Na kontach mamy aż pół biliona! Ale kiepsko ulokowane

Joanna Pieńczykowska
Piotr Krzyżanowski/Polskapresse
Oszczędności gotówkowe Polaków przekroczyły po raz pierwszy w historii 502 mld zł. Z tego 487 mld zł trzymaliśmy w bankach, resztę w spółdzielczych kasach oszczędnościowo-kredytowych. Jednak znaczna część tych pieniędzy traci na wartości, bo albo przechowujemy je na kiepsko oprocentowanych lokatach, albo na ROR-ach, które bywają oprocentowane symbolicznie - wynika z wyliczeń ekspertów. - Średnie oprocentowanie rachunków bieżących w sierpniu wyniosło jedynie 1,9 proc. - wylicza Michał Banach, ekspert banku BGŻOptima.

Ale nawet jeśli Polacy kierują oszczędności na długoterminową lokatę, to nie zawsze na taką, która oferuje oprocentowanie najwyższe na rynku. - Znaczna część środków leży na lokatach z oprocentowaniem dużo niższym niż to, co można znaleźć w najlepszych ofertach banków. Na rynku zdarzają się depozyty w złotych nawet z oprocentowaniem poniżej 2 proc. - mówi Michał Banach.

Tymczasem, jak wylicza Open Finance, średnie oprocentowanie lokat, w zależności od terminu, we wrześniu wynosiło od 4,82 do 5,28 proc. w skali roku, a najlepsze oferty dają zarobić ponad 6,5 proc.

W efekcie, rezygnując z poszukiwania atrakcyjnej lokaty, tracimy spore kwoty. - Jeżeli ulokujemy 10 tys. zł na lokacie z oprocentowaniem 2 proc., po roku przyniesie nam, po zapłaceniu podatku, 162 zł. Z kolei, jeśli odsetki będą liczone według oprocentowania 6,5 proc., to po roku osiągniemy zysk wynoszący 526,5 zł, czyli o 364,5 zł większy! - wylicza Banach.

Niestety, znaczna część ofert z oprocentowaniem 6,5 proc. i powyżej ma charakter promocyjny. - Ich założenie często wymaga od klienta sporej determinacji - mówi Michał Sadrak, analityk Open Finance. Na dodatek są to często tylko wabiki, które mają skusić nowych klientów, a wysokie zyski są przeważnie dostępne tylko w krótkim okresie.

Tak jest w przypadku oferty Lokaty z Kuponem, którą proponuje Idea Bank. Oprocentowanie 10 proc. dostępne jest tylko na miesięcznej lokacie zakładanej w oddziale i tylko dla nowych klientów. - Na dodatek na takie odsetki można liczyć przy kwocie maksymalnie 4999 zł. - Powyżej tej kwoty oprocentowanie spada o 1 pkt proc., ale depozyt nie może być wyższy niż 10 tys. zł. Do zgarnięcia jest więc niespełna 34 zł odsetek na rękę w miesiąc przy saldzie 4999 zł lub nieco ponad 60 zł, jeśli klient zdecyduje się ulokować 10 tys. zł. - wylicza Sadrak.

Na nowych klientów stawia również neoBANK, czyli internetowy oddział Wielkopolskiego Banku Spółdzielczego, który daje zarobić 9 proc. w skali roku na dwumiesięcznej lokacie. Jej maksymalne saldo nie może być wyższe niż 10 tys. zł, poza tym wymagane jest założenie rachunku osobistego.

Na najlepszej bankowej lokacie odsetki sięgają 10 proc. Niestety, tylko przez miesiąc

Chęć uzyskiwania wysokich odsetek może oznaczać również konieczność wcielenia się w rolę bankowego akwizytora. Tak jest właśnie w przypadku czteromiesięcznej Lokaty Rekomendacyjnej w internetowym Alior Sync. Oferuje odsetki na poziomie 7,5 proc. w skali roku, ale są dostępne tylko pod warunkiem, że na skorzystanie z oferty uda się namówić również znajomego, który będzie zupełnie nowym klientem dla banku. Bazowe oprocentowanie wynosi 6 proc. - Maksymalna kwota depozytu jest relatywnie wysoka (100 tys. zł), więc do zgarnięcia jest ponad 2 tys. zł odsetek na czysto przez każdą ze stron programu rekomendacyjnego - wylicza Sadrak.

Oprocentowaniem 7,5 proc. kusi również Getin Online na dwumiesięcznym depozycie. Jednak jest to oferta wyłącznie dla klientów, którzy wcześniej nie korzystali z promocji pod nazwą Lokata na Start. Maksymalnie każdy klient może zarobić niewiele ponad 100 zł, ponieważ bank ogranicza saldo do 10 tys. zł.

Uwaga na chińskie telefony

Wideo

Komentarze 10

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

T
Tomek
Więc co wrzucać na ryzykowne inwestycje i tracić pieniądze? Głupota mam RORa w skoku Chmielewskiego i nie narzekam. Bezpieczeństwo najważniejsze.
T
Tadek
To nie jest zły pomysł sam korzystam z pomocy opena w ekonomii jestem laikiem więc warto się wesprzeć kimś kto ma doświadczenie.
m
marta
ale nie aż tak żeby sama zdecydować gdzie wpłacić kasę.myślę o pójściu do doradcy,ale ci nie najlepsi,i tamci niewarci uwagi itd.gdzieś jednak doradzają ludziom chyba prawda? tylko gdzie?
b
bankier
Najlepiej ulokować w bankach o wysokim oprocentowaniu podobnym do spółki Amber Gold banku Alpen Gold i zysk mamy murowany.
A po drugie: Kto ma te pieniądze jak klasa średnia klepie biedę.
K
Ks Mariusz
Zaprawde powiadam Wam, każda złotówka wydana na kosciol jest banknotem wydanym dobrze! Zobaczcie jak mało budynków wzniesionych ku chwale boga naszego w chmurach, mamy np na Krakowskim! Kosciol powinien byc w każdą strone, w którą się obejrzysz w zasięgu wzroku! Czy już naprawde nie szanuje sie jedynej i prawdziwej mitologii katolickiej w tych czasach ?! AMEN
24h
Pozdrawiam goraco :)
L
LL
..wiesz na Islandii było referendum "czy oddać Europie zaciągnięty dług? jakieś 280 tyś wikingów powiedziało NIE a Europa Otworzyła szeroko oczy ze zdziwienia i tyle! któryś z JohnSONów stracił posadę i teraz jest na podstawowym bezrobotny, którego wartość to około 45 tyś PLN miesięcznie (!) taka jest tam socjalka (ale uwaga ceny towarów nawet prawie x10)
G
Gość
Pełna zgoda poza przemilczaną ciągle Islandią, która za bankierami rozesłała listy gończe, a premiera postawiła przed sądem.

Dzisiaj spadek bezrobocia i wzrost PKB są synonimem zmian w Islandii, które są totalnie przez media przemilczane...
t
tylko dla idiotów
Nie ma 100-procentowo bezpiecznych inwestycji, nawet jeśli są to rządowe papiery dłużne - mówi w wywiadzie dla DGP Marcin Dyl, prezes Izby Zarządzających Funduszami i Aktywami.
G
Gość
żadne akcje, żadne "bezpieczne lokowanie". Nie dajcie się nabrać na żadne polisy z "gwarancjami".Open Finance czy inne instytucje finansowe zarabiaja na tym, że dajemy się nabrać. To działa jak Amber Gold - żadnych gwarancji. Kto jeszcze nie stracił na "pakietach emerytalnych" ? W 2006 r. umowa na 6 lat - wpłata 50 000,00 w 2012 koniec umowy i wypłata - 31 000,00, a mogło być jeszcze gorzej przy inwestowaniu w agresywne rynki. Tak to wygląda, czytajcie dokładnie warunki umów. Islandczycy, Grecy i Hiszpanie zostali już wyrolowani - chcecie robić za jeleni?
Dodaj ogłoszenie