Na świat przyszło pierwsze dziecko, które ma... troje rodziców

Sylwia Arlak AIP
Fot. Mariusz Kapala
Media rozpisują się o wykorzystaniu nowej techniki, która choć wzbudza kontrowersje, może pomóc wielu bezpłodnym parom na całym świecie. Pierwszy chłopiec z trojga rodziców już jest na świecie.

Technikę wykorzystano w Meksyku, w którym nie obowiązuje prawo zakazujące prac nad tą metodą. Tam urodził się chłopiec, który ma obecnie pięć miesięcy, nie cierpi na chorobę genetyczną, którą z kolei miała jego matka. Kobieta chorując na zespół Leigha albo traciła ciążę albo jej potomstwo umierało tuż po urodzeniu. Rodzice dziecka są obywatelami Jordanii, pochodzenie dawczyni nie jest znane.

Amerykańscy naukowcy pobrali kobiecą komórkę jajową od matki dziecka i dawczyni. Później w komórce jajowej pozostawili jedynie jądro komórki, które przeszczepili do mitochondrium pobranego od dawczyni i z którego usunięto jądro. W ten sposób powstała „zdrowa” komórka jajowa, którą następnie połączono w warunkach laboratoryjnych z plemnikiem ojca. Od dawczyni pochodzi tylko 0,1 proc. jego DNA.

Ten bezprecedensowy krok ma uwolnić dziecko od choroby genetycznej jednego z rodziców. Technika – gdzie dziecko posiada w sobie 0, 1 procent DNA trzeciego rodzica - na razie jest legalna jedynie w Wielkiej Brytanii. Lekarze przekonują, że nowa metoda sztucznego zapłodnienia to zapowiedź nowej ery w medycynie. Jednocześnie ostrzegają, że należy ją kontrolować.

Wideo

Komentarze 10

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

k
kup sobie lepszy słownik
Ty zakładasz, że ktoś pluje na kapłana, ale tego nie udowadniasz, w przeciwieństwie do Wiesławy Dargiewicz, która przeprowadziła przed sądem dowód, że ksiądz jest ojcem jej dziecka. To ty plujesz na zdrowy rozsądek, bo każdy wie, że księża bzykają.
M
Mathilda
@Anżelika, odpowiedz sobie sama:
Jakaż z ciebie katoliczka i parafianka gdy ...
z góry zakładasz, jak wszetecznica, że twoja a'la komercyjna pupa,
kiedy ją podstawisz (!), trafi bez oporu na proboszcza, potem i biskupa.

Pan Sztaudynger napisał:
Cały w tym ambaras, aby dwoje chciało naraz.

No, ale pokusa nie musi kończyć się przyzwoleniem, choć gdzie diabeł nie może, tam babę pośle.

W pewnej parafii ks.proboszcz powiedział na ambonie o odchodzącym, młodym kapłanie, że taki wszędzie był pomocny i taki cudowny w kontaktach z ludżmi i ich problemami, że byłby najwspanialszym, idealnym wręcz mężem, gdyby nie to że JEST kapłanem - dla mnie był szok,gdyż takie słowa pochwały i podziękowania, nie powinny bezmyślnie paść z ambony ... ale zdalam sobie sprawę, co pociąga kobiety, które odrywają księży od kapłaństwa.

Twoje czcze gadanie, to prowokowanie.
Jedna jaskółka wiosny nie czyni - podobnie jest z tym,
gdy się za jednostkę, wszystkich wini.

Na zakończenie:
Takich będziesz miała kapłanów, jakich sobie wymodlisz - zrób tutaj bilans na własny użytek, a będzie z tego większy pożytek.
A
Anżelika
Nie słyszałaś o Wiesławie Dargiewicz, która przed sądem musiała udowadniać, że ojcem jej dziecka jest ksiądz Waldemar Irek? Gdyby nie ekshumowano jurnego kapłana, jej dziecko nie miałoby ojca. Wydaje mi się, że to Ty żyjesz w zakłamanym świecie.
M
Mathilda
Racja, że plotą,
bo prawda taka, że aby było zdrowe dziecko: może ... zabrali jajko od jednej, a tatusia zamknęli z inną .. do jakiejś komórki, by ... się ...z nią dorobił ... synka lub córki.

I dziwnie jakoś brzmi wiadomość! w części tej: "od dawczyni pochodzi o,1 proc jego DNA" ... bo jakąż to płeć ona (?!?) w końcu ma?
M
Mathilda
W Twoim sercu i umyśle już zagościł ... ojciec ... takiego dziecka ... ojciec kłamstwa. Chyba dosyć w świecie diabelskiego chamstwa, byś w stylu węża, kochana, kusiła i ... a priori ... pluła na kapłana.
A
Anżelika
to moje dziecko będzie miało dwóch ojców, jednego czy żadnego?
B
Biolog
Nie dość, że nie ma pojęcia o czym pisze, to jeszcze nie ma pojęcia co kopiuje... ten błąd w takiej samej formie widziałem już na 3 portalach ;)
q
qqryq
A.) "Technikę wykorzystano w Meksyku, w którym nie obowiązuje prawo zakazujące prac nad tą metodą. "
B.) "Technika – gdzie dziecko posiada w sobie 0, 1 procent DNA trzeciego rodzica - na razie jest legalna jedynie w Wielkiej Brytanii. "

Te zdania stoją w sprzeczności. A chodzi o to, że w UK prawo dopuszcza tą metodę i jest ona objęta stosownymi regulacjami, podczas gdy są kraje jak np. Meksyk, które nie mają żadnego prawa regulującego kwestie metod poczęcia, a więc co nie jest zakazane jest dozwolone (a zatem legalne).
N
Niebywalec
Jak nie mam pojęcia, o czym piszę to jednak bym się wstrzymał...
A Pani jak myśli, Pani Redaktor?
C
Czytelnik
... idiotyczny tytuł. Na bycie rodzicem trzeba zasłużyć. A za niemoralne trzeba uznać skazywanie dziecka na chorobę genetyczną.

Pozdrawiam
Dodaj ogłoszenie