"Mówimy PO: to terrarium w którym jesteście, to nie jest rzeczywistość"

Redakcja
Paweł Poncyljusz
Paweł Poncyljusz FOT. BARTEK SYTA
- Dziś nie ma rozmów o przyłączeniu się PJN do Platformy. Jeśli rozmawiamy z politykami PO, to w kategoriach odpowiedzialności za państwo . Mówimy im: "panowie, to terrarium , w którym jesteście to nie jest realna rzeczywistość". I tyle - mówi Paweł Poncyljusz, polityk PJN, w rozmowie z Anną Wojciechowską.

Wielu już zapomniało o istnieniu PJN, gdy nagle w ostatnich tygodniach wyraźnie uaktywniliście się i w mediach, i na portalach społecznościowych. Czego to poruszenie jest zwiastunem?
PJN tak samo funkcjonuje od miesięcy, tyle że media nie co dzień tak samo to relacjonują. To wrażenie wynika tylko i wyłącznie z zainteresowania mediów. Ostatnio być może zrobiło się głośniej o nas w związku z listem Jarosława Kaczyńskiego w sprawie zjednoczenia prawicy. U nas jednak nic się zmieniło. Paweł Kowal jeździ po całym kraju, odbywają się zjazdy regionalne. Rozpoczęło działalność nasze Obserwatorium Rodzinne promujące wprowadzenie polityki rodzinnej. Mamy wciąż struktury w terenie, a nasi ludzie są łakomymi kąskami tak dla PiS, dla Solidarnej Polski, jak dla PO. Co rusz dochodzą do nas informacje, że wszystkie te trzy środowiska próbują przeciągać do siebie ludzi startujących w ostatnich wyborach pod szyldem PJN. My proponujemy nowe formy działań, by zatrzymać ich przy sobie.

I ilu ludzi po przegranych wyborach udało się zatrzymać?
Dokładne dane będziemy mieli po zakończeniu zjazdów regionalnych. Szacuję, że trzy czwarte z nich dalej jest z nami.

Ale faktycznie partii jakby nie było. I coraz głośniej słychać, że Paweł Kowal raczej szykuje się do zwinięcia sztandaru PJN, prowadząc rozmowy o dołączeniu do PO.
Dziś nie ma rozmów o przyłączeniu się do Platformy. Nie ma takiego tematu.

Jest Pan pewien, że szef nie prowadzi żadnych rozmów z politykami Platformy? Podobno łącznikiem jest Jarosław Gowin.

Nie sądzę, by ktoś od nas wrócił do PiS, bo tam jest w genach za dużo zła. A PO? Zobaczymy. Moim zdaniem przed wyborami się rozłamie

Przypuszczam, że Paweł Kowal utrzymuje kontakty z wieloma politykami PO, ale z tego nie wynikają żadne ruchy polityczne. Każdy z nas zna wielu polityków Platformy. Paweł akurat dobrze zna Jarosława Gowina, bo są parlamentarzystami z Krakowa. Ja się widziałem z ministrem Gowinem kilka tygodni temu, ale było to pierwsze spotkanie po wyborach. Podobnie zresztą, jak spotkałem się i z Grzegorzem Schetyną czy Radkiem Sikorskim. Ale z tych rozmów nic politycznego nie wynika. To są luźne rozmowy wynikające z wieloletnich relacji i kontaktów. Dziś jest tak, że tacy ludzie jak ja czy Paweł Kowal widzimy rzeczy trochę z boku, nie jesteśmy w tym maglu medialnym, gdzie każdy każdego bije po twarzy, żeby być następnego dnia cytowanym. Rozmawiamy z politykami PO w kategoriach odpowiedzialności za państwo. Mówimy im: "Panowie, to terrarium, w którym jesteście, to nie jest realna rzeczywistość". I tyle.

I wyklucza Pan, że przy okazji wyborów do PE Kowal nie rzuci szyldu PJN, by wystartować z list PO?
O to już proszę pytać Pawła Kowala. Ja mówię, że dziś nie ma żadnych rozmów. Poza tym dziś ogóle nie można przewidzieć, co się będzie działo na scenie politycznej za dwa, trzy lata.

A zatem też żadnego scenariusza politycznego dotyczącego PJN nie może Pan wykluczyć?
Dziś niczego nie można wykluczyć. Moim osobistym zdaniem jeszcze przed wyborami w 2015 r. nastąpi rozłam w PO, choćby z tego powodu, że dziś znacząca część tej partii odjeżdża za bardzo na lewo. Rozłam w PO będzie z kolei oznaczał zupełnie nową konstelacją polityczną. Nie ma powodu, żeby tego dziś nie obserwować i nie utrzymywać żadnych kontaktów z politykami PO. Ale też z politykami PiS.

A tam jeszcze ktoś z Wami chce rozmawiać?
Jedni chcą, inni nie chcą. Ale wciąż są tacy, z którymi warto.

Czytaj także:
* Poncyljusz: Może PJN czeka dłuższy marsz
* Poncyljusz krytykuje rząd: Mimo obietnic niewiele zrobiono
* Kowal: Obie partie groziły działaczom PJN. Czasem jest jak u naszych wschodnich sąsiadów

"PJN to całkowicie skompromitowana partia, również z punktu widzenia demokracji" - napisał ostatnio Jarosław Kaczyński, dając sygnał, że z takimi jak Wy w ogóle rozmawiać nie należy.
Akurat z bliskimi współpracownikami Jarosława Kaczyńskiego nie ma sensu rozmawiać, bo oni są jak pudło rezonansowe: klepią to, co klepie prezes. A Kaczyński, tak naprawdę, nigdy nikogo nie słuchał, co najwyżej zapraszał na wychowawcze pogawędki. Ale są wciąż w PiS ludzie myślący. Nazwisk nie podam, żeby nie dawać Kaczyńskiemu materiału do kolejnej listy proskrypcyjnej, kogo eliminować. Oni zresztą już zdają sobie sprawę, że są w korkociągu, tylko nie mają jeszcze w sobie na tyle determinacji, by powiedzieć: "Stop, wychodzę". Więc na razie tańczą, jak Kaczyński zagra. Ale niezadowolenie jest i nie wiadomo, czy ono się przerodzi w jakiś bunt, czy nie.

Ale też Wasz los ich nie zachęca do odejścia. Wyjście z PiS faktycznie okazało się dla was śmiercią polityczną.
Ale jaką śmiercią?! Na razie kilka tysięcy ludzi działa. Kaczyński też przegrał wybory w 1993 r., w 1997 r. poszedł z szyldem ROP. Różnie to zatem bywa.

I naprawdę wierzycie, że pod tym szyldem możecie jeszcze coś zwojować? Czy nie jest tak, że już jesteście skazani na rozejście się w różne strony i przylepienie do innych?
Nie sądzę, by ktokolwiek z naszego środowiska wrócił do PiS, bo tam jest w genach za dużo zła. Poza tym funkcjonowanie w PiS jest stratą czasu. Działać warto tylko tam, gdzie jest szansa jeszcze na sukces, na realne oddziaływanie, a PiS już jest skazany na stałą obecność w opozycji. PO jest dziś zaś partią jednego piłkarza, a co będzie dalej - zobaczymy. My dziś nie musimy nigdzie iść. Nasze środowisko istnieje, działa i obserwuje sytuację. W sprawach ważnych zawsze zabieramy głos. Kłopot PJN na razie polega na tym, że jesteśmy wciąż w awangardzie: za szybko proponujemy rzeczy, na które ani wyborcy, ani scena polityczna nie są gotowi. Tak było np. z hasłem konsolidacji na prawicy, które jako pierwszy rzucił Paweł Kowal. Tak było z polityką prorodzinną, którą my wynieśliśmy na sztandary w kampanii, a dziś inni biorą swoje dzieci na kolana i nimi szafują, jak choćby ostatnio Zbigniew Ziobro.

Tyle że z Ziobrą Kaczyński wyraźnie się liczy, widząc w Solidarnej Polsce jakąś realną konkurencję. Może to lepszy projekt i warto przyłączyć się do nich?
Może to i lepszy projekt dla Ziobry i Kurskiego, ale nie dla Polaków. Jak słyszę, że Ziobro chce podwyższać podatki, a Beata Kempa chce dawać trzynastki dla emerytów, to mówię stanowczo: taka partia beze mnie. Jeżeli nawrócą się na wolny rynek i racjonalną politykę gospodarczą, to może będzie nam po drodze.

Ale oni mają jakiś plan polityczny. Choćby już dziś ogłaszają kandydata w wyborach prezydenckich. A Wy? Paweł Kowal wystartuje?
Trzeba pytać o to Pawła Kowala. Ja sam będę go gorąco namawiał do startu, bo uważam, że wszyscy liderzy partyjni powinni kandydować. Ale też nie sprawiajmy wrażenia, że - na dziś -Ziobro ma jakiekolwiek realne szanse z Bronisławem Komorowskim, bo nie ma. Nabiega się jedynie po to, by wypromować szyld Solidarnej Polski. Przypadek Napieralskiego, który w kampanii prezydenckiej wypadł nieźle, a wyborach parlamentarnych - klapa, powinien uczyć pokory.

Czytaj także:
* Poncyljusz: Może PJN czeka dłuższy marsz
* Poncyljusz krytykuje rząd: Mimo obietnic niewiele zrobiono
* Kowal: Obie partie groziły działaczom PJN. Czasem jest jak u naszych wschodnich sąsiadów

To co będzie za trzy lata? Jaki macie plan polityczny?
Trzy lata to epoka. Dziś nie musimy się określać, czy jesteśmy po stronie barbarzyńców, czy nobliwych panów. My patrzymy na politykę zadaniowo i oceniamy wszystkie partie pod kątem tego, czy działają na rzecz Polaków. I z przykrością stwierdzamy, że dziś wszystkie partie zajmują się w istocie tylko sobą.

Żeby coś zdziałać realnie, najpierw przynajmniej trzeba być w Sejmie.
Sprawa ACTA pokazała, że ulica, ruchy pozapartyjne są dziś mocniejsze niż cała opozycja razem wzięta. Partie przeżywają kryzys, a zwiększa się zdolność organizowania ludzi wokół konkretnych spraw. PJN ma ambicję być reprezentantem takich wkurzonych Polaków, którzy mają dość pozorowania działań w polityce. To my też mówiliśmy już w kampanii o potrzebie reformy emerytalnej.

Gdybyście dziś byli w Sejmie, wsparlibyście Tuska czy powędrowali jak reszta opozycji do protestujących pod KPRM?
Na pewno nie przyłączylibyśmy się do protestujących, bo to hucpa polityczna. Samych protestujących rozumiem, ale obowiązkiem polityków jest patrzeć odpowiedzialnie na systemowe problemy państwa, dalej niż najbliższe wybory. A dziś ten, kto mówi, że można pozostawić system emerytalny bez zmian, jest albo wyjątkowo cyniczny, albo w najlepszym razie naiwny.

I jako opozycja mielibyście odwagę pomóc dziś Tuskowi?
Pomóc tak, ale nie zagłosować wprost za tym, co on chce. Prawda jest bowiem taka, że rząd też mydli oczy ludziom, przekonując, że jak tylko będą pracować do 67. roku życia, to będą mieli godne emerytury. To nieprawda. My, będąc w Sejmie, zgłosilibyśmy dwie zasadnicze poprawki idące po trosze w kierunku myślenia PSL. Po pierwsze, wstawilibyśmy się za kobietami z dziećmi poprzez dopisanie im składek za okres macierzyństwa. Po drugie, domagalibyśmy się jednoczesnego porządkowania całego systemu emerytalnego dla wszystkich grup zawodowych. Reforma Tuska sprowadza się tak naprawdę tylko do tego, że ludzie mają przechodzić na emeryturę od 67. roku życia. Nikt nie pokazał konkretnych wyliczeń, dlaczego akurat od 67., jakie to będzie mieć konsekwencje dla emerytów i dla budżetu. Reforma, która ma się zakończyć za 40 lat, to trochę karykaturalna reforma. Albo się wali i pali system i robimy kompleksowe zmiany, albo picujemy zmiany tylko po to, żeby rynki finansowe to kupiły, żeby nie obniżały ratingów wiarygodności Polski na potrzeby emisji bonów skarbowych.

Ta reforma to tylko kolejny pic Tuska?
Moim zdaniem tak. To markowanie działań. W świat idzie sygnał, że Tusk to reformator, ale nikt już nie wnika, ile ta reforma jest warta. Gdyby naprawdę premier chciał być twardy, to wyszedłby i ogłosił wprost: koniec z wcześniejszymi emeryturami dla mundurówek, dla górników, koniec ze specjalnym systemem dla rolników, żołnierzy i prokuratorów, a w zamian wprowadzamy system, w którym ustanawiane są pracownicze programy emerytalne na czas zajmowania stanowisk, które są szczególnie szkodliwe dla zdrowia pracowników. Inne obciążenie ma policjant patrolujący miasto na mrozie, a inne kiedy siedzi w komendzie i zajmuje się sprawozdaniami.

Czytaj także:
* Poncyljusz: Może PJN czeka dłuższy marsz
* Poncyljusz krytykuje rząd: Mimo obietnic niewiele zrobiono
* Kowal: Obie partie groziły działaczom PJN. Czasem jest jak u naszych wschodnich sąsiadów

Czyli przyjęlibyście postawę Palikota?
Każda odpowiedzialna partia dziś powinna stawiać premierowi warunki, a nie odrzucać a priori cały projekt emerytalny. Tylko nie można wyciągać wniosku z tego, że partia Palikota jest odpowiedzialna. To byłoby nadużycie.

Tusk dojedzie do końca kadencji? Ostatnie zawirowania przybliżają perspektywę wcześniejszych wyborów?
Trudno przewidzieć, ale na pewno nie będzie ich w 2012 r. Na dziś władza premiera Tuska nie jest zagrożona. Być może będzie musiał za jakiś czas sięgnąć po Palikota czy Millera, płacąc naturalnie za to jakieś koncesje, ale nie zapowiada się na razie, by miał upaść jako premier. Nie wierzyłem zresztą od początku, że koalicja z PSL rozpadnie się z powodu emerytur.

Z perspektywy kilku miesięcy poza Sejmem, w biznesie, warto w ogóle wracać?
Sejmu nie brakuje mi wcale, bo on już jakiś czas temu stracił na znaczeniu. Sama obecność w nim to tak naprawdę tylko przepustka, by pójść do radia czy telewizji i wystąpić z konkurentem politycznym w walce gladiatorów, ku radości publiki i przychodów z reklam. Ale nie ukrywam, że czasem, kiedy wkurzam się, patrząc na to, co się dzieje, to mam ochotę wrócić i zrobić coś, by mieć szansę coś realnie zrobić. Chciałbym wrócić do polityki, ale tylko mając gwarancję, że będę miał wpływ na realną władzę.

Joannie Kluzik-Rostkowskiej nie zazdrościcie trochę, że jest w partii władzy?
Ja jej nie zazdroszczę. Delikatnie mówiąc, taka pozycja, jaką ona ma w PO, to nie jest to, czego sobie życzę. Cóż, każdy inaczej rozumie sukces w polityce.

CAŁY WYWIAD W PONIEDZIAŁKOWYM WYDANIU "POLSKI THE TIMES"

Czytaj także:
* Poncyljusz: Może PJN czeka dłuższy marsz
* Poncyljusz krytykuje rząd: Mimo obietnic niewiele zrobiono
* Kowal: Obie partie groziły działaczom PJN. Czasem jest jak u naszych wschodnich sąsiadów

Wideo

Komentarze 15

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Panie max - znam sie trochę na "robieniu poparcia dla konkretnej partii". Moje gratulacje - nikt nigdy za mojego długiego życia ( 88 lat ) nie wykonał tak wspaniałej pracy - majac oczywiscie mózg maxa - dla przeciwnika. Panie max moje gratulacje. Najlepszy propagandzista z PO nie zrobił by tego tak bezbłędnie. Oceniam b ostrożnie - to jest dla Platformy ok. 750.000 głosów więcej - moje gratulacje.
M
Max
Kowal = smiech, polityk ktory mowil o "tworzeniu nowej jakosci przez PJN" pcha sie o stolek w europarlamencie do PO, siegnal dna!
l
leon
tyle na temat.
m
max wyborca pis
Ten pętak Tusk was oszukał , tak rządzić jk o roi Tusk, to kazdy pętak POtrafi.
Wmówili wam że to PiS chce zrobić państwo policyjne. Straszyli was Kaczorami, Zbiorą i ABW - wszystko po to, żeby dorwać się do władzy i samemu zrobić to czym was straszyli. PO, to okradanie państwa i Polaków ! Tusk i PO, to nieustanne dążenie do ograniczenia wolności obywateli, inwigilacja, kłamstwo oraz nakładanie na Polaków coraz to nowych podatków, innych danin i ich podwyższanie. Teraz chcą kontrolować Polaków ,media i internet, chcą pełnej cenzury aby nikt im nie mieszał w ich prywacie i korycie, które sami sobie przyznali. Panuje w Polsce całkowity brak odpowiedzialności decydentów za rządzenie krajem, i całkowita bezkarność za ich poczynania w parlamencie, za złodziejstwo, korupcje, przewały w armii, autostradach, budownictwie, sprzedaży majątku narodowego i gruntów, w instytucjach pomocy społecznej i innych złodziejskich praktykach.
Nie dajcie się nadal ogłupiać.
PiS nawet Kaczyńskim będzie lepszy od PO z Tuskiem. Kaczyński już rządził i to dobrze,nie przeszkadzał przedsiębiorcom , nie uchwalał bubli ustawowych, tylko media i POwska propaganda zrobili z niego nieomal zbrodniarza. Kaczyński ma swoje miusy, ale jego działania nie są kierowane przeciw zwykłym obywatelom, tylko jest to walka polityczna i chęć rozliczenia tego co szkodzi, szkodziło i nadal pozostaje bezkarne.
Jedną z metod utrzymania przez Tuska i PO władzy jest podsycanie w Polakach strachu przed powrotem do władzy PISu.
Tusk i PO, wciskają Polakom bzdury, że niby państwo PiSu, to było państwo policyjne. Prawda jest taka, że oprócz pijaru i propagandy Tusk i PO, nic nie potrafią, wręcz szkodzą !
PO straszy PISem, ale wystarczy przemyśleć te 2 lata rządów PIS - czy było coś nie tak ? Na pewno nie, tylko przestępcy i skorumpowani POlitycy więcej się bali, a nie zwykły obywatel. Niestety PO rozszerzyła propagandowo ten strach na wszystkich Polaków i nadal , to robi i to dość skutecznie.Jednak ten, kto potrafi myśleć wie,że nie było i nie ma się czego bać.
Przecież Tusk i ludzie z PO, mieli być najlepsi, mieli się na wszystkim znać, okazuje się jednak, że ministrowie w rządzie Tuska są niekompetentni z partyjnego nadania, bez dostatecznej i podstawowej wiedzy na temat resortu którym kierują.
Pamiętacie ofensywy ustawowe zapowiadane przez Tuska w ciągu ostatnich ponad czterech lat ? Co rok zapowiadał ofensywy: wiosenną, letnią,jesienną, zimową, nawet hucznie i w blasku fleszy przenosił swoją kancelarię do sejmu, by osobiście niby nadzorować owe ofensywy - niestety zawsze kończyło się na zapowiedziach.
Tusk i PO, od pięciu lat opowiada Polakom bajki. Zamiast obiecywanych pakietów ustaw usprawniających gospodarkę i reformujących finanse państwa, od kilku lat mamy medialną szopkę ( np. Inwestor z Kataru który pojawił się przed wyborami i znikł po wyborach ) , propagandę i zapowiedzi zapowiadające kolejne zapowiedzi oraz ofensywy legislacyjne, których nie ma.
Ustawy uchwalone przez PO, są to w większości buble krytykowane przez wybitnych ekonomistów , konstytucjonalistów i ekspertów. Tusk jest żałosny, dziwię się tylko dlaczego PO-lacy jeszcze mu ufają ?
Ciężko nas los doświadczył chwilowo rozum nam odbierając. I nie chodzi tu o głupotę rodaków głosujących na PO i p. Tuska, ale o akceptację jego kłamstw.
D
Dyzma
Udowodnili to już wielokrotnie nasi dzielni dziennikarze z Polsatu, TVP oraz TVN, nie mówiąc już o naszych dziennikarzach z TOK fm oraz Polskiego Radia.

To samo dotyczy afery hazardowej, stoczniowej, smoleńskiej, szpitalnej, autostradowej, stadionowej, receptowej, szkolnej, emeryturowej, TV cyfrowej oraz afery inwigilacji internetowej (ACTA).

Zawsze nasi dziennikarze dzielnie stoją na straży prawdy oraz na straży ustroju.

Winę za całe zło w naszej ukochanej ojczyźnie ponosi PiS, który -- chcąc założyć IV Rzeczpospolitą -- dąży do zburzenia dotychczasowego porządku ustanowionego przez gen. Kiszczaka oraz innych ludzi honoru.

PS To nieprawda, że w Polsce są loże masońskie, mafie lub inne tajne stowarzyszenia!

Udowodnili to już wielokrotnie nasi dzielni dziennikarze z Polsatu, TVP oraz TVN, nie mówiąc już o naszych dziennikarzach z TOK fm oraz Polskiego Radia.
B
Bernard
i nic nie przychodzi mi do głowy aby traktować go poważnie. Solidarna Polska w przeciwieństwie do was nigdy nie krytykowała PIS a wy zrobiliście z premedytacją świństwo w czasie wyborów samorzadowych.
Ziobro ma największe szanse z bulem K.
J
Janusz
Przekaz dnia nr 2012 / 03 / 31 - 002

Dzisiejszy przekaz dnia:

Z przykrością muszę stwierdzić, że coraz więcej dziennikarzy zaczyna się wymykać spod naszej kontroli, co bardzo utrudnia nam pracę nad urabianiem opinii publicznej za pomocą głównych mediów. Staramy się w tej sprawie coś robić. Na szczęście niewielu ludzi jak na razie szuka informacji w internecie. W tej sprawie też coś robimy, ale jak widzicie, nie jest łatwo, bo przedwcześnie sypnęło się z projektem ACTA.

Prawdziwe sondaże pokazują, że coraz mniej ludzi chce na nas głosować (15,8 %) oraz, że rośnie liczba niezdecydowanych, którzy rozważają głosowanie na PiS.

Platforma tonie, ponieważ nasz elektorat zaczyna się orientować, że myśmy ich z tą zieloną wyspą oszukali. W tej krytycznej sytuacji trzeba maksymalnie forować Ruch Palikota jako "alternatywę" dla PO !!!

Pamiętajcie: ewentualny przyszły rząd pisowski z całą pewnością nie tylko zreaktywizuje, ale i wzmocni CBA -- i wtedy już nie będzie tak łatwo robić interesy.

Zróbcie coś, mobilizujcie wszystkie media, piszcie na wszystkich forach, bo TONIEMY, a razem z nami mogą zatonąć WASZE posady i WASZE interesy!

Powtarzać w kółko, że według wszystkich sondaży PiS nie ma szans, ponieważ prawie połowa ankietowanych chce głosować na nas lub na Palikota.

Dalej na forach wyśmiewać na wszelkie sposoby wszystkie wrogie media, w szczególności "Gazetę Polską", Radio Maryja, TV Trwam, "Nasz Dziennik" oraz "Uważam Rze".

Unikać tematu długu publicznego! To samo dotyczy podatku katastralnego, likwidacji szkół oraz wzrostu ludzi zatrudnionych w administracji państwowej. W żadnym wypadku nie posługiwać się określeniem "terapii szokowej"! Na forach bezwzględnie usuwać termin "liberofaszyzm".

Uwaga: nieustannie wyśmiewać jakiekolwiek stwierdzenia odnoszące się do istnienia organizacji masońskich, zwłaszcza w Polsce.

Rozmawiając o gazie łupkowym, starannie unikać tematu ustawy o koncesjach. Niestety to było nasze niedopatrzenie. W miarę możliwości nie dopuszczać ekspertów PiSu do głosu w tej sprawie.

Wmawiać ludziom, że klapa autostradowa, klapa stadionowa, klapa służby zdrowia, klapa emerytalna oraz drożyzna są skutkami celowych działań i zaniedbań opozycji, czyli PiSu.

UWAGA: w mediach nie wolno atakować SLD, bo to nasz cichy sojusznik. Rozmowy idą w dobrym kierunku.

NASZYM JEDYNYM PRZECIWNIKIEM JEST PiS.

RZECZ JASNA, NIE REAGOWAĆ NA UPOZOROWANĄ KRYTYKĘ ZE STRONY RUCHU PALIKOTA!

Tak naprawdę liczą się fakty. W ważnych sprawach RP ZAWSZE będzie głosować razem z nami.

Pamiętajcie: RP to nasza wspólna szalupa ratunkowa, czyli nowa Platforma przyszłości!
v
vicek
A bynajmniej do dnia rozpisu kolejnych wyborów parlamentarno-samorządowych. I równocześnie, powinno się już dzisiaj opublikować imienną listę głosujących i ją rozpowszechnić. Ot, tak po prostu w celu utrwalenia w pamięci osób, które w widoczny sposób nadwyrężyły ufność obywateli. Bowiem, znając zachowawczość PO, wkrótce ta lista może się okazać ściśle tajna. Także i sami głosujący mogą w krótkim czasie zacząć twierdzić, że to nie ja głosowałem przeciw, lecz byli to inni. Również pamiętać należy i o tym, że promotorzy generalnego stratega PO w osobie Palikot ustawicznie twierdzą, że jego Ruch jest opozycją. A jednocześnie, że są zarazem i lewicą. Jednak przy tym wszystkim skrzętnie przemilczają fakt, że de facto sam Ruch jest li tylko frakcją PO & Co., że oni sami wcześniej wykończyli lewicę spod logo SLD z przewodniczącym Napieralskim.

Wolą narodu jest uczestniczenie w procesie demokracji, jednak nie w procesie autokracji. Na pewno do owego procesu należą wszelkie referenda w których określa się własny wybór i wolę. Notabene, nie rozchodzi się przecież tylko o jedno referendum, tzn. w sprawie emerytur.

Każdy obywatel będący demokratą chce wolnych mediów. Co jest w pełni zrozumiałe, gdyż o to walczył przez dziesiątki lat.

Każdy wrażliwy i moralny obywatel chce międzynarodowego śledztwa w sprawie katastrofy smoleńskiej. A jego postawa zachowawcza w tej kwestii nie jest przecież żadnym ewenementem, ani nie jest kryminogenna. Lecz jest całkiem wręcz przeciwnie! Gdyż tym ewenementem jest właśnie postawa oporu i bierności decydentów. A za tym i rodzaj ich postawy jest całkowicie niezrozumiały, i to bynajmniej dla rzeszy milionów obywateli.

Każdy wykształcony obywatel oczekuje, aby rządzący tworzyli takie regulacje prawne, aby powstawały miejsca pracy. Czyli, aby nie tworzyli regulacji tego rodzaju, że przez nie owe miejsca znikają. Vide przemysł stoczniowy, przemysł handlu morskiego, przemysł rybacki, przemysł górniczy i stalowy, przemysł rolniczy, etc.

Każdy obywatel jest świadomy tego, że nie może być tak dalej, aby naród polski był tylko wiecznym emigrantem. Albo, co w najlepszym razie, tylko wszędzie wykorzystywanym pracownikiem najemnym, bo pracującym za grosze czy centy. Tylko przez ostatnie cztery lata liczba zarobkowych emigrantów wzrosła do 2 milionów. Natomiast stan bezrobocia wzrósł do ponad 2 mln osób, zamiast w tym czasie znacznie zmaleć.

Każdy operatywny obywatel oczekuje, aby jego przedsiębiorczość w zakresie tworzenia małych firm, czyli też produkcji nowych miejsc pracy, była w jakiejś części promowana środkami z budżetu państwa. A nade wszystko, aby była dofinansowana linią stosownych kredytów. Natomiast nie była tylko piętnowana w formie co rusz to nowych restrykcji fiskalnych, a tworzonych w cyklach cotygodniowych.

Każdy odpowiedzialny obywatel uważa, że wiele gałęzi przemysłu, handlu, drobnej wytwórczości, etc. - powinne należeć również do kapitału rodzimego, A nie tylko należeć do zagranicznego, tudzież takich samych osób. Tutaj przy okazji trochę danych z GUS. Otóż, 20 największych firm handlowych w Polsce - większość to firmy z przewagą kapitału zagranicznego - osiągnęły w 2010 roku obrót netto 120 mld PLN. Jednak UWAGA... zapłaciły za tak znaczny obrót tylko 607 mln PLN podatku dochodowego z tyt. CIT. Co stanowi obciążenie podatkowe na poziomie zaledwie ca. 0,5% w stosunku do dokonanego obrotu.

Każdy przewidujący i uczciwy obywatel chce, ażeby gromadzony przez niego kapitał w bankach był stosownie dozorowany i bezpieczny, oraz tak samo oprocentowany. Natomiast i same banki, aby nie wszystkie należały tylko do kapitału zagranicznego. Dzisiaj do tego rodzaju kapitału należy w globalnej ilości banków, ca 80% banków.

Każdy obywatel, zatroskany o los swojego państwa i samego siebie, oczekuje tego, aby finanse publiczne podlegały wyłącznej dyspozycji i kontroli Sejmu. Przecież nie może być tak dalej, jak jest obecnie! A mianowicie, że do Polski przyjeżdża ni stąd, ni zowąd jakiś człowiek z zagranicy, po czym natychmiast zostaje ministrem. W dodatku, zostaje ministrem wszystkich zasobów publicznych do których właściwie nigdy nie przyłożył swojej ręki ani żadnego palca. A wręcz przeciwnie, te zasoby publiczne naruszył w znaczny sposób i trwały. Bowiem, ponapożyczał w świecie lekką ręką bajońską sumę, bo aż w kwocie 67,5 mld euro, i to w okresie zaledwie 4 lat. Czyli pokaleczył nieodwołalnie nie swoje finanse publiczne, zamiast je stosownie wyleczyć. Obecny dług fin. publicznych stanowi już kwotę ca. 200 mld euro.

Jakiś oportunista może i zapyta: Po co mnie to wszystko... i po co taki ambaras? Wtedy z mojej strony spotkałby się tylko z jedną odpowiedzią, tegoż rodzaju: To wszystko jest tylko w tym celu, aby wkrótce nie musiał sam siebie pytać, chociażby w kwestii: Co do mnie w Polsce jeszcze w ogóle należy... tzn. do obywatela polskiego?

Otóż, kiedy nie będzie sam myślał już dzisiaj, wtedy w przyszłości będzie musiał zadowolić się tylko taką odpowiedzią, a mianowicie: Do mnie należy wiele i tak niewiele, bo tylko powietrze! W rzeczy samej powietrze niezbyt świeże, gdyż nadmiernie zapylone CO2. Notabene za które wkrótce również i on sam będzie musiał bulić kary w kwocie miliardów euro.
a
art
game over panie p
i
i tyle
Nikt za padalców z terrarium nie będzie zbierał bęcków. Niech sami przełykają tę żabę.
G
Gabriel
Z tego wywiadu wywnioskowałem, że Pan Poncvliusz prowadzi rozmowy sondażowe w tym celu aby się można zastanowić nad tym gdzie ewentualnie można by się przykleić w przyszłości.
s
stan
Tusk i jego kamaryla:
styczeń - źle
luty - bardzo źle
marzec - beznadziejnie
kwiecień - dymisja
A
Administrator
To jest wątek dotyczący artykułu "Mówimy PO: to terrarium w którym jesteście, to nie jest rzeczywistość"
ż
żałosne
to Poncyliusz jest w nim padalcem.
Paweł Kowal, szef kluzikowców mówił, że rozmawia z PO o wchłonięciu chłoniaka PJN
j
ja ja
POkrętni zdrajcy z PiS chcą wleźć ferajnie od tyłu. Kluzikowa zrobiła to wcześniej. Taka naPOlona była!
Dodaj ogłoszenie