Na święto niepodległości może braknąć "zdrowych"...

    Na święto niepodległości może braknąć "zdrowych" policjantów. Część z nich uważa, że porozumienie z MSWiA jest niekorzystne dla mundurowych

    Leszek Rudziński

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Na święto niepodległości może braknąć "zdrowych" policjantów. Część z nich uważa, że porozumienie z MSWiA jest niekorzystne dla mu

    Na święto niepodległości może braknąć "zdrowych" policjantów. Część z nich uważa, że porozumienie z MSWiA jest niekorzystne dla mundurowych ©Szymon Starnawski /Polska Press

    Policjanci zakończyli protest, jednak wciąż nie wiadomo ilu z nich będzie ochraniało uroczystości związane ze Świętem Niepodległości w niedzielę. Wiele wskazuje na to, że wbrew nadziejom MSWiA funkcjonariusze nie zaczną masowo rezygnować ze zwolnień lekarskich. Ponadto część z nich uważa porozumienie resortu spraw wewnętrznych ze związkowcami „za zdradę”.
    Na święto niepodległości może braknąć "zdrowych" policjantów. Część z nich uważa, że porozumienie z MSWiA jest niekorzystne dla mu

    Na święto niepodległości może braknąć "zdrowych" policjantów. Część z nich uważa, że porozumienie z MSWiA jest niekorzystne dla mundurowych ©Szymon Starnawski /Polska Press

    Najbardziej newralgicznym punktem niedzielnych obchodów będzie rządowy marsz biało-czerwony, który miał zastąpić zaplanowany wcześniej na tej samej trasie organizowany rok rocznie przez narodowców Marsz Niepodległości. Wiadomo, że do ochrony uroczystości, w której udział mają wziąć m.in. prezydent i premier RP, zaangażowano wojsko i najprawdopodobniej nie zmieni tego ugoda podpisana w czwartek wieczorem pomiędzy związkami służb mundurowych a MSZ. Chociaż policjanci formalnie zakończyli protest, to około 40 proc. funkcjonariuszy skali kraju wciąż pozostawało w piątek na zwolnieniach L4.

    W czwartek późnym wieczorem minister spraw wewnętrznych Joachim Brudziński po ogłoszeniu podpisania porozumienia życzył policjantom „szybkiego powrotu do zdrowia”, jednak aby wszystko odbyło się zgodnie z przepisami, spełnionych musiało zostać wiele warunków. Funkcjonariusz nie może bowiem sam przerwać swojego zwolnienia i wrócić do pracy. Niewiele wskazuje więc na to, że funkcjonariusze masowo zaczną teraz wracać z lekarskich zwolnień (stanowiących formę protestu), m.in. po to aby obsługiwać niepodległościowe obchody.

    Nawet jeśli by chcieli, to bez zgody lekarza nie mogą tego zrobić. W związku z tym Zespół ds. Medycyny Pracy Komendy Stołecznej Policji napisał instrukcję dla mundurowych. Odnosząc się do informacji stacji Komenda Stołeczna Policji poinformowała w mediach społecznościowych, że „dokument, o którym mowa w artykule, przedstawia warunki jakie muszą być spełnione by przełożony mógł dopuścić do służby policjanta”.

    W udostępnionym piśmie, do którego dotarł portal TVN24.pl czytamy, że jeżeli dany policjant czuje, że wrócił do zdrowia przed upływem swojego zwolnienia, powinien się zgłosić do lekarza, który to zwolnienie wydał i na piśmie oświadczyć o „odzyskaniu zdolności do wykonywania obowiązków służbowych”. Wówczas lekarz po przyjęciu takiego oświadczenia i przeprowadzeniu odpowiednich badań może wydać zgodę na podjęcie pracy w czasie zwolnienia. Nie wiadomo na razie ilu policjantów zdecyduje się wrócić do służby.

    Wiadomo za to, że nie wszyscy są zadowoleni z ugody zawartej pomiędzy przewodniczącym policyjnego związku, a szefem MSWiA. Ci niezadowolenie nie zamierzają pójść rządowi na rękę.

    - W naszej jednostce nic się po podpisaniu tego porozumienia nie zmieniło. Część osób, którym skończyło się zwolnienie wróciło do pracy już w poniedziałek, a ci którzy zdecydowali się je przedłużyć zamierzają dalej na nim pozostać - mówi Agencji Informacyjnej Polska Press jeden z łódzkich policjantów, który che zachować anonimowość.

    Jak dodaje, zarówno on, jak i koledzy po fachu, z którymi ma stały kontakt, nie są zadowoleni z porozumienia kończącego strajk. - Uważamy, że przewodniczący Jankowski nas zdradził. Na dobrą sprawę nie dali nam nic oprócz podwyżki 600 zł, a z tego i tak 300 zł mieliśmy już wcześniej zagwarantowane - mówi funkcjonariusz.

    Podkreśla, że nie zostały spełnione priorytetowe dla mundurowych postulaty, takie jak np. zmiany w zwolnieniach lekarskich policjantów, czy rewaloryzacja pensji, której nie będzie ze względu na podwyżkę płac. - Myślę, że nikt nie wróci wcześniej ze zwolnienia lekarskiego, a jeśli nawet to będą to sporadyczne przypadki w skali kraju.- przewiduje policjant.

    Inaczej sprawę przedstawia rzecznik Komendy Głównej Policji inspektor Mariusz Ciarka, który w rozmowie z mediami przekonywał, że po zakończonym proteście policjanci kontaktują się ze swoimi dowódcami i pytają w jaki sposób mogą wrócić do służby oraz deklarują, ze zwolnienia nie będą przedłużać. Przyznał jednak, że termin powrotu na komisariaty zależy indywidualnie od każdego przypadku i od diagnozy jaką wydał lekarz.

















    Czytaj treści premium w Polsce Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Nie przegap

    Wideo