Mularczyk: Jednego dnia "prywatna inicjatywa", drugiego "Zbyszku, wracaj". Prezes jest niepoważny

Redakcja
Arkadiusz Mularczyk
Arkadiusz Mularczyk FOT.BARTEK SYTA
- Kaczyński zapragnął jedności prawicy dopiero, gdy założyliśmy partię, mamy klub parlamentarny i osiągamy coraz lepsze wyniki w sondażach. Wezwanie do powrotu nie jest poważne ani szczere. Jednego dnia mówi o nas "prywatna inicjatywa", "SP jest mrówką przy słoniu PiS", a teraz "Zbyszku, wracaj" - mówi Arkadiusz Mularczyk, poseł Solidarnej Polski, w rozmowie z Anną Ziobro.

Cieszy się Pan, że PiS wybacza Solidarnej Polsce?
Szanuję prezesa Kaczyńskiego, ale to zwykła zagrywka. Zapragnął jedności prawicy dopiero, gdy założyliśmy partię, mamy klub parlamentarny i osiągamy coraz lepsze wyniki w sondażach. Wezwanie do powrotu nie jest poważne ani szczere. Jednego dnia mówi o nas "prywatna inicjatywa", "SP jest mrówką przy słoniu PiS", a teraz "Zbyszku, wracaj".

To jest możliwe, że Solidarna Polska wróci do PiS?
Jest możliwa współpraca obu partii. Ale nie podejmowano z nami żadnej rozmowy. Oferta rzucona podczas manifestacji i demonstracyjne odjechanie samochodem bez wysłuchania odpowiedzi Zbigniewa Ziobry były co najmniej nieeleganckie. Prezes wywrócił sens manifestacji, przez co do mediów nie przebiła się informacja o dyskryminowaniu TV Trwam, lecz wezwanie Ziobry do zasilenia szeregów PiS. Marsz przeciw dyskryminacji mediów katolickich został wykorzystany do zagrywki politycznej.

Przemawiał też Ziobro. Wy także upolityczniliście to wydarzenie.
Przez ostatnie miesiące głównie SP walczyła o TV Trwam. PiS włączył się do jej obrony, widząc naszą determinację. Nie ma podstaw, by katolicka telewizja nie otrzymała koncesji na publiczny multipleks, a miały je np. spółki córki TVN i Polsat. Podjęliśmy działania, aby doszło do kontroli decyzji KRRiT, m.in. wystąpiliśmy do Prokuratora Generalnego, NiK, RPO, UOKiK, czy złożyliśmy wnioski o zwołanie sejmowych komisji.

A gdyby Kaczyński szybciej wezwał was do powrotu?
Zostaliśmy z PiS wyrzuceni za proponowanie reformy w partii. Takich spraw nie załatwia się, rzucając wezwanie do demonstrujących podczas manifestacji.

Jeśli prezes rzuci: Chłopaki, wracajcie, pomyliłem się. Posłuchacie?
Najpierw musiałby powiedzieć, że popełnił błąd, i pozwolić zreformować PiS. Zdążyliśmy zbudować własną partię. Szkoda, że ta oferta nie była złożona cztery miesiące temu.

Załóżmy, że prezes Kaczyński, dławiąc się, wyraża zgodę na reformę Prawa i Sprawiedliwości. Wrócicie?
Te słowa nigdy nie padną z ust prezesa. Utożsamia jedność prawicy z monopolem na swoje jednowładztwo na prawicy. Nie kwestionujemy jego dokonań, ale ten monopol zakończył się szóstą porażką wyborczą. Za cztery lata z obecną "wojenną retoryką" będzie kolejna. Nie widać też szansy dla PiS na stworzenie koalicji. Na nową centroprawicę szansą jest SP - w przyszłości koalicję rządową z udziałem centroprawicowych formacji.

Czytaj także:
* Suski: Kurski jest jak uczeń czarnoksiężnika. Ziobro ma więcej rozumu
* Ziobro nie chce wracać do PiS. "W 2005 r. wygraliśmy, jak na prawicy były dwie partie. Monopol dołuje"
* Kurski: Nie martwi mnie to, że Zbigniew z niczym się nie rymuje
* Kaczyński: Widzę archipelagi polskości. Chcecie być ludnością czy narodem?
* Kurski: Jedności prawicy nie można utożsamiać z monopolem Kaczyńskiego

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

P
POLIK
My nie będziemy stawiać warunków nie będziemy was krytykować i wy też tego nie róbcie bo to szkodzi polskiej prawicy .Tylko w jedności siła.Po prostu wracajcie.
Dodaj ogłoszenie