Mularczyk o reparacjach wojennych: Niemcy wiedzą, że roszczenia będą zgłoszone

Hubert Rabiega
Hubert Rabiega
Marek Szawdyn
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
- Strona niemiecka dobrze wie, że ta sprawa jest na agendzie. Formalnie roszczeń Polska jeszcze nie zgłosiła, ale strona niemiecka ma świadomość, że roszczenia będą zgłoszone - mówi w rozmowie z polskatimes.pl poseł Arkadiusz Mularczyk (PiS), który jest zaangażowany w powołanie nowego Instytutu Strat Wojennych.

Rząd Mateusza Morawieckiego chce powołać Instytut Strat Wojennych - podał w piątek portal wpolityce.pl. O sprawie nowej instytucji, gotowym raporcie o polskich stratach wojennych oraz reparacjach od Niemiec rozmawiamy z posłem Arkadiuszem Mularczykiem (PiS).

Jaki będzie zakres prac Instytutu Strat Wojennych?
Chcę podkreślić, że jest to inicjatywa pana premiera Mateusza Morawieckiego, a ja współpracuję z nim przy utworzeniu tego Instytutu. Po wielu spotkaniach, konsultacjach i po zapoznaniu się z wynikami prac naszego zespołu pan premier podjął decyzję o usystematyzowaniu i upaństwowieniu problematyki strat wojennych wyrządzonych nam przez Rosję i hitlerowskie Niemcy. Na bazie naszych analiz i prac premier uznał, że istnieje potrzeba powołania nowej instytucji, która będzie w sposób systemowy i szeroki gromadziła odpowiednią dokumentację, także archiwalną i źródłową, oraz będzie prowadziła badania i analizy dotyczące strat wojennych, materialnych, ludzkich a także ich wpływu na rozwój gospodarczy Polski. Oczywiście to wszystko ma się wiązać z roszczeniami, jakie państwo polskie w przyszłości powinno skierować wobec Niemiec z tytułu reparacji wojennych. Zatem idea, jaka stoi za pomysłem powołania Instytutu, polega na upaństwowieniu i usystematyzowaniu problematyki strat wojennych w oparciu o to, co już zostało wypracowane.

Jak będzie umocowany prawnie nowy Instytut? Komu będzie podlegał? Czy wiadomo kto będzie jego szefem?
Nie, takich decyzji jeszcze nie ma. O tym zdecyduje pan premier. Więcej szczegółów podamy w najbliższych dniach i tygodniach. Instytut będzie się opierał także na sporej grupie ekspertów - naukowców różnych specjalizacji, którzy przygotowali raport o stratach wojennych.

Czy są już znane nazwiska ekspertów, którzy stworzą Instytut?
W idei powstania Instytutu nie chodzi o personalia, lecz o powołanie do życia instytucji, która usystematyzuje i poprowadzi kompleksowe prace nad kwestią polskich strat wojennych - ludzkich i materialnych. W Izraelu Instytut Jad Waszem zajmuje się i bada Holokaust. Chcemy powołać w Polsce instytucję, która nie tylko zbilansuje straty wojenne zadane nam w czasie wojny przez Rosję i hitlerowskie Niemcy, ale będzie też archiwum wiedzy dla Polaków o stratach w ich rodzinach i miejscowościach, w których mieszkają.

Rozumiem, że celem są nie tylko reparacje od Niemiec, ale także od Rosji?
Państwo polskie do dzisiaj nie zbudowało rzetelnego bilansu i nie ma dziś także rzetelnej i dokładnej wiedzy o tym, ile kosztowała Polskę okupacja sowiecka. Trzeba mieć przy tym świadomość, że okupacja niemiecka wyrządziła Polsce niewyobrażalne straty, ale dziś w wielu aspektach ciężko te dwie okupacje traktować oddzielnie. Bo przecież sam bilans strat zadanych przez Niemcy nie wyczerpuje przecież bilansu wszystkich strat wynikłych z II wojny światowej.

Raport, który przygotował zespół przez pana kierowany, jest już gotowy?
Tak, raport został już przedłożony panu premierowi, który się z nim zapoznał. Potrzeba w nim pewnych uzupełnień, ale fundamenty są już przygotowane. Myślę, że nowy Instytut da solidny fundament dla pracy ekspertów i badaczy.

Raport pana zespołu jest bardzo obszerny?
Tak, jest to dzieło znacznych objętości. Raport jest obecnie uzupełniany, a obszar zagadnień w nim poruszonych jest gigantyczny. Raport strat trzeba jednak zamknąć w publikacji w miarę rozsądnej objętościowo.

Jakiś fragment raportu będzie niebawem opublikowany?
Odsyłam do strony internetowej poświęconej pracom naszego zespołu w ubiegłej kadencji Sejmu RP. Zamieściliśmy tam szereg tablic, danych, analiz i informacji, które były przedmiotem naszych prac.

Czy kwestia reparacji jest poruszana w rozmowach dyplomatycznych ze stroną niemiecką?
Tak, problematyka ta jest podnoszona podczas różnych spotkań, na różnych szczeblach. Strona niemiecka dobrze wie, że ta sprawa jest na agendzie. Formalnie roszczeń Polska jeszcze nie zgłosiła, ale strona niemiecka ma świadomość, że roszczenia będą zgłoszone.

Mięsożerni mężczyźni bardziej szkodliwi

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie