikające z działań innych krajów, np. w zakresie ruchu granicznego) funkcjonujące w momencie wypełniania ankiety utrzymywałyby się przez dłuższy czas”. Widać tu sporą poprawę odporności firm, bo w poprzednich miesiącach w niektórych branżach odsetek tych, którzy deklarowali przetrwanie góra miesiąca, był zatrważająco wysoki. A jak jest teraz?

W lipcowym badaniu od 66 proc. (handel hurtowy) do 95 proc. (budownictwo) przedsiębiorców stwierdziło, że pandemia nie ma żadnego negatywnego wpływu na ich działalność lub że ten wpływ jest nieznaczny. Odsetek tych, którzy deklarują przetrwanie najwyżej miesiąca w wypadku utrzymywania się koronawirusowych restrykcji, był najwyższy w handlu hurtowym (16 proc.) i budownictwie (8 proc.), a najniższy w przetwórstwie przemysłowym (0,6) i usługach (1,3).

A co z inwestycjami firm? Od 57 proc. (przemysł) do 91,6 proc. (handel hurtowy) przedsiębiorców zamierza je utrzymać na tym samym poziomie, co w zeszłym roku, a od 3,9 proc. (handel hurtowy) do 19,5 proc. (przetwórstwo przemysłowe) chce je zwiększyć. Najczęściej spadek inwestycji deklarują firmy budowlane (14,6 proc. ogółu) i przetwórcze (23,6 proc.).

Bardziej niż pandemia nastroje w większości firm pogarszają teraz zapowiedzi podatkowych zmian zawartych w Polskim Ładzie. W odbiorze przedsiębiorców i menedżerów, są one zdecydowanie niekorzystne, zwłaszcza dla mniejszych firm, „bo większe zawsze znajdą sposób, by nie stracić”.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie