reklama

Najważniejsze książki Olgi Tokarczuk. Które książki laureatki Literackiej Nagrody Nobla 2018 trzeba przeczytać?

Mariusz GrabowskiZaktualizowano 
Olga Tokarczuk na targach książki w Krakowie w 2017 r. Polska Press
Literacki Nobel za 2018 rok dla Olgi Tokarczuk. Wkrótce w księgarniach może zabraknąć książek polskiej noblistki. Podpowiadamy, jakie pozycje z jej dorobku warto przeczytać.

Olga Tokarczuk od dawna była wymieniana wśród faworytów do Literackiej Nagrody Nobla za 2018 rok. Proponujemy sześć jej pozycji, które szczególnie warto przeczytać.

POLECAMY W SERWISIE POLSKATIMES.PL:

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 9

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Hmm... co na start? Nigdy nie czytałem niczego, co ona napisała. Co polecacie? Znacie np. livro.pl/ksiegi-jakubowe-tokarczuk-olga-sku1100629120.html ? Jakąś jedną książkę mi polećcie, tak żeby się nie rozczarować. Nie wiem, czy to moja tematyka, ale być może...

J
Jarpako

A ja chciałbym poczytać jakąś książkę noblysty bolka. A ta tokarczuk niech pisze dla szwecji i izraela.

D
Dingo8

Mam w swojej bibliotece książkę Olgi Tokarczuk - "Dom dzienny - dom nocny", klimat tej książki sprawił, że więcej nie sięgałem po książki Pani Olgi - dzisiaj tak uhonorowanej przez noblowskie gremium. Nie jestem na szczęście politykiem i dlatego napiszę, że Nagroda Nobla od dawna została przejęta przez lewicowe światopoglądowo lobby i przez to trąci mocno dydaktyzmem, pedagogiką i aurą wojny z łacińską cywilizacją opartą na chrześcijańskim fundamencie. Chyba wszystkim wiadomo, że Herbert godzien tej nagrody jak mało kto w polskiej poezji stracił ją na rzecz Wisławy Szymborskiej, która poparta była przez środowisko GW mocno skłóconej wówczas z niezłomnym w Prawdzie Poetą przez wielkie "P". Akademia Szwedzka tak uzasadniła przyznanie nagrody Oldze Tokarczuk - „za wyobraźnię narracyjną, która z encyklopedyczną pasją reprezentuje przekraczanie granic jako formę życia” Dla mnie to jakiś bełkot. Człowiek żyje w granicach - dobrze, jeżeli w granicach zakreślonych przez Dekalog, gorzej jeśli te granice określa moda czy konwenanse. Czym ma być przekraczanie granic? kosmopolityzmem? polemiką z własną tożsamością? z korzeniami? Bądźmy więc konsekwentni w tym przekraczaniu granic i powiedzmy wprost jest to nagroda nie dla polskiej pisarki - bo w świecie lewicowych wartości narody stopić się powinny w jedną, nieokreśloną magmę - to nagroda dla pewnej wizji rzeczywistości wymyślonej, apriorycznej tej z obrazu Goi - gdy śpi rozum budzą się demony.

G
Gość

Brawo Pani Olgo!!! Czytając "Panią" od zawsze, wiedziałam, że Pani pisanie jest Wielką Literaturą, a komentarzami poniżej niech się Pani nie przejmuje:) Zawistnicy zawsze byli i będą, cóż taka ludzka, podła natura. Serdecznie Panią pozdrawiam i dziękuję za Pani pisanie.

G
Gość

V kolumna

K
Kiko

Ona pisze tylko o jej idolach Żydach i to opasłe tomiska, no kto normalny to czyta?

G
Gość

Minister kultury powiedział, że nie przeczytał żadnej książki

O. Tokarczuk.

Przypomniałem sobie, że gdy Gliński objął tę funkcję, krążył żart:

w sekretariacie min . kultury siedzi zdenerwowany petent.

Sekretarka: boi się pan ministra kultury?

Pewtent: nie, boję się klultury pana ministra.

G
Gość

ogólnie to po kiego uja czytać coś co kto inny napisał ...

A
AG

Nie trzeba nic przeczytac, to grafomanskie bochomazy, nic wiecej. Czytac trzeba klasykow literatury swiatowej, niekoniecznie Tokarczuk.

Dodaj ogłoszenie