18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

Montgomery o roli w "Szpiegach w Warszawie": Stolica Polski była wówczas w samym centrum wydarzeń

Janet Montgomery
Janet Montgomery w roli Anny Skarbek
Janet Montgomery w roli Anny Skarbek Fot. Materiały prasowe
- Kiedy uczyłam się w szkole o drugiej wojnie światowej, odbywało się to z perspektywy brytyjskiej. Ale to Warszawa była wówczas w samym centrum wydarzeń. Tylko niewielkie fragmenty miasta przetrwały wojnę. To naprawdę niesamowite - mówi Janet Montgomery o swojej roli w "Szpiegach w Warszawie". Gra w nich Annę Skarbek, piękną kochankę pułkownika Merciera.

Kim jest dla ciebie ekranowa Anna Skarbek? Jak byś ją opisała?
Anna to młoda, bardzo inteligentna kobieta pracująca w Lidze Narodów będącej swego czasu odpowiednikiem ONZ. Jest prawniczką, bardzo kobiecą i, zakładam, uwodzicielską. Potrafi flirtować, ale czyni to w sposób pewny siebie i dojrzały - właśnie dzięki swej inteligencji. Ma w sobie styl Helen Mirren - tę dojrzałość, jaką czasami mają w sobie kobiety, tutaj w osobie młodej dziewczyny.

Co Anna widzi w Mercierze?
Myślę, że dostrzega w nim bratnią duszę. Jest między nimi więź, której nie da się objaśnić, jeśli samemu czegoś podobnego się nie doświadczyło. Coś takiego, jak "jesteśmy dla siebie stworzeni". Co ciekawe, ona stara się to uczucie jednak zwalczyć, ponieważ jest w związku z innym mężczyzną, Maksymem Mostowem [w serialu gra Piotr Baumann].

Czy przeprowadziłaś jakiś research historyczny, przygotowując się do roli?
Tak. Mogę nawet powiedzieć, że ze wszystkich projektów, w których brałam udział, ten wymagał największych przygotowań merytorycznych. Przed rozpoczęciem zdjęć miałam kilka wolnych dni, więc wsiadłam w pociąg do Krakowa, potem wypożyczyłam samochód i pojechałam do Oświęcimia. Płakałam podczas całego zwiedzania. Nigdy wcześniej niczego podobnego nie widziałam. Kiedy uczyłam się w szkole o drugiej wojnie światowej, odbywało się to z perspektywy brytyjskiej, czyli głównie mówiono o tym, co działo się w Wielkiej Brytanii, podczas gdy wojna trwała gdzieś indziej - racjonowanie wszystkiego, mężowie odchodzący na wojnę i temu podobne. Ale to Warszawa była wówczas w samym centrum wydarzeń. Tylko niewielkie fragmenty miasta przetrwały wojnę. To naprawdę niesamowite.

Jesteś Brytyjką, ale większość Twoich ostatnich dzieł telewizyjnych i filmowych, na przykład "Black Swan", została wyprodukowana w Stanach. Gdzie jest zatem Twój dom?
Obecnie mieszkam w Los Angeles, ale po skończeniu prac nad "Szpiegami w Warszawie" przeprowadzam się do Nowego Jorku, gdzie będę pracować nad nową sztuką dla CBS [pod tytułem "Made in Jersey"]. Moja rodzina mieszka w Bournemouth w Anglii i często wracam do domu, żeby się z nimi zobaczyć. Ponadto mam kilku dobrych przyjaciół w Londynie, którzy mnie przygarniają, kiedy tam mam zdjęcia.

Podobno Amerykanie często biorą Cię za Amerykankę?
Tak jest, i to często! Wiele razy tego doświadczyłam. To mi oczywiście pochlebia, ponieważ, mam nadzieję, oznacza, że znakomicie ich gram!

Czy prawdą jest, że zaczynałaś jako tancerka?
Miałam dziwną inicjację aktorską. Uczyłam się tańca w Stella Mann Dance College w Bedford w Anglii, gdzie studiowałam wszystko - od baletu i stepu po jazz. Studiując, uświadomiłam sobie jednak, że nie chciałabym robić tego zawodowo. Po odejściu z akademii nie chciał mnie przyjąć żaden agent, ponieważ nie skończyłam szkoły teatralnej. Potem jednak wyprodukowałam sztukę z moim przyjacielem Gethinem Anthonym, które obecnie gra w "Game of Thrones". I udało mi się dzięki temu agenta znaleźć.

Alan Furst napisał także inne powieści z udziałem postaci ze "Szpiegów w Warszawie". Czy chciałabyś zagrać coś więcej?
Absolutnie tak! Z ogromną ochotą! Alan napisał liczne różne powieści, a Dick Clement i Ian La Frenais, scenarzyści, którzy wykonali adaptację "Szpiegów…", mają niewiarygodne dokonania, poczynając od programów telewizyjnych jak "Porridge" aż po filmy takie jak "The Commitments". Mam nadzieję, że będą mogli napisać dla nas coś więcej.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

I
Internautka50+
też nie dotrwałam do końca filmu i nie dlatego że sen mnie powalił .
WG mnie o wiele lepsze filmy, (seriale np ,, Czas honoru'') robimy bez współpracy z innymi.
G
Gość
Oglądałem z przyjaciółmi w piątek I odcinek serialu:"Szpiedzy w Warszawie". Wszyscy usnęli. Jako gospodarz dotrwałem do końca całkowicie wykończony. Proszę o zamieszczenie wrażeń innych widzów. Jeżeli dalsze odcinki będą podobne - to pokaz jak my marnujemy pieniądze.-
Dodaj ogłoszenie