Na Olimp z Asnykiem do Nagawczyny

Tomasz Jaroński, komentator Eurosportu
Nagawczyna? Miejscowość w Polsce, w województwie podkarpackim, w powiecie dębickim, w gminie Dębica. Powstała w XIV wieku… Dawno. W drugiej połowie XIX wieku w miejscowym dworze gościem bywał poeta Adam Asnyk, który przyjaźnił się z Ignacym Pieniążkiem, pełnomocnikiem rozległych dóbr hrabiego Edwarda Raczyńskiego.

Być może w Nagawczynie Asnykowi przyszły do głowy „Daremne żale”, a może inne spotkał tam natchnienie. Czy ja piszę przewodnik „Polska niezwykła”? Poniekąd, ale będzie też o kolarstwie. 2 sierpnia około południa z Nagawczyny rusza 5. etap Tour de Pologne. Meta w Rzeszowie. Przypuszczalnie jest to najmniejsza etapowa miejscowość w historii Wyścigu Dookoła Polski. No, ale Nagawczynie łatwo wejść na kolarski Olimp. Tu ma bowiem siedzibę potężna firma farmaceutyczna Olimp Labora-tories. Ponad 25 lat istnienia, zasięg europejski, ba, światowy. Odżywki, suplementy diety dla osób aktywnych, sportowców, a także dla dzieci i osób starszych. W oficjalnym programie Tour de Pologne 2017 jako miejsce startu widnieje nazwa Olimp Nagawczyna. Czy to jakaś nowość, że kolarze startują z firmy, czy raczej spod siedziby sponsora? Otóż nie. Już w latach 20 poprzedniego wieku kilka razy Tour de France gościł w miejscowości Evian w Sabaudii, gdzie tryska sobie woda mineralna o tej samej nazwie. Ba, w 1926 roku po raz pierwszy „Wielką Pętla” nie ruszyła z Paryża, a właśnie z Evian. Siła sponsora pojącego kolarzy musiała być ogromna. Ówczesny etap do Miluzy liczył sobie 373 km, z olimpijskiej Nagawczyny do Rzeszowa będzie sierpniu znaczniej bliżej, bo 130 km. Tamten Tour de France zasłynął faktem, że po raz pierwszy żaden Francuz nie wygrał etapu. Mam nadzieję, że w tym roku Biało-Czerwoni nie pojadą tym tropem.

Woda z Sabaudii towarzyszyła uczestnikom wyścigu dookoła Francji przez wiele lat. Teraz też mają wodę, ale inną. Nie muszę dodawać, że metą 4. etapu TDF’17 będzie Vittel. W Tour de France takie gospodarskie wizyty są częste. Kilka razy zawodnicy gościli w Futuroscope, tematycznym parku rozrywki położonym w departamencie Vienne. W 2000 roku meta, a następnie start etapu do Paryża odbywał się w scenerii Disneylandu. Wcześniej, w 1994 roku kolarze drużynowo pędzili do Eurotunnelu, by uświetnić nową przeprawę z Francji do Anglii. Bogaty jest wątek, cóż zrobić, alkoholowy. Od kilku lat Włosi na Giro fundują czasówkę przez winorośle. A to Chianti, a to Barbaresco czy Barolo. W Hiszpanii meta etapu bywała w miejscach znacznie mocniejszych - Destilerías Dyc, czyli… hiszpańska whisky. Francuzi woleli raczej Epernay-Champagne. Bywał też w Hiszpanii etap do Ford Factory (Walencja), a w tym roku Vuelta zahaczy o Elpozo Alimen-tacion, firmę spożywczą.

To co? Zacytujemy na deser Asnyka: „Trzeba z żywymi naprzód iść, po życie sięgać nowe... A nie w uwiędłych laurów liść z uporem stroić głowę.” Tak więc Olimp w Nagawczynie nie jest wyjątkiem, choć na pewno jest wyjątkowy.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie