Nagroda Sacharowa 2016 dla Nadii Murady Basee Tahy i Lamii...

    Nagroda Sacharowa 2016 dla Nadii Murady Basee Tahy i Lamii Aji Baszar - byłych niewolnic ISIS

    Aleksandra Gresz (AIP)

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Tegorocznymi laureatkami Nagrody Sacharowa zostały Nadia Murad Basee Taha i Lamia Aji Baszar - jazydki z Iraku, które uciekły z niewoli tzw. Państwa Islamskiego. Seksualne niewolnice ISIS teraz głośno mówią o okrucieństwach dżihadystów oraz ludobójstwie jazydów na Bliskim Wschodzie.
    Ustanowiona w 1988 r. przez Parlament Europejski Nagroda Sacharowa jest przyznawana co roku za walkę na rzecz wolności i praw człowieka. O przyznaniu wyróżnienia dwóm jazydkom z Iraku zdecydowała Konferencja Przewodniczących Parlamentu Europejskiego.

    Wcześniej Nadia Murad Basee Taha i Lamiya Aji Bashar zostały nominowane przez Porozumienie Liberałów i Demokratów na rzecz Europy - jedną z frakcji politycznych w Europarlamencie. - To inspirujące kobiety, które wykazały się niewiarygodną odwagą oraz człowieczeństwem w obliczu odrażającej brutalności - mówił lider grupy Guy Verhofstadt.

    Z kolei przewodniczący Parlamentu Europejskiego Martin Schulz powiedział, że "wsparcie tych dwóch ocalałych [kobiet], który przybyły do Europy jako uchodźcy było bardzo symboliczną i ważną decyzją". - Parlament Europejski wspiera je w ich walce nie tylko o godność (...), ale również o możliwość dawania świadectwa tych okrucieństw - dodał Schulz. Nagroda zostanie osobiście przyznana kobietom w grudniu.

    Nadia i Lamia to dwie z tysiąca jazydzkich kobiet porwanych przez Państwo Islamskie. Kaudż - wieś koło Sindżaru w północnym Iraku - w której mieszkały laureatki Nagrody Sacharowa, została zaatakowana przez ISIS w 2014 r. 19-letnia wtedy Nadia została porwana wraz z siostrami i przewieziona do Mosulu. Tam była torturowana i gwałcona. Za pierwszą próbę ucieczki została ukarana zbiorowym gwałtem. Druga podjęta przez nią próba zakończyła się sukcesem. Kobiecie udało się dotrzeć do rodziny, która oferowała jej pomoc i powiadomiła jej ocalałych bliskich. Nadia straciła jednak w ataku na Sindżar matkę i sześciu braci.

    CZYTAJ TAKŻE: Raif Badawi z Nagrodą Sacharowa. Bloger z Arabii Saudyskiej przebywa w więzieniu za obrazę islamu

    Lamia została porwana przez dżihadystów zaledwie w wieku 16 lat. W ciągu 20 miesięcy niewoli, podczas których była gwałcona oraz zmuszana do robienia kamizelek z ładunkami wybuchowymi oraz bomb, próbowała uciec kilka razy. Ucieczkę umożliwiła jej rodzina, która zapłaciła przemytnikom ludzi. Podczas niej Lamia została ciężko ranna w wybuchu miny, a dwie towarzyszące jej kobiety zginęły. Życie stracili również wcześniej ojciec i brat Lamii - zabili ich islamiści podczas ataku na Sindżar. Zarówno Nadia, jak i Lamia uciekły wraz z falą uchodźców do Niemiec. W Europie głośno mówią o masowych mordach jazydów oraz o okrucieństwach ISIS, a Nadia została ambasadorem dobrej woli ONZ.

    Organizacja Narodów Zjednoczonych apeluje, że w Syrii i Iraku ma miejsce ludobójstwo jazydów - mniejszości religijnej, którą dżihadyści uznają za heretycką. Islamiści mieli plany wymordowania całej społeczności jazydów w Syrii i Iraku - blisko 400 tys. osób. Porwane kobiety i dziewczęta są uznawane za "zdobycze wojenne" i sprzedawane jako seksualne niewolnice, mężczyźni, a także starsze jazydki, są najczęściej zabijani - podaje BBC. W rękach ISIS wciąż jest ponad 3,5 tys. kobiet i dzieci. W listopadzie ubiegłego roku, podczas odbicia Sindżaru przez Kurdów, na terenach położonych na północ od miasta znaleziono wiele masowych grobów jazydów.

    Czytaj treści premium w Polsce Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Nie przegap

    Wideo