Nad Arłukowiczem wisi duch poprzedniczki. "Myśli, że jest nieomylny. Dąsa się na pacjentów"

Redakcja
Bartosz Arłukowicz nie chciał zostać ministrem zdrowia. Propozycję od Donalda Tuska przyjął, bo nie padła żadna inna - taka informacja krąży wśród polityków od momentu zaprzysiężenia rządu. A na jej potwierdzenie jest fakt, że gdy jeszcze przed wyborami, w czasie kiedy SLD wierzył, że nie przegra ich z kretesem, a co więcej - uważał, że w tej kadencji wejdzie do rządu, Bartoszowi Arłukowiczowi zaproponowano stanowisko ministra zdrowia w gabinecie cieni.

- Wtedy Grzegorz Napieralski po rozmowie z nim oznajmił, że Bartek nie jest zainteresowany tym resortem. Ba, że w ogóle nie chciał zajmować się tematyką zdrowotną. Poprosił, aby szef SLD wysłał go do komisji Spraw Zagranicznych - mówi "Polsce" Marek Balicki. Były minister zdrowia twierdzi, że egzaminu w resorcie nowicjusz już nie zdał.

Czytaj także: MZ porozumiało się z lekarzami. Protest pieczątkowy ma zostać zawieszony

- Arłukowicz nie ma pomysłu na reformę służby zdrowia. W pierwszych dniach, a nawet tygodniach nie przedstawił planu pracy. Zamiast tego karnie wprowadził ustawę refundacyjną, którą krytykował podczas jej przygotowywania - mówi Balicki. Tylko że fala połajanek, jaka spadła na Bartosza Arłukowicza, nie do końca jest zasłużona, bo on jedynie realizuje projekty przygotowane przez poprzedniczkę Ewę Kopacz. - Tymczasem pani marszałek, zamiast przyjąć odpowiedzialność za swoje działanie, skutecznie unika odpowiedzi na pytania dziennikarzy. Wchodzi ukradkiem do Sejmu. A jej biuro prasowe jak cerber broni do niej dostępu - mówi nam Dariusz Joński, rzecznik prasowy klubu SLD. Według informacji "Newsweeka", choć Kopacz zniknęła i nie wypowiada się w sprawie ustawy refundacyjnej, wciąż próbuje ręcznie sterować resortem zdrowia, kontaktując się z urzędnikami bez wiedzy Arłukowicza. W tym kontekście najczęściej pojawia się nazwisko wiceministra Jakuba Szulca.

Tymczasem Marek Balicki uważa, że Ewa Kopacz dobrze postępuje, nie komentując poczynań w Ministerstwie Zdrowia. - Gdyby zaczęła się wypowiadać, podważyłaby kompetencje nowego szefa resortu. W moim odczuciu powinna była zostać ministrem zdrowia na drugą kadencję, wtedy przyjęłaby całą odpowiedzialność za swoje działania. A tak jej duch wciąż krąży nad Bartkiem - mówi Balicki.

Rzecznik prasowy klubu SLD przekonuje, że Arłukowicz mógł wprowadzić vacatio legis i spokojnie przygotować projekt ustawy, a wtedy nie byłoby takiego zamieszania w służbie zdrowia. - Ale rozumiem trudną sytuację, w jakiej znalazł się minister, bo, z jednej strony, sądzi, że ustawa jest źle przygotowana, a z drugiej - musi być lojalny w stosunku do premiera Tuska i Ewy Kopacz - mówi Joński. Bartosz Arłukowicz ponoć chciał opóźnić wejście ustawy w życie o pół roku. Miał apelować w tej sprawie do premiera. Jednak Donald Tusk się nie zgodził.

Czytaj także: "Nie rozumie? Zła wola? Manipulacja?". Ostra reakcja lekarzy na słowa premiera

Nikt z naszych rozmówców nie ma złudzeń, że na pierwszej porażce Bartosza Arłukowicza się nie skończy. Kolejne problemy już zaczynają się piętrzyć. Jednym z nich jest rozpoczęta przez Ewę Kopacz standaryzacja usług medycznych. Nowy minister boi się, że najbiedniejsze szpitale bez zastrzyku dodatkowych pieniędzy nie wytrzymają tego procesu. W najgorszym wypadku może się to nawet skończyć likwidacją części placówek. A to zwiastuje kolejne protesty, już nie tylko lekarzy, ale całego personelu medycznego. Niektórzy politycy lewicy z nieukrywaną radością obserwują potyczki Bartosza Arłukowicza. W końcu po tym, jak odszedł z klubu SLD, nie życzyli mu wszystkiego najlepszego. Marek Balicki twierdzi, że Arłukowicz popełnia grzech pychy. A ta - jak mówi przysłowie - kroczy tuż przed upadkiem.
- On nie słucha bardziej doświadczonych od siebie. Uważa, że jest nieomylny. Teraz zamknął się w sobie i dąsa się nawet na pacjentów - mówi. A to, że wielu doradców Arłukowicz nie ma, nie jest tajemnicą.

Czytaj także: MZ porozumiało się z lekarzami. Protest pieczątkowy ma zostać zawieszony

- Jego gabinet polityczny w części zbudowany jest z kilku młodych ludzi, którzy nie przejawiają wielkiej wiedzy o resorcie - mówi nam jeden z polityków lewicy. Czy wynika to z tego, że Arłukowicz nie ma zaufania do współpracowników? Być może. Zresztą gdzie miałby ich zaleźć, na lewicy, która jest z nim pokłócona, czy może w Platformie, gdzie wciąż traktowany jest jak intruz? I właśnie relacje Bartosza Arłukowicza z politykami Platformy Obywatelskiej są jednym z najciekawszych zagadnień. Bo tych realnie nie ma. I to wcale nie dlatego, że politycy PO zazdroszczą ministrowi zdrowia szybko rozwijającej się kariery. On popełnia znów ten sam błąd co w klubie SLD. Nie zżywa się z ludźmi, bo nie ma dla nich czasu. A tego politycy Platformy nie zapomną szybko.

Zresztą wszyscy pamiętają casus Sławomira Nowaka, który to według relacji posłów PO miał przestać odbierać od nich telefony, gdy w 2007 roku został szefem gabinetu politycznego premiera. Teraz sytuacja diametralnie się zmieniała, a świeżo upieczony minister transportu znów uczestniczy w życiu Platformy. Bartosz Arłukowicz będzie miał jednak zdecydowanie trudniej. Nie jest w partii, a jedynie w klubie. Brak mu jakiegokolwiek zaplecza politycznego i nie robi nic w tym kierunku, by je zdobyć. Jego jedynym sprzymierzeńcem ma być Donald Tusk, ale i ten zdaniem Janusza Palikota traci do niego cierpliwość.

Czytaj także: "Nie rozumie? Zła wola? Manipulacja?". Ostra reakcja lekarzy na słowa premiera

"Arłukowicz jest sensatem. Szybko wpada w panikę, często zachowuje się jak człowiek całkiem zagubiony. Tuska to będzie wyprowadzało z równowagi, więc go znienawidzi!" - pisze na swoim blogu poseł z Biłgoraja.

Joanna Miziołek

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

d
dlugo_pis
celem ustawy jak dobrze rozumiemy istote jest uszczelnienie systemu dystrybucji lekow posiadajacych rewaloryzacje...rozumiem takze ze skoro znalazła ustawa uznanie by nad nia pracowały partie sld pis i po we wspołpracy z psl to zapewne były ku temu przesłanki... nie wiem ile ofiar bedzie tej przepychanki reformowania zywego trupa jakim jest słuzba zdrowia ale widocznie warto bo obserwujac zaangazowanie w walke z wprowadzanymi przepisami lekarzy i aptekarzy mysle ze cos jest na rzeczy... zastanawia wiec co budzi taki lęk? czy ustawa dziala wstecz? kazdy inteligentny polak wie ze walka jest o jego wplacane na ubezpieczenia pieniadze! zdrowiem zaiste nikt sie poza zusem nie przejmuje bowiem jest to jedyna instytucja ktora musi łozyc na rencistow... wiec niech lekarze i farmaceuci nie opowiadaja bajek ze chca by narod był po takiej kazdorazowej walce zdrowy na umysle... lewatywa ani suplement diety na recepcie juz nie wystarczy
d
dlugo_pis
celem ustawy jak dobrze rozumiemy istote jest uszczelnienie systemu dystrybucji lekow posiadajacych rewaloryzacje...rozumiem takze ze skoro znalazła ustawa uznanie by nad nia pracowały partie sld pis i po we wspołpracy z psl to zapewne były ku temu przesłanki... nie wiem ile ofiar bedzie tej przepychanki reformowania zywego trupa jakim jest słuzba zdrowia ale widocznie warto bo obserwujac zaangazowanie w walke z wprowadzanymi przepisami lekarzy i aptekarzy mysle ze cos jest na rzeczy... zastanawia wiec co budzi taki lęk? czy ustawa dziala wstecz? kazdy inteligentny polak wie ze walka jest o jego wplacane na ubezpieczenia pieniadze! zdrowiem zaiste nikt sie poza zusem nie przejmuje bowiem jest to jedyna instytucja ktora musi łozyc na rencistow... wiec niech lekarze i farmaceuci nie opowiadaja bajek ze chca by narod był po takiej kazdorazowej walce zdrowy na umysle... lewatywa ani suplement diety na recepcie juz nie wystarczy
c
clark
Członkowie gaginetu politycznego nie mają dużej wiedzy o resorcie!!!To Polska Tuska tak działa.
Dodaj ogłoszenie