Najlepszy film wszech czasów

Hubert Kropielnicki
W odróżnieniu od wielu arcydzieł światowej kinematografii mafijna trylogia "Ojciec chrzestny" w reż. Francisa Forda Coppoli wciąż cieszy się pełnią zdrowia.

Takie jest zdanie krytyków, ale oni w sumie się nie liczą. Najważniejsza jest opinia publiczności - a widzowie wciąż chcą oglądać kobylastą opowieść o zbrodniczej dynastii Corleone. To z myślą o kolejnych pokoleniach fanów Coppola odnowił swoją trylogię, która już jutro trafi do sklepów w odrestaurowanej edycji DVD.

Na szczęście 69-letni reżyser uniknął pułapki, w jaką wpadają z łakomstwa inni twórcy (jak Ridley Scott, Steven Spielberg czy George Lucas). Nie zepsuł filmu dodawaniem nowych scen (wygrzebanych z archiwum), nic nie wyciął ani nie zredagował.

To wciąż ten sam "Ojciec chrzestny", którego kolejne premiery (w latach 1972, 1974 i 1990) podziwiała światowa publiczność - tyle że z cyfrowo oczyszczonym obrazem i dźwiękiem Dolby Surround 5.1, który uraduje posiadaczy systemów kina domowego. Dzięki tej kosmetyce opowieść o Michaelu Corleone (Al Pacino), który przejmuje ojcowskie imperium zbrodni i w rezultacie popada w totalną samotność, będzie wam smakowała jak nigdy dotąd.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie