„Murem za Bartyzelem”. Szykują pikietę w obronie profesora UMK

JM, ACB
W sobotę 20 lipca pod rektoratem UMK zaplanowano pikietę pod nazwą "#MuremZaBartyzelem"
W sobotę 20 lipca pod rektoratem UMK zaplanowano pikietę pod nazwą "#MuremZaBartyzelem" Jacek Smarz
Prof. Jacek Bartyzel z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu zamieścił na Facebooku wpis, który wzbudził spore kontrowersje. Prokuratura nie dopatrzyła się w nim jednak antysemickich treści i sprawę umorzyła. O dalszych losach profesora zadecyduje rzecznik dyscyplinarny UMK. Natomiast w sobotę odbędzie się manifestacja w obronie naukowca.

„To, że nas Żydzi nienawidzą i opluwają jestem w stanie przyjąć ze spokojem - w końcu czegóż można spodziewać się od tego plemienia żmijowego, pełnego pychy, jadu i złości? Trzeba po prostu trzymać ich na dystans, tak wielki, jak tylko możliwe. W ogóle nawet nie próbować dyskutować czy przekonywać, bo to daremne; oni nie są zdolni do okazywania wdzięczności, uważają natomiast, że wszystko im się należy” - to fragment wpisu, który prof. Jacek Bartyzel zamieścił na swoim Facebooku w lutym tego roku.

Czytaj także: "Próbował rozpinać mi bluzkę i mówił, że powinnam chociaż dać mu popatrzeć". Czy profesor UMK molestował i mobbingował studentów?

Dozwolona krytyka i komentarz aktualnych wydarzeń

Sprawa trafiła do rzecznika dyscyplinarnego Uniwersytetu Mikołaja Kopernika, który zdecydował się skierować ją do prokuratury. 13 czerwca, Prokuratura Rejonowa Toruń Centrum-Zachód - po przesłuchaniu świadków, profesora Bartyzela oraz po zapoznaniu się z dokumentacją - umorzyła sprawę, gdyż nie dopatrzyła się we wpisie naukowca nawoływania do nienawiści na tle wyznaniowym. - W naszej ocenie publikacja na prywatnym profilu stanowiła dozwoloną prawem krytykę, była komentarzem do aktualnych wydarzeń - stwierdził prokurator Krzysztof Lipiński, pełniący obowiązki zastępcy Prokuratora Rejonowego Toruń Centrum-Zachód. - Co do treści wpisu jego intencją, jak stwierdził, było wyrażenie oburzenia na wypowiedzi, a nie obrażenie kogokolwiek.

Studiujesz ten kierunek? Zobacz, ile zarobisz w Kujawsko-Pom...

Sprawą znów zajmie się rzecznik dyscyplinarny

O dalszym losie profesora Jacka Bartyzela, politologa z toruńskiej uczelni zadecyduje rzecznik dyscyplinarny UMK.
- Postępowanie jest jeszcze zawieszone. Po decyzji prokuratury, rzecznik dyscyplinarny zapewne odstąpi od zawieszenia. W ślad za decyzją prokuratury, postępowanie powinno zostać wznowione lub umorzone - informuje Marcin Czyżniewski, rzecznik prasowy Uniwersytetu Mikołaja Kopernika, dodając, że na razie nie wie kiedy to nastąpi, gdyż pod uwagę trzeba wziąć także to, że trwają wakacje.

Manifestacja pod rektoratem - w obronie profesora
Tymczasem w najbliższą sobotę - 20 lipca o godz. 17 pod rektoratem UMK - szykuje się pikieta w obronie profesora Jacka Bartyzela. - Stańmy razem w obronie profesora Bartyzela. Prof. Bartyzel stał się ofiarą nagonki medialnej po tym, jak w dosadnych słowach odniósł się do bieżących wydarzeń związanych z opluwaniem dobrego imienia Polski i Polaków przez niektórych izraelskich polityków - czytamy o akcji pod nazwą #MuremZaBartyzelem na stronie internetowej myslkonserwatywna.pl. - Środowiska lewicowe próbują wywierać nacisk na JM Rektora UMK w sprawie usunięcia prof. Bartyzela z uczelni. Nie pozwólmy, aby toruńska Alma Mater straciła jednego z najlepszych profesorów!

Podatek cukrowy. Podreperuje budżet czy zdrowie Polaków?

Wideo

Materiał oryginalny: „Murem za Bartyzelem”. Szykują pikietę w obronie profesora UMK - Gazeta Pomorska

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 2

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

B
B.

Brawo! Prawda zawsze się obroni. Popieram manifestację.

G
Gość

Prawdę napisał

Dodaj ogłoszenie