Nadzieje PiS na własną telewizję: Uda się stworzyć konkurencję dla TVN24?

Anita Czupryn
"Solidarni 2010" zbierają pieniądze na "Telewizję Tomka Sakiewicza". Na zebranie 3 mln zł dają sobie dwa lata, dotąd mają zaledwie 9 tys. zł i trochę ponad 526 dolarów. Czy będzie to kanał umieszczony na cyfrowej platformie, czy puszczany przez kablówki? I kto w ten pomysł zainwestuje ciężkie miliony - docieka Anita Czupryn

Jak PiS zamierza przełamać monopol propagandy PO w mediach? Co z prawicową telewizją, czy jest szansa na takową? - takie pytania padły z auli Uniwersytetu Opolskiego na ubiegło-tygodniowym spotkaniu sympatyków PiS z prezesem Jarosławem Kaczyńskim. - Co my możemy zrobić? Robimy, co możemy, nie będę państwu kuchni przedstawiał, bo bym po prostu sprawom zaszkodził. Naszą nadzieją jest to, że za jakiś czas będzie program 24-godzinny informacyjny, naszej strony. Program obiektywny - podkreślił, dodając: - Bo my mamy nad tamtą stroną jedną miażdżącą przewagę. My się nie boimy prawdy. My się nie musimy bać prawdy.

Po czym obiecał, że jeśli PiS wygra wybory, nastąpi repolonizacja wszystkich mediów. - Nie wszystkie będą przychylne PiS, ale wszystkie będą polskie - zapowiedział.

Dość enigmatyczna zapowiedz Jarosława Kaczyńskiego o powstaniu prawicowej 24-godzinnej telewizji informacyjnej to, jak można się domyślać, idea stworzenia alternatywy dla TVN24 i Polsat News. Czy będzie to kanał umieszczony na cyfrowej platformie, czy puszczany przez kablówki? I kto w ten pomysł zainwestuje ciężkie miliony? Trudno podejrzewać, że tak śmiały projekt mogłaby sfinansować sama partia, która otrzymuje co prawda z subwencji ponad 20 mln zł, ale - jak twierdzą telewizyjni eksperci - 20 mln zł to tylko część kosztów, jakie pochłonęłoby to przedsięwzięcie. Czy więc Jarosław Kaczyński pozyskał już inwestora, który chciałby zaryzykować swoje pieniądze do tego śmiałego planu?

Tu przypomnę, że PiS ma już coś na kształt telewizji - w internecie, a konkretnie kanał na YouTube pod nazwą MyPiS TV. Kanał reklamuje się "ciekawymi rozmowami, wywiadami, konferencjami i reportażami", a link do nagrania jednym kliknięciem można umieścić na Facebooku, Blipie czy Twitterze. Ale takie kanały mają też inne partie (PO i SLD) i żadne z tych przedsięwzięć nie cieszy się oszałamiającą popularnością. Widać, gadające polityczne głowy i transmisje z konferencji partyjnych nie są tym, co chciałyby oglądać szerokie masy wyborców, obojętnie, czy należące do sympatyków prawej, lewej, czy środkowej części sceny politycznej.

Jest też internetowa platforma wideo "Gazety Polskiej", pod tytułem "Pierwsza telewizja drugiego obiegu" - serwis z udziałem wideo dziennikarzy tej gazety, jak i tych przysyłanych od widzów. Daleko mu jednak do telewizji informacyjnej z prawdziwego zdarzenia.

Prezes Kaczyński mówił o projekcie "Gazety Polskiej". To projekt prywatny, a nie polityczny

O potrzebie konserwatywnej telewizji o ogólnokrajowym zasięgu w prawicowych środowiskach mówi się głośno już od jakiegoś czasu. 28 listopada bloger podpisujący się jako labjankowski napisał na Salonie 24: "Tak jak Orban na Węgrzech miał podporę w konserwatywnej telewizji, tak obóz niepodległościowy musi mieć swój kanał informacyjny. Bez niego zdecydowane wygranie wyborów będzie bardzo trudne. Po drugie jasnym jest, że nie da się utrzymać »kompromisu językowego« z rządowymi mediami w sprawie Smoleńska. Albo będziemy kłamać jak oni i akcje propagandowe osłabną, albo nie porzucimy prawdy i uodpornimy się na ciągły jazgot lęku pań i panów z tvn-ów. Innej drogi nie widać".
W kuluarach Sejmu spekulowano nawet, że inwestorem miałby być Kazimierz Kujda, były prezes Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej z czasów rządów PiS, któremu zapamiętano to, że przed końcówką rządów PiS przyznał fundacji ojca Rydzyka Lux Veritatis 27 mln dotacji na odwierty geotermalne w Toruniu. Kujda obecnie jest prezesem zarządu spółki Srebrna, jaką założyli Jarosław Kaczyński i Barbara Czabańska, a we władzach której zasiadali też Lech Kaczyński, Adam Lipiński i Wojciech Jasiński. Srebrna założyła inną spółkę - Geranium - która kupiła "Gazetę Polską Codziennie".

Ale, jak twierdzi w rozmowie z "Polską" jeden z polityków PiS, to tylko plotka, bo Kujda nie ma pieniędzy na takie przedsięwzięcie finansowe. - To, o czym mówił prezes Kaczyński, dotyczy projektu "Gazety Polskiej" i ma to być projekt prywatny, nie polityczny - zaznacza polityk PiS.

Pomysł utworzenia Polskiej Telewizji Informacyjnej (robocza nazwa - telewizja Tomka Sakiewicza) narodził się w październiku tego roku na placu Powstańców Warszawy podczas protestu Solidarnych 2010 pod budynkiem TVP. Informuje o tym Ewa Stankiewicz na stronie internetowej Solidarnych 2010. Tomasz Sakiewicz zadeklarował, że będzie można myśleć o telewizji w momencie, kiedy uda się uzbierać na ten cel 3 mln zł. "3 miliony złotych oznacza np. 150 tys. osób, które wpłacą na ten cel po 20 zł" - napisała na stronie dziennikarka. Solidarni 2010 popierają ten pomysł. "Trzeba wspierać wszystkich, którym się udało. Będziemy do upadłego walczyć o miejsce na multipleksie cyfrowym dla Telewizji TRWAM, bo to miejsce nam się po prostu należy. Jednak nawet w wypadku sukcesu będzie to jedna przeciwko 7 pozostałym telewizjom reprezentującym odmienne widzenie świata i pojęcie o misji dziennikarstwa. Jedna na 7 - to za mało! Musimy budować niezależne silne media na dużą skalę" - zaapelowała Ewa Stankiewicz. Założyła też Fundację "Cegiełka dla Wolności Słowa" i otworzyła subkonto: pod tytułem Telewizja Tomka Sakiewicza. Pieniądze mają być zbierane przez dwa lata - od 3 października 2012 do 3 października 2014. Gdyby nie udało się zebrać tej kwoty w tym czasie, pieniądze zostaną przekazane albo "Gazecie Polskiej", albo na wskazane przez Tomasza Sakiewicza inne przedsięwzięcie medialne.

Do 1 grudnia tego roku udało się zebrać 9 tys. zł i trochę ponad 526 dol. "Darowizna na cele statutowe" - bo takim dopiskiem darczyńcy opatrują swoje przekazy - wzbudziła wiele wątpliwości. Pod oświadczeniem Ewy Stankiewicz pojawiły się krytyczne komentarze: "Coś tu nie gra. Cała Polonia amerykańska przez dwa miesiące wpłaciła 526 dol.? Gdzie jest reszta kasy?", "Nie bardzo mogę uwierzyć, że w październiku zebrano na niezależną telewizję 7600 zł, a w listopadzie 1400 zł. Przecież nas są miliony, więc skąd takie malutkie kwoty? Może mi to ktoś wyjaśnić?", "Dlaczego fundacja Ewy Stankiewicz nie składa sprawozdań finansowych (tak jak Amber Gold i Lux Veritatis)?", "Mimo wszystko nie wierzę, aby przez miesiąc wpłynęło 9000 zł. Przecież mamy zebrać 3 miliony. W tym tempie to prawie 30 lat zajmie".

Ale być może Jarosław Kaczyński wie więcej, mówiąc publicznie: "Naszą nadzieją jest to, że za jakiś czas będzie program 24-godzinny informacyjny".

Wideo

Komentarze 9

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

j
jan
Jarek stuknięty jesteś
z
zofia kowalewska
cały PIS musi zniknąć z parti bo nie będzie na biednych ludzi pieniędzy tylko na katastrofę smoleńską samolot dajcie Rosyjaną niech przetopią na czołg
p
pppoe
kolejny paszkwil, OK - jak tam chcecie - a sprzedaz bedzie wam dalej leciec na leb na szyje -/
w
wstyd PiS
od bienych kradna
p
polak
Telewizja dyktatura i wszechwladza Kaczynskiego kolejna glupota !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
c
cezar
Stan wojenny wprowadzono, aby utrzymać dotychczasowy stan posiadania komunistów i aby przygotować opozycję i obóz władzy do kontrolowanej transformacji. Nie wszystko poszło gładko, ale główne cele zostały zrealizowane. Komuniści rządzili niepodzielnie jeszcze przez siedem lat, a zmiana systemu w 1989 r. dała im możliwość nieograniczonego prawem i przyzwoitością bogacenia się. Na straży ich interesów postawiono siły polityczne, które w zamian za pilnowanie reguł nowego systemu dostawały pieniądze i władzę. Jedną z najważniejszych reguł była zależność od Moskwy. Dzisiaj każdy, kto walczy z tą zależnością, walczy z dziedzictwem stanu wojennego, a kto ją utrwala, stoi po tej stronie, co ZOMO.
31 węzłowy Burke
Albowiem obecne tvn , polsaty, tp itd. to ściek . Aby czegoś się dowiedzieć to trzeba korzystać z niemieckich i angielskich tv. Jak za komuny. A Radia Wolna Europa w języku polskim nie ma...
k
kb
uśmiałem się jak norka. Nie wystarczy im TV Trwam?
G
Gość
Mają w tym swój interes: Tusk opłaca im rządowe spoty (np ostatnio te goje - coje, czy zielona trawa Ministerstwa Rolnictwa), nawet GWniana bogato czerpie od podatników (na 30 ogłoszeń tylko 5 prywatnych - jak podał portal wpolityce.pl), tak więc i odpłaca się lizusowskimi artykułami i jedzie cały czas po Kaczyńskim, a nie rusza afer platformianych.

Jak robią nagonkę - zawsze na PiS i Kaczyńskiego - obiektów rządowych NIE MA nawet w tle tej nagonki.
Dodaj ogłoszenie