Można kupować mecze, ale nie można piwa

Paweł Zarzeczny
Od razu mówię: absolutnie mi nie przeszkadza, że Peszko z Wasilewskim po swoich meczach pojechali na piwo. Nie przeszkadza mi, że pokłócili się z taksówkarzem, który wziął ich za Ausländerów, których wolno skasować i można wozić jak baranów po całych Niemczech. Sam się ze "złotówami" kłócę. Nie przeszkadza mi, że Peszko pokłócił się z policjantami - też tak mam. Nie przeszkadza mi, że się przespał w izbie wytrzeźwień - to dla ludzi, nie tylko dla bezdomnych z Wrocławia, co podpalają się zapalniczkami.

W tej historii nie ma niczego nadzwyczajnego. Nadzwyczajne jest co innego. Za chwilę będzie protokół z zatrzymania. Że Sławomir P. miał we krwi… 0,4 promile alkoholu. 0,4. Tyle, po ilu można w Niemczech… prowadzić samochód! Ile mają w Niemczech, a także w Polsce niektóre niemowlęta karmione piersią przez matkę. Ile we Francji ma każdy obywatel po obiedzie. Gdzie tu przestępstwo? To już nawet po meczu nie można iść do knajpy, nawet popatrzeć na dziewczyny w nocnym klubie, z kolegą się spotkać? No, według wielu z Was nie można i według Smudy. No więc ja Wam życzę, żeby i Was kiedyś skręcił taryfiarz na chama i wiózł z Warszawy do Warszawy przez Łódź, a przy pierwszej próbie protestu zawiózł na komisariat.

Czytaj też: Kłopoty Peszki i Wasilewskiego. Tomaszewski: Każda decyzja, którą podejmie Smuda, będzie zła

Też tak miałem. Taryfiarz zawiózł mnie na komendę, bo zwróciłem mu uwagę, iż jedzie, jakby nie znał Warszawy. Policjant wyszedł, popatrzył na mnie, na niego i mówi: "Won, gnoju!". A po chwili: "Panie Pawle, ja Pana zawiozę, już po służbie jestem. Ale to szmaciarz z tego taksówkarza, ciągle takich mamy…".

Nie, żebym wybielał policję. Miałem sytuację, że zapadłem w śpiączkę, na ulicy, cukrzycową. Przyjechało pogotowie, zbadali, 60, stan krytyczny. Ale przyjechała policja, a że ktoś leży na trawniku, zasłabnięty - no to trzeba na komisariat. No i wyjaśnianie trwało 10 godzin. Nie podano mi cukru, natomiast - nie wiedzieć czemu - odebrano pasek i sznurówki.

Czytaj też: Peszko przeprasza za awanturę pod wpływem alkoholu. "W niewłaściwym miejscu, w złym czasie..."

Historia Peszki pokazuje, że można nie popełnić przestępstwa, a zostać skazanym. Niestety, też przez Smudę, któremu Peszko zrobił w Lechu nazwisko. Nie rozumiem, ale to jakaś obsesja - okazuje się, że Boruc to alkoholik (akurat ograł Milan), Żewłakow (maszeruje po mistrza z Legią), Peszko z Wasilewskim. Wyroki wydaje Smuda, którego częściej widziałem podpitego niż jakiegokolwiek innego trenera. Coś jest tu nie tak. A drużyna się sypie (Wasyl z Perquisem mieli być centrum obrony - pierwszy wyrzucony, drugi połamany). Nie tylko sportowo, także duchowo. I nie zdziwię się, jak po odejściu Smudy kadrowicze otworzą szampany. Bo kto ma go bronić? U niego może grać facet, który kupował mecze, a nie mogą goście, którzy kupowali piwo.

Rozumiecie coś? Ja nie, ale Smudę trudno zrozumieć. Kto ma go bronić? Kibice? Będą za piłkarzami i piwem. Boniek? On piwo reklamuje, a może Peszko posłuchał zachęty Figo i van Bastena, żeby się napić? Szczęsny, Błaszczykowski, Lewandowski - oni będą grać u każdego trenera, im Smuda niepotrzebny.

Czytaj też: Pijacy i utracjusze - tacy są (nie tylko nasi) piłkarze

Peszko przeprasza, bo co ma robić? To prosty chłopiec. Zrobił to, co trafiło się Rooneyowi, też w święta. Jest dobry, pamiętacie te trzy setki z Niemcami? Jego menedżer Andrzej Grajewski wymyślił wtedy dowcip. Przychodzi po meczu Peszko do baru, a barman pyta: "Panie Sławku, jeszcze trzy setki?".

Andrzeju, wynalazco Smudy, wykrakałeś! A Smudzie do przemyślenia. Na nas w ćwierćfinale nie trzeba Podolskiego z Klosem i Gómeza z Götzem. Na nas wystarczy niemiecki taksówkarz.

Paweł Zarzeczy

Wideo

Komentarze 9

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

m
milito
Z jakich twoich podatków? Kasa na reprezentacje idzie od sponsorów, a nie z ministerstwa sportu więc nie pierd*l głupot.
J
Joanna
Dziękuję panie Pawle za ten artykuł - wreszcie tę sprawę skomentował człowiek reprezentujący zdrowy rozsądek!
A pan Smuda? Nie po raz pierwszy w reakcji na telefon obcej osoby wyrzuca zawodnika z drużyny... Nie przychodzi mu do głowy, że zwykła przyzwoitość nakazuje najpierw porozmawiać z własnym piłkarzem. Żenujący gość
P
Podatnik
Zapomniał pan, że rzeczeni zawodnicy piją dzięki nam podatnikom?
Jak chce pić i się słusznie czy nie awanturować, to niech idzie normalnie pracować, a do czasu kiedy podobnie jak urzędnik jest na garnuszku podatników, to ma świecić przykładem i to nie tylko wtedy kiedy pracuje w piłkę grając ale również, a może przede wszystkim kiedy jest w miejscach publicznych.

Jak zostawi kadrę i zacznie tak jak ja żyć z obsługi komputera czy też kopania dołów, to niech robi co chce i na własny a nie nasz rachunek.
g
gg
Ale Smuda to prosty chłopina - czy zrozumie nie wiem!!
J
Jarząbek
Tylko kto za peszkę będzie szarpał na lewej flance?? kto: Mierzej-już raczej na środek przerobiony, Grosicki-forma niepewna jak zwykle, Jeleń-raczej środkowy napastnik, Obraniak-też środek, Rybus-w sumie JEDYNA możliwość. A co jak będzie kontuzja czy brak formy?? będziemy bez lewej pomocy grać??
.
Kto Smude rozumie skoro on sam siebie nie rozumie?
Z
Zdzisław
Ja trenuję od 26 lat i po wypiciu 2 piw na wieczór następnego dnia mam 105 % nie 100% na treningu :) Ten rok robi jednak różnicę... :) A co do Wasyla i Peszki, to niech sobie piją, przecież to normalni ludzie są, tak jak każdy z nas.
n
nicelogin
a może tak poczekać na papiery i zobaczyć czy miał 0,4 czy 1,5...?
co do poziomu komentarzy...jak *marek nie "rozumię" to może pora wrócić do podstawówki, a nie się kompromitować na forum...najgorsze, że tu nie chodzi o ortografie, bo to by jeszcze jakoś dało się naprawić
reasumując sugerujecie, że picie na 59 dni przed taką imprezą jest ok...?
no to nie wiecie co mówicie...trenuje od25 lat i po wypiciu 2 piw na wieczór następnego dnia mam 95% nie 100% na treningu...diabeł tkwi w szczegółach
mimo tego zdrówko wypij sobie 2 jak musisz, ale jak miałe 1,5 to nie po 2...ot i cały problem...poczekajmy na fakty
A
Administrator
To jest wątek dotyczący artykułu Można kupować mecze, ale nie można piwa
M
Marek
Co kogo obchodzi prywatny czas ,jak gra dobrze. Ten taksówkarz zawsze ma 0,5 promila. Tyle w Niemczech chyba można. Szkoda mi Sławka, nie rozumię Smudy. Nie będę wynalazcą jesli przypomnę legendę polskiej piłki, Górskiego. Lepszy wypity Gorgoń niż 3 trzeźwych Ostafińskich. Powodzenia na mistrzostwach Europy Franek.
Dodaj ogłoszenie