Na wieczną pamiątkę

Beata Sypuła
Maski są jednymi z najchętniej przywożonych pamiątek z Afryki.
Maski są jednymi z najchętniej przywożonych pamiątek z Afryki. Michał Micor, Polska
Turyści z całego świata kochają pamiątki - niekoniecznie legalne.

Bywają dziwaczne albo stereotypowe. Wykonane z pietyzmem przez miejscowego artystę lub "pod turystę". Śmieszne i straszne. Zwożone z całego świata pamiątki mówią, kim jesteśmy: badaczami innych kultur i cywilizacji, barbarzyńcą okaleczającym przyrodę czy sentymentalnym podróżnikiem. Kogo w czasach ginącej przyrody urzeka, wiszący na ścianie, łeb nosorożca? A jednak nie brakuje i takich, którzy - ryzykując grzywną, więzieniem i utratą pamiątki - próbują przemycać takie kurioza. Na szczęście jednak pamiątki z podróży bywają mniej ekscentryczne, a bardziej egzotyczne.

Będąc w Tunezji na pewno natkniemy sie na "różę pustyni". Za równowartość 10-15 złotych można nabyć okaz wielkości orzecha albo pięści drwala. Piasek, poddany wilgoci i obróbce słonecznej, na wieki ułożył się we wzór kwiatu. Stoi na półeczkach tysięcy turystów. W Egipcie na każdym kroku mami się turystów papirusami. Tyle mają one z nimi wspólnego, że są wykonane w podobnej technice - ale z liści bananowca. Oryginalny wyrób można dostać w muzeum papirusu np. w Kairze bądź Asuanie. Kosztuje jednak co najmniej równowartość 80-100 złotych.

Szukając coś tańszego najlepiej wybrać się na targ, po miejscowe rękodzieło. To może być wyrabiany ręcznie fez - męskie nakrycie głowy w krajach arabskich, barwna chusta lub wyroby z mosiądzu służące do wyeksponowania owoców lub słodyczy. Cena zależy od naszych umiejętności targowania się. Zwykle kosztują około 25-50 zł. W Tunezji warto kupić ceramikę, a w Maroku berberyjskie kilimy - tkane wyroby z Atlasu, w jasnych kolorach, o śmiałych geometrycznych wzorach. Wydatek rzędu 50-100 złotych opłaca się, biorąc pod uwagę piękno tych przedmiotów.

Europa ma, niestety, głównie tzw. "cepeliadę" produkowaną dla turysty o szablonowym widzeniu świata. Dlatego w Hiszpanii, jak woda idą byczki ze sztucznym futerkiem, a na wyspach greckich osiołki. Koszt - 5-10 euro, czyli 15-25 złotych. Wszędzie dostaniemy magnesy na lodówkę i "durnostrojki", czyli figurki przedstawiającą miejscowy symbol. Przydatnym prezentem lub pamiątką, ale o krótkotrwałym terminie przydatności do użycia - mogą być podkoszulki z naklejoną (wersja tańsza, schodzi po kilku praniach i prasowaniach) lub haftowaną nazwą miasta albo kraju. Uwaga! Najdroższe takie t-shirty są na lotnisku. Kosztują 25-35 euro, dwukrotnie więcej niż w sklepiku poza terminalem.

Kuriozalne pamiątki usiłują wcisnąć białym turystom mieszkańcy Azji, Afryki, Ameryki - i zwykle znajdują nabywców. O ile jest to ceramiczna maska z Meksyku, a nie dziedzictwo Majów, z którego Meksyk jest dumny - kłopotu nie ma. Gorzej, jeśli skusimy się na uśpionym na amen miejscowym spirytusem węża, skórę lamparta, zęby grizzly, pióra orła amerykańskiego. Wywiezienie takich przedmiotów z kraju nabycia jest zabronione i surowo karane. Pamiątka przepada - o czym świadczą choćby gabloty na lotnisku w Pyrzowicach lub na Okęciu. Warto je obejrzeć wybierając się na wycieczkę.

Celnicy rekwirują okazy chronione na podstawie Konwencji Waszyngtońskiej (CITES), a im większy uszczerbek dla lokalnej przyrody - tym wyższa kara wymierzona przez polski sąd. Mimo to turyści zwożą dziesiątki pamiątek z kości słoniowej i korala, preparowane skorpiony, muszle, głowy krokodyli, skórę i mięso ze słonia, czaszkę delfina, kości wieloryba, a nawet spreparowane pisklęta. Wielu z zatrzymanych na granicach przemytników to właśnie zwyczajni turyści, którzy ze swoich wakacyjnych podróży postanowili przywieźć do kraju oryginalną pamiątkę.

Zdarzyła się też próba przemytu około 17 metrów sześciennych drewna tropikalnego - aformozji. Nie wiemy, lub nie chcemy wiedzieć, że swoim pożądaniem wypchanego tygrysa wyrządzamy krzywdę przyrodzie. Dlatego obrońcy przyrody i celnicy apelują: przywieźmy z wakacji wspomnienia, zdjęcia lub piękne rękodzieło. Nie warto przez lata patrzeć na dowód śmierci i cierpienia zwierząt oraz przyczyniać się do zubożenia tego, co chcielibyśmy zachować jako bogactwo naszej planety.

Warto wiedzieć

Ponad 800 gatunków zwierząt i roślin jest obecnie objętych całkowitym zakazem międzynarodowego handlu. Dla przewozu gatunków chronionych i jakichkolwiek przedmiotów z nich wykonanych niezbędne są specjalne zezwolenia CITES. Pod adresem http://www.wwf.pl/turysci znajduje się specjalny poradnik, w którym można sprawdzić, jakich pamiątek nie powinno się kupować podczas podróży w określone rejony świata.

Więcej informacji

Ministerstwo Środowiska
tel. +48 (022) 579-24-07
Ministerstwo Finansów
tel. +48 (022) 694-36-99
Izba Celna w Warszawie-koordynator ds. CITES
tel. +48 (022) 650-33-02
WWF Polska
tel. +48 (022) 849-84-69

O zakazie wywozu przedmiotów, takich jak produkty służące w chińskiej medycynie, posążki Buddy, narkotyki - można przeczytać w poradniku "Polak za granicą", wydanym przez Ministerstwo Spraw zagranicznych, http://www.msz.gov.pl/

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

W
Wojtek

Rzeczywiście odradzałbym Grecję, niby państwo gwarantuje ci zwrot w razie strajku lub tym podobnych przypadków, ale co z tego jak wakacje i tak będą stracone. Bardzo ładna jest Hiszpania sporo do zwiedzania jak również piękne plaże i morze. Byłem w zeszłym roku z travelplanet i nie żałuję. Jeszcze raz się wybiorę ale do Bułgarii.

K
Kielan

Pamiątki pamiątkami ale trzeba myśleć co się kupuje. Dla mnie najcenniejsze są zdjęcia i wspomnienia. A nie jakieś przedmioty. W tym roku miałem spędzić urlop w Grecji ale po tym co się tam dzieje to raczej odpada. Możecie coś polecić? Chciałbym gdzieś nad może, bo w tym roku brak mi słońca. Trzeba się w końcu wygrzać.

Dodaj ogłoszenie