Na Bemowo metrem

Grzegorz BruszewskiZaktualizowano 
Naziemne metro można zbudować w jeden rok - przekonują przedstawiciele siedmiu dzielnic i Legionowa, którzy szukają alternatywy dla zakorkowanych dróg. Postanowili walczyć o dostosowanie istniejącej linii kolejowej do potrzeb szybkiej kolejki.

PKP PLK nie ma pieniędzy. Jest za to przychylność władz miasta, strona internetowa z głosami poparcia i pomysł, by w finansowanie projektu zaangażować marszałka województwa, deweloperów i właścicieli centrów handlowych.

Linia naziemnego metra, która w przyszłości mogłaby sięgać nawet z Ożarowa Mazowieckiego do Legionowa, miałaby biec na remontowanej właśnie przez PKP PLK linii z Józefinowa do Dworca Gdańskiego, którą wykorzystują teraz wyłącznie pociągi towarowe. Nowe tory położone będą tu do końca roku. Remont pozwoli pociągom osiągnąć prędkość do 80 km/h.

Do zmiany przeznaczenia tej linii potrzeba jednak jeszcze trzech stacji: Fort Wola (pod wiaduktem na ul. Połczyńskiej, niedaleko centrum handlowego i parkingu Park&Ride), Wola Park (pod wiaduktem na ul. Górczewskiej, niedaleko centrum handlowego) i Powązkowska (pod wiaduktem kolejowym między Powązkami Starymi a Powązkami Wojskowymi, nieopodal parkingu przy ul. Tatarskiej). Na ich budowę potrzeba ok. 35 mln zł.

PKP PLK tych pieniędzy nie ma. - Inwestycja została wstępnie przesunięta na przyszły rok. Cieszy nas jednak decyzja samorządów, aby do niej wrócić. Z tym, że nie ma pewności, czy znajdziemy na to pieniądze w przyszłym roku - tłumaczy Marta Szklarek, rzecznik mazowieckiego oddziału PKP PLK. Udział kolejarzy w projekcie jest niezbędny, bo to właśnie do nich należy teren. Na to, że brakujące fundusze w przyszłorocznym budżecie PLK się znajdą, liczą władze miasta. - Pieniądze na budowę stacji miasto ma zarezerwowane - mówi Marcin Ochmański, zastępca rzecznika ratusza. Jest to dokładnie 21 mln zł (po 10,5 mln zł na ten i przyszły rok).

Największe nadzieje z pomysłem budowy naziemnej kolejki wiążą jednak mieszkańcy coraz bardziej zakorkowanego Bemowa. To właśnie z ich inicjatywy powstała strona internetowa Kolejnametro.pl. Znajdziemy tam szczegółowy opis projektu, sposób finansowania i listę osób popierających ideę. Już dziś jest ich 300. Akcji patronują władze Bemowa. - My tylko im pomogliśmy - mówi skromnie Krzysztof Zygrzak, rzecznik Bemowa. Burmistrz tej dzielnicy zdążył już jednak spotkać się z dyrektorem Zarządu Transportu Miejskiego i burmistrzami dzielnic, przez które linia miałaby przebiegać. W czwartek władze Włoch, Ursusa, Bemowa, Woli, Żoliborza, Targówka, Białołęki, a także Legionowa zamierzają wypracować oficjalne stanowisko w sprawie budowy naziemnej kolejki i zaplanować dalsze kroki.
Inicjatorzy projektu zamierzają szukać pieniędzy na budowę linii, gdzie się tylko da. Chcą się starać o dofinansowanie również z budżetu państwa, z funduszy infrastrukturalnych Unii Europejskiej, ale też u innych inwestorów.

- Zdajemy sobie sprawę, że miasto czy PKP może nie mieć funduszy na całą inwestycję, ale deweloperzy i sieci handlowe pomagając wybudować stacje, mogą przecież zwiększyć liczbę swoich klientów - mówi Bogdan Olesiński, burmistrz Ursusa, który jest bardzo entuzjastycznie nastawiony do pomysłu. Sam przyznaje, że nie powinno to nikogo dziwić, bo w Ursusie powstaje coraz więcej osiedli, m.in. na słabo skomunikowanych obszarach dzielnicy.

Podobne motywacje ma rozbudowująca się Białołęka. W ciągu najbliższych kilku lat przeniosą się tu kupcy ze Stadionu X-lecia, a z nimi ich klienci. - Nam zależy, żeby mieszkańcy mogli szybko dojechać do metra, więc popieramy każde takie rozwiązanie - mówi Bernadeta Włoch-Nagórny, rzecznik Białołęki. - Gdy ruch przeniesie się na tory, ubędzie samochodów na ulicach - dodaje.

Według założeń pomysłodawców projektu kolej obsługująca nowe połączenie miałaby być włączona do systemu stołecznej komunikacji miejskiej. - Nie chcemy rozsądzać, czy przewoźnikiem miałyby być Koleje Mazowieckie czy Szybka Kolej Miejska, bo jeszcze na to za wcześnie - mówi Krzysztof Zygrzak. - Poza tym u obu z nich obowiązują w obrębie Warszawy przejazdy na podstawie karty miejskiej - dodaje.

Naziemna kolejka nie byłaby zdaniem jej zwolenników żadnym zagrożeniem dla II linii metra podziemnego. - Nawet jeśli przetarg ogłoszony byłby dziś, to i tak inwestycja nie zakończy się szybciej niż w 2014 r. Za to trzy stacje naziemne można wybudować w rok - zarzeka się Krzysztof Zygrzak.

polecane: FLESZ: Umacnia się rynek pracownika. Oto zawody najbardziej pożądane.

Wideo

Materiał oryginalny: Na Bemowo metrem - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3