Na razie wygrali producenci pieczątek

Janina Paradowska
Pierwszy dzień nowego roku i pierwszy protest. Tym razem pieczątkowy, a więc znów w jakiejś dziedzinie jesteśmy prymusami, wykazujemy się inwencją, działaniami nieschematycznymi, a nawet wyjątkowo oryginalnymi. Lekarze, którzy protestują pieczątkowo, zapowiadają, że rzecz się w najbliższych dniach rozwinie, gdyż pierwszego dnia nie było okazji nawet do porządnej próby generalnej. W interesie pacjentów oczywiście.

Wiadomo przecież, że każdy protest jest dla dobra wspólnego. Społeczeństwo jednak na ten koniec świata zostało już solidnie przez media przygotowane, a więc może wśród licznych strachów, na które wskazano przed końcem roku w niezliczonych prognozach (kryzys, upadek strefy euro, Unii Europejskiej, drożyzna, rosnące bezrobocie itp.), ten refundacyjny nie okaże się największy. Swoją drogą to ciekawe, jak lekarze wyjdą z owego zapętlenia, w które sukcesywnie się wpychali. Zmiany ustawy refundacyjnej, o co idzie najcięższy bój, nie będzie. Tu premier jasno i bez owijania w bawełnę powiedział o zmasowanym lobbingu, a nawet postraszył konsekwencjami tych, którzy będą utrudniać życie pacjentom.

Czytaj też:Lista leków refundowanych. Jakie zmiany od 1 stycznia wprowadza ustawa

Rząd przyjął program dość ambitnych działań , ale jeśli wszystko pójdzie tak dobrze, to reformatorska determinacja może zacząć słabnąć

Być może pojawią się jeszcze jakieś korekty na liście leków refundowanych, ale raczej niewielkie. I co dalej? Lekarze przestaną pracować? Gdzie wtedy będzie ten interes pacjenta, którego tak bronią? Rząd jednak nie umiał się na czas bronić i też w kłopoty popadł, gdyż umożliwił powstanie tego chaosu informacyjnego. Jak z tego wyjdzie? Sama determinacja premiera i ministra zdrowia nie wystarczy.

Czytaj też:Lista leków refundowanych 2012. Arłukowicz: Nowe przepisy porządkują system

Żadnych dymisji oczywiście nie będzie, bo powodów do nich żadnych nie ma, ale więcej wyjaśnień zdecydowanie by się przydało. Najpewniej rzecz przejdzie więc już w sferę już czysto polityczną, chociaż taką ma właściwie od początku, tyle że mniej jawnie demonstrowaną. Od posiedzenia sejmowej Komisji Zdrowia, która okazała się wyjątkowo niezdrowa dla oglądających, w kwestii refundacji jest już czysta polityka. I na końcu może się okazać, że na całej sprawie najlepiej zarobili producenci pieczątek, którym trafiła się nie lada gratka. Byłby to dość zaskakujący efekt całej awantury. Ale skoro jest protest pieczątkowy, to wiadomo, że na pieczątkach ktoś musi solidnie zarobić.

Czytaj też:Lista leków refundowanych. Rozpoczął się protest "pieczątkowy" lekarzy

Niezależnie od wizji Polski wymierającej w tempie przyśpieszonym po wejściu w życie ustawy refundacyjnej mieliśmy jednak także sporo prognoz zupełnie optymistycznych. Może nawet ostatecznie przeważyły one nad katastroficznymi. Warto na przykład odnotować, że w rządzie, a więc w centrum decyzyjnym państwa, największym optymistą okazał się wicepremier Waldemar Pawlak, który uważa, że minister finansów jest zbytnim pesymistą i należało tegoroczny budżet planować śmielej, bo wzrost będzie większy, a polska gospodarka będzie się miała zupełnie dobrze.

Jeżeli tak mówi zwykle bardzo ostrożny premier Pawlak, to chyba należy się tego trzymać. To zaś oznacza, że dobry nastrój, jaki towarzyszył nam podczas rozszalałych przed- i poświątecznych zakupów oraz licznych zabaw sylwestrowych, należy podtrzymać. Nie wiadomo tylko, czy owe optymistyczne prognozy wicepremiera mają prowadzić do wniosku, że właściwie nic nie trzeba zmieniać, czy jednak coś, zgodnie z zapowiedziami samego premiera, trzeba będzie zmienić.

Czytaj też:Pozostałe komentarze Janiny Paradowskiej

Wprawdzie rząd na ostatni posiedzeniu w 2011 r. przyjął program dość ambitnych działań na pierwsze półrocze, ale jeśli wszystko pójdzie tak dobrze, to reformatorska determinacja może zacząć słabnąć. Tak więc stan pewnej niepewności jest jednak dość trwały.

Wideo

Komentarze 50

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

J
Jaruzel

Dzisiejsza rzeczywistość coraz bardziej przypomina PRL. W roli PZPR występuje PO napędzane przez salony poprzez media. W roli Trybuny Ludu, Gazeta Wyborcza. I tylko Janina Paradowska zawsze ta sama. Kadziła wtedy i teraz tak samo.

s
stoik

próbowano obu metod w PRL'u - ale widać historia niczego i nikogo nie uczy. Zmienisz zdanie gdy sam będziesz szukał POMOCY u lekarza, a on z uśmiechem, uprzejmie zdiagnozuje i wystawi receptę. To wszystko będziesz miał za OPŁACONE ubezpieczenie. Zapewne prywatne ubezpieczenie, bo instytucjonalne nie będą już potrzebne, gdy twoją metodą PO'gonią lekarzy.
Zostaniesz obsłużony odpowiednio, w zakresie i rzetelności, do opłaconego ubezpieczenia. Za wykonaną pracę należy się zapłata - adekwatna do stopnia odpowiedzialności, wymaganej wiedzy i .... potrzeb tego zainteresowanego. Libertynizm to załatwi. Bądź tego pewien.
Gratuluję sposobu myślenia. To jest jak najbardziej na czasie - sam lider PO takie prezentuje, ale on, zapewne w oderwaniu od twych realiów, nie musi bać się o swą zdrowotną przyszłość. Stąd takie napinanie "muskułów" i szczucie głupawki na lekarzy.

s
stoik

próbowano obu metod w PRL'u - ale widać historia niczego i nikogo nie uczy. Zmienisz zdanie gdy sam będziesz szukał POMOCY u lekarza, a on z uśmiechem, uprzejmie zdiagnozuje i wystawi receptę. To wszystko będziesz miał za OPŁACONE ubezpieczenie. Zapewne prywatne ubezpieczenie, bo instytucjonalne nie będą już potrzebne, gdy twoją metodą PO'gonią lekarzy.
Zostaniesz obsłużony odpowiednio, w zakresie i rzetelności, do opłaconego ubezpieczenia. Za wykonaną pracę należy się zapłata - adekwatna do stopnia odpowiedzialności, wymaganej wiedzy i .... potrzeb tego zainteresowanego. Libertynizm to załatwi. Bądź tego pewien.
Gratuluję sposobu myślenia. To jest jak najbardziej na czasie - sam lider PO takie prezentuje, ale on, zapewne w oderwaniu od twych realiów, nie musi bać się o swą zdrowotną przyszłość. Stąd takie napinanie "muskułów" i szczucie głupawki na lekarzy.

s
stoik

próbowano obu metod w PRL'u - ale widać historia niczego i nikogo nie uczy. Zmienisz zdanie gdy sam będziesz szukał POMOCY u lekarza, a on z uśmiechem, uprzejmie zdiagnozuje i wystawi receptę. To wszystko będziesz miał za OPŁACONE ubezpieczenie. Zapewne prywatne ubezpieczenie, bo instytucjonalne nie będą już potrzebne, gdy twoją metodą PO'gonią lekarzy.
Zostaniesz obsłużony odpowiednio, w zakresie i rzetelności, do opłaconego ubezpieczenia. Za wykonaną pracę należy się zapłata - adekwatna do stopnia odpowiedzialności, wymaganej wiedzy i .... potrzeb tego zainteresowanego. Libertynizm to załatwi. Bądź tego pewien.
Gratuluję sposobu myślenia. To jest jak najbardziej na czasie - sam lider PO takie prezentuje, ale on, zapewne w oderwaniu od twych realiów, nie musi bać się o swą zdrowotną przyszłość. Stąd takie napinanie "muskułów" i szczucie głupawki na lekarzy.

P
Polacy

Pasujecie do siebie pani Janko. Nagadalibyście sie do woli. Dajcie nam tylko spokój i odpoczynem od siebie.

P
Polacy

Pasujecie do siebie pani Janko. Nagadalibyście sie do woli. Dajcie nam tylko spokój i odpoczynem od siebie.

G
Gość

Kręcenie lodów widać z KILOMETRA. Porządni dziennikarze już by dawno wzięli sprawę na warsztat. Ale nie pani Paradowska, ani jej kumple.

e
emerytowany prawnik

Proszę dokładnie przeczytać treśc mojej wypowiedzi.NIE BRONIĘ LEKARZY.Mają dużo za uszami ale nie o to w tym bałaganie chodzi.
Bronię zasad państwa prawa.Nikt nie może byc karany za popełnienie czynu na który nie ma wpływu.Czy Caro chciałby odpowiadać karnie i cywilnie za to ,że sasiąd nie posprzatał klatki schodowej ?I to tylko dlatego,że na tej klatce schodowej ma swoje mieszkanie????

e
emerytowany prawnik

Proszę dokładnie przeczytać treśc mojej wypowiedzi.NIE BRONIĘ LEKARZY.Mają dużo za uszami ale nie o to w tym bałaganie chodzi.
Bronię zasad państwa prawa.Nikt nie może byc karany za popełnienie czynu na który nie ma wpływu.Czy Caro chciałby odpowiadać karnie i cywilnie za to ,że sasiąd nie posprzatał klatki schodowej ?I to tylko dlatego,że na tej klatce schodowej ma swoje mieszkanie????

c
caro

Czy Pan jako ,zapewne wybitny były prawnik , nie przesadził ?Pan naprawdę wierzy w to, że "występy" naszych prześladowanych lekarzy są dyktowane interesem ludzi chorych?Proszę trochę wyżej oceniać przeciętnych Polaków.

p
polo

"Tysiące pacjentów błąkają się po aptekach, by zrealizować recepty, płacą więcej za refundowane leki, a prawdziwe pieniądze zarabia milioner z matecznika Platformy Obywatelskiej, oligarcha Ryszard Krauze. Dzień przed publikacją nowej listy refundacyjnej wykupił blisko 120 mln akcji firmy farmaceutycznej Bioton. Kurs akcji przedsiębiorstwa produkującego refundowaną insulinę wzrósł w ciągu ostatniego tygodnia o ponad 16,5 proc."
niezależna.pl

Może J. Paradowska zaprzeczy?

e
emerytowany prawnik

Chodzi oczywiscie o artykuł 231 & 1 kk.Za pomyłkę przepraszam,

e
emerytowany prawnik

Wygląda na to,że chce pani na siłę bronić pana premiera (bo nie podejrzewam,że nie wie pani o co chodzi) .Czy pani zatem zgodziłaby się wziąść na siebie finansowa odpowiedzialność 5 lat do przodu za coś na co nie ma pani żadnego wpływu????????na przykład:gdyby rząd ustawą nakazał pani odpowiadać karnie i cywilnie za wszystkie przegrane procesy gazet i innych środków masowego przekazu w których pani pracuje??????
Proszę uprzejmie o odpowiedż.A czy pani zdaje sobie sprawę,że to co zrobił rząd ,ten cały bałagan naraża ludzi na pogorszenie stanu zdrowia a nawet narażenie życia.Czy pani jako wybitna dziennikarka (oczywiście na tle innych i tylko) nie powinna spytać :kto z urzędników niedopełniając obowiązku lub przekraczając uprawnienia, działał tym sposobem na szkodę interesu prywatnego lub publicznego tj o przestępstwo z art 213 &1 kk.Czy człowiek chory na raka(widziałam w tv)jest "spławiany "w aptece z powodu recepty nieważnej, bo ma zapłacicć 1050 zł zamiast 32,50 zł a renty ma 800 zł.Czy za to nikt nie będzie odpowiadał?.Kiedy polscy dziennikarze zaczną bronić ludzi a nie rządzących.Jaki interes ma pani redaktor aby bronić oczywiście niesłusznej sprawy??????

,,

„Wydawać by się mogło, że największym problemem pacjentów jest to, czy kupią leki ze zniżką refundacyjną czy bez. Tymczasem okazuje się, że mogą w ogóle nie kupić leków. Według nowych przepisów wszystkie wypisywane po 1 stycznia recepty są nieważne
Problem nie dotyczy tego, czy na druku lekarz przybił pieczątkę „Refundacja do decyzji NFZ”, czy aptekarz nie zgodził się wydanie leku ze zniżką. Leży zupełnie gdzie indziej. Zgodnie z nowymi przepisami, które Ministerstwo Zdrowia wprowadziło dzień przed Wigilią, recepty powinny mieć inne numery niż do tej pory.

Stare druki zawierały 20 cyfr, nowe powinny mieć 22 cyfry. Numery na starych powinny zaczynać się od cyfr , a na nowych - od 01. I tu zaczynają się schody.

Lekarze, którzy czym prędzej aktualizowali swoje oprogramowanie, teraz nie mogą drukować recept, bo NFZ nie zdążył przydzielić im nowej numeracji. A ci, którzy wystawiają recepty na starych drukach, robią to niezgodnie z przepisami. Pacjent z taką receptą może w ogóle nie kupić leku, ponieważ apteki, które pracują na nowym oprogramowaniu, mogą mieć problemy z zarejestrowaniem druku ze starym numerem w systemie.

"To kolejny przykład na to, że w sprawie recept Ministerstwo Zdrowia w ogóle nie panuje nad sytuacją" - komentuje były minister zdrowia Marek Balicki w rozmowie z "Gazetą Wyborczą".”

w
waldi

Przerzucilas sie SUKO z Millera na Tuska.wasze dni POliczone,ryzego smiecia tez!!!!!

Dodaj ogłoszenie