Naczelna Rada Lekarska chce, by zaszczepienie dziecka było warunkiem przyjęcia do szkoły

Eliza Stepień (AIP)

Wideo

Źródło: TVN

Naczelna Rada Lekarska proponuje, by warunkiem zapisu pociechy do żłobka, przedszkola lub szkoły było obowiązkowe szczepienie. Jak przekonują pomysłodawcy tego projektu chodzi o powstrzymanie „odrodzenia” się dawno zapomnianych już chorób takich jak krztusiec, różyczka czy odra. Nieszczepione dziecko stanowi zagrożenie dla swoich rówieśników, przekonują specjaliści z naczelnej Rady Lekarskiej.

Zwracają uwagę np. na epidemię odry w Europie.Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) najwięcej zachorowań na odrę odnotowała w Polsce, Rumunii, Francji, Niemczech, Szwajcarii na Ukrainie oraz we Włoszech. W Italii odnotowano ponad 3300 zachorowań na odrę. W porównaniu z rokiem ubiegłym liczba zachorowań wzrosła aż pięciokrotnie. Co istotne, zdecydowana większość osób, które zachorowały, nie były szczepione.

Mimo zagrożenia, część rodziców w naszym kraju nie chce jednak szczepić swoich pociech tłumacząc to ewentualnymi poważnymi powikłaniami.

Opiekunom nie straszne są nawet kary za niewywiązywania nie się z nałożonego obowiązku szczepień - grzywna od tysiąca do dwóch tysięcy zł. albo ograniczenie władzy rodzicielskiej.

Pani Iwona spod Gniewkowa nie zaszczepiła swojej córeczki. Właśnie ruszył jej proces w sprawie ograniczenia władzy rodzicielskiej. Przed sądem protestują przeciwnicy obowiązkowego szczepienia dzieci.- Nie zgodziłam się na zaszczepienie Wandy po tym, co po szczepieniu przeszła moja pierwsza córka. Po prostu bałam się - tłumaczyła nam przed miesiącem pani Iwona. Opowiadała o skokach gorączki, omdleniach, drgawkach i bezdechach, które dopadały jej córkę. Sprawę do inowrocławskiego sądu skierował dyrektor gniewkowskiej przychodni. Zgłosił zawiadomienie o możliwości narażenia dziecka na utratę zdrowia lub życia. - Zrobiłem to w trosce o dobro dziecka - podkreślał dyrektor. Sprawy nie chciał komentować. - Poczekajmy na rozstrzygnięcie sądu - zachęcał. Stop NOP pod sądem W środę rozpoczął się proces w sprawie ograniczenia jej władzy rodzicielskiej. Pod inowrocławskim sądem zebrali się przeciwnicy obowiązkowego szczepienia dzieci, którzy protestują w obronie pani Iwony. - Zgromadziliśmy się tutaj, żeby zaprotestować przeciwko ingerencji w prawa i autonomię rodziny, która doświadczyła powikłań poszczepiennych u starszego dziecka. Matka nie chciała zgodzić się na zaszczepienie noworodka, gdyż była w trakcie antybiotykoterapii, była przeziębiona. Rodzina, która drżała o zdrowie swojego dziecka została ukarana za to skierowaniem ich do sądu rodzinnego - mówiła do zebranych Justyna Socha, wiceprezes stowarzyszania Stop NOP. Przypomniała, że w wielu krajach europejskich nie szczepi się noworodków. - Rodzice mają prawo odmówić tego szczepienia, mają prawo je odsunąć w czasie, mają prawo powiedzieć, że nie chcą go szczepić wcale. Nikt nie podważa ich rodzicielskiej decyzji. W naszym kraju panują pod tym względem zasady państwa totalitarnego - przekonywała. "To jest absolutny skandal"Pod sądem pojawiło się kilkadziesiąt osób z różnych stron Polski. Postanowili poświecić swój czas, aby wesprzeć panią Iwonę. - Oburza mnie sytuacja, w której wolność obywatelska, jaką jest wolność wyboru, jest łamana. Nadgorliwość lekarzy w przypadku tej sprawy spowodowała, że rodzice, którzy dbają o swoje dzieci mogą mieć ograniczone prawa rodzicielskie. Jest to sytuacja niespotykana w żadnym innym kraju - wyznaje Magdalena Waloch z Inowrocławia. Anna Kubik-Kasprzykowska przyjechała aż z Gdańska. - Jestem tu, ponieważ moje dziecko przeszło bardzo poważne powikłania poszczepienne w postaci deminizacji mózgu oraz dwuletnich infekcji pneumokokowych po szczepionkach. Do tej pory zmagamy się ze skutkami. Wiem, jak szkodliwe mogą być szczepionki - przekonuje. Pod sądem pojawił się również poseł Paweł Skutecki z Ruchu Kukiz'15. - To jest absolutny skandal, że komuś wpadło do głowy ograniczać prawa rodzicielskie ze względu na to, że rodzic ma obawy o zdrowie swojego dziecka. Jeśli teraz nie zareagujemy, to za chwilę sądy będą odbierały dzieci z zupełnie błahych powodów - mówi w rozmowie z "Pomorską". Zapewnia, że jako poseł dąży do tego, aby polskie prawo dostosować do standardów europejskich. - Tam szczepienia są zalecane, refundowane, ale nieobowiązkowe - podkreśla Skutecki. Swoboda w zakresie szczepień Po kilkugodzinnej rozprawie sąd podjął decyzję o odroczeniu rozprawy do 24 sierpnia. Pani Iwona po wyjściu z sali nie chciała rozmawiać z dziennikarzami. Jej adwokat mecenas Arkadiusz Tetela również omówił komentarza do tej konkretnej sprawy. Stwierdził jedynie, że są orzecznictwa Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, które mówią o tym, iż przymus szczepień jest niezgodny z Europejską Konwencją o Ochronie Praw Człowieka. - Tymczasem u nas ciągle obowiązują obowiązkowe szczepienia. Rodzice, którzy spotykają się z powikłaniami, pozostają bez żadnego wsparcia. W większości krajów Unii Europejskiej obowiązuje swoboda w zakresie szczepień. Pytanie, jaki jest sens utrzymywania przymusu w Polsce - stwierdził i opuścił sąd.

Ruszył proces pani Iwony, która nie zaszczepiła dziecka. Pro...

Dlatego Naczelna Rada Lekarska (NRL) - wzorując się na zasadach obowiązujących we Włoszech - chce położyć kres „modzie” na nieszczepienie dzieci. NRL proponuje, by podanie szczepionki było jednym z wymogów, jakie każdy rodzic musi spełnić, by posłać dziecko do szkoły, przedszkola czy żłobka.

Rodzice, którzy zostali już ukarani za brak szczepienia dzieci mogą zwrócić się do Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Wiedzy o Szczepieniach „STOP NOP”. Wiceprezes tej organizacji Justyna Socha w rozmowie z Agencją Informacyjną Polska Press (AIP) powiedziała, że większość tych opiekunów spotkała się z zagrożeniem życia swoich pociech. Zaznaczyła, że „STOP NOP” informowało Ministerstwo Zdrowia o przypadkach zignorowania powikłań poszczepiennych przez lekarzy w przychodniach.

Przewodnicząca Zarządu Krajowego OZZ Pielęgniarek i Położnych Lucyna Dargiewicz podkreśla w rozmowie z AIP, że obowiązkowe szczepienia dzieci są bardzo ważne.

Jej zdaniem trzeba przekonywać rodziców i opiekunów, jak ważne są procedury wyszczególnione w kalendarzyku szczepień dla dzieci od chwili ich narodzin po wiek szkolny. Ma to znaczenie dla zdrowia szczepionego malucha i jego rówieśników, kiedy trafia do szkoły czy przedszkola. Powinno się odbudowywać zaufanie rodziców do takich szczepień , a na tym polu jest wiele do zrobienia.

- Rodzice mają prawo troszczyć się o dzieci, mają prawo wyrażać obawy co do szczepień. Ale m.in. dzięki pomocy lekarzy rodzinnych uda się ich przekonać do dobrodziejstwa, które uchroni pociechy przed chorobami - podsumowała Dargiewicz.

Komentarze 199

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

K
Kobieta
Każdy kto jest uważny, widzi, iż "epidemia" odry minęła wraz z wrzuceniem ustawy dot. dobrowolności szczepień dzieci. Natomiast pomysł zabraniający przyjęcia do żłobków, przedszkoli lub szkół dzieci nieszczepionych to jawna dyskryminacja!
n
nic to
Durna jestes i tyle.
m
miro

eeee

zero wiedzy  poproszę jedno powtarzam jedno badanie przeprowadzone w tzw złotym standardzie na to że szczepionka jest skuteczna i bezpieczna powtarzam 1 badanie

e
e.e..eeee.e.e

Bardzo dobrze! To jest właściwe rozwiązanie tego problemu. Jeszcze jakieś oznakowanie. Może być jakiś symbol w wyróżniającym się kolorze np. żółta gwiazda. I niech sobie żyją w swoich wydzielonych enklawach gdzie nie będą stwarzać zagrożenia dla innych.

Popieram.

g
gosc
a co jeśli po szczepieniu dziecko umrze?....w mojej rodzinie dwójka dzieci zmarła, co było skutkiem podania szczepionki...kolejne dwoje dzieci nie było szczepionych i żyją do dzisiaj
M
Marek
WAŻNE !!! W Izraelu NIE MA obowiązkowych szczepień !!!! jest TYLKO kalendarz zalecanych szczepień !
A żadnej epidemii w Izraelu NIE ma i Nie było !!!

Nikt z moich znajomych, pochodzenia Izraelskiego SIĘ nie SZCZEPI !!!!

Tylko nam - Polakom wciska sie ziemnote o RZEZKOMYM dobrodziejstwie szczepień !
R
Rafał
Rodzice - szczepienia to DEPOPULACJA i ukryte okaleczanie dziecka !

Szczepienia, to BOMBA Z OPÓŹNIONYM ZAPŁONEM !!
Tzw. NOP, to czubek góry lodowej !
Szczepienia trwale i powolnie niszczą organizm człowieka !

Szczepienia powodują:
- zapalenia jelit i żołądka - bardzo trudne do wyleczenia.
- atopowe zapalenia skóry
- powracające infekcje górnych dróg oddechowych
- nowotwory (kumulacja toksyn z kilku szczepień)
- zaburzenia neurologiczne w tym PADACZKE LEKOPORNĄ !
- NIEPŁODNOŚĆ Ulotki szczepionkowe wyraźnie mówią, ze z powodu braku danych o wpływie szczepionek na rozrodczość, I NIE MOGĄ być stosowane u dorosłych >

Dane te są ZATAJANE PRZED OPINIA PUBLICZNĄ !
Wszystkie badania i publikacje na ten temat są blokowane !
Blokowane też jest rejestrowanie NOP-ów !!! Dlatego TEORETYCZNIE liczba poszkodowanych dzieci i ich rodzin jest niska (oficjalnie 1 500 rocznie/ Polska wg sanepidu )
m
mania

Mario szczepienie to nie jest okaleczenie dzieci a ochrona całego świata przed epidemiami wielu chorób. Chorób, na które umierały setki tysięcy ludzi albo zostawały kalekami.

s
sara

Ludzie i przed szczepieniami mieli choroby neurologiczne. Najłatwiej wmówić sobie, że to wina szczepienia.

c
chłop ze wsi

Naczelna Rada Lekarska  chce......no proszę chce,ale to już nie łaska informować rodzica przy szczepieniu  o nieporządanych odczynach poszczepiennych,zgłosić ewentualny nop jak wystąpi,rozmowa z lekarzem na temat szczepien to jest taka 6w1 i pneumokoki żadnych konkretnych informacji żenada,zapomnieli już jaką przysięgę składali,to jest skandal,

a
antywacek
Szczepieni umierają po szczepionce.

South Sudan vaccination error kills 15 children
South Sudan: 15 young children die due to botched measles vaccinations
c
chorowac
niefajnie i szczepic niefajnie
niestety nie jest oczywiste, czy czesciej wystepuja powiklania po szczepieniach, czy po chorobach
i
iicek
Cos takiego moga wrzeszczec tylko glupie te, no te, no wiecie ****e
i
iicek
Cos takiego moga wrzeszczec tylko glupie te, no te, no wiecie ****e
z
zawodowy z KBW
W dniu 15.07.2017 o 21:35, drwilczur napisał:

Był oficerem tym znad Oki? Po przyspieszonym kursie dla analfabetów?

Takie byly wtedy czasy.

Kurs na kierownika trwal 14 dni a inzynierem sie zostawalo po 1-no miesiecznym kursie. Nie pytano jakie masz wyksztalcenie byle sie umiales podpisac.

Dodaj ogłoszenie