Monica Lewinsky szykuje zemstę. Wyda książkę o pikantnym romansie z Billem Clintonem

Małgorzata Gołota
Najsłynniejsza stażystka Białego Domu chce opublikować pełen pikantnych szczegółów pamiętnik ukazujący kulisy romansu z Billem Clintonem. To zemsta za to, jak ją potraktował.

Wydawniczy hit, który odświeży obyczajowy skandal sprzed kilkunastu lat - tak w największym skrócie określa się plany bodaj najsłynniejszej spośród długiej listy wszystkich byłych stażystek w Białym Domu. Monica Lewinsky ogłosiła mianowicie zamiar wydania pikantnego pamiętnika z czasów swego słynnego romansu z prezydentem USA Billem Clintonem.

Kobieta chce w niej ujawnić najbardziej tajne szczegóły ze związku, przez który Clinton mógł stracić stanowisko.

Z informacji amerykańskich mediów wynika, że Lewinsky znalazła już wydawnictwo gotowe za publikację wspomnień zapłacić jej 12 mln dol. - Dojdzie do tego pod warunkiem, że niemal 40-letnia dziś była stażystka szczegółowo opisze m.in. wszystko to, co wie na temat niezaspokojonej żądzy Clintona, jego marzeń o seksualnym trójkącie, organizowaniu orgii i igraszek z wykorzystaniem wszelkiej maści zabawek erotycznych rodem z pospolitego sex shopu - podaje "The New York Post".

I wygląda na to, że Lewinsky na te warunki bez słowa sprzeciwu przystała. Według informacji, jakie w rozmowie z dziennikiem "Daily Mail" przekazali jej przyjaciele, Monica ma dziś bowiem spore kłopoty finansowe. - Tak naprawdę ta zła passa finansowa trwa już od przeszło 14 lat, a dokładniej mówiąc od dnia, w którym ujawniono jej romans z prezydentem. Clinton pośrednio lub bezpośrednio zablokował jej całe życie i całą karierę. Przez niego i to, co ją z nim łączyło, niewielu chciało i nadal niewielu chce ją zatrudnić, a przecież musi jakoś zarabiać na życie - wyjaśniają znajomi kobiety.

Ale to nie wszystko. Powodem, dla którego Lewinsky chce wydać książkę już dziś uznawaną za skandalizującą, jest również chęć zemsty. Jak podaje brytyjski "The Times", Monica uważa za niesprawiedliwe, że dotkliwe skutki afery rozporkowej skupiły się na niej, podczas gdy Clinton de facto więcej na niej zyskał, niż z jej powodu wycierpiał.

W pamiętniku, nad którym prace wydawnicze dopiero się rozpoczynają, mają zostać opublikowane m.in. listy miłosne, które Lewinsky pisała do Clintona, a których nigdy do niego nie wysłała. Jak dziś tłumaczy, były one zbyt intymne, by ktokolwiek - nawet Bill - mógł je za jej zgodą i wiedzą przeczytać.

Kobieta opisuje w nich jak ona - wówczas 22-letnia - mogła uczynić życie Clintona dużo szczęśliwszym od tego, jakie były prezydent wiódł ze swoją żoną Hillary, którą zresztą w rozmowach z Lewinsky nazywał zwykle nie inaczej jak tylko "zimną rybą". Zapewniał także kochankę, że nie utrzymuje z żoną żadnych kontaktów seksualnych. Clinton miał mówić jej również, iż jest pewien, że Hillary także szuka miłości poza ich "fikcyjnym" - jak się wyrażał - małżeństwem.

Poza bólem, jaki towarzyszył rozpadowi i upublicznieniu relacji łączącej ją z prezydentem, Lewinsky w swojej książce planuje również opisać ból po utracie ciąży, w której miała rzekomo być w trakcie romansu z Clintonem. Ojcem dziecka miał być jednak nie prezydent, a jeden z pracowników Pentagonu, przez samą Lewinsky nazywany Thomas.

- Jej książka może być więcej niż zemstą, ta publikacja może doprowadzić do pogorszenia stanu zdrowia Billa, który od lat leczy się na serce, niektórzy myślą nawet, że może go zabić - podają źródła cytowane m.in. przez dziennik "Daily Mail". Dodają, że pamiętnik może także zrujnować świetnie ostatnimi czasy przebiegającą karierę Hillary Clinton, obecnej sekretarz stanu USA mającej nadzieję i na prezydenturę w 2016 r.
- Trzeba jednak zrozumieć i ją, Monicę. Od dnia, w którym wybuchł skandal, próbowała żyć swoim życiem, iść przez życie swoją drogą, ale koszmary związane z obojgiem Clintonami i skandalem sprzed lat do dziś ją prześladują - tłumaczą przyjaciele Lewinsky w rozmowie z magazynem "The Enquirer". - Dziś Monica zbliża się do czterdziestki, jest samotna, nie ma pracy i naprawdę mocno cierpi z powodu tego, co wydarzyło się przed laty i na co patrzył wtedy cały świat.

Pamiętny skandal wybuchł w 1998 r., gdy Lewinsky opowiedziała jednej ze swoich koleżanek Lindzie Tripp o romansie z Clintonem. Sprawą zajął się niezależny prokurator Kenneth Starr. Lewinsky zgodziła się zeznawać i potwierdziła, iż między nią a prezydentem USA doszło do stosunków seksualnych. Jednym z dowodów na autentyczność jej zeznań miała być poplamiona prezydenckim nasieniem sukienka, którą przechowano bez prania.

Lewinsky przyznała, że romans z Billem Clintonem trwał mniej więcej od listopada 1995 r. do marca 1997 r. Do kontaktów seksualnych najczęściej dochodziło w Gabinecie Owalnym.

Sam Clinton wszystkiemu zaprzeczał, oświadczając między innymi: - Nie miałem stosunków seksualnych z tą kobietą (Monicą Lewinsky).

Do romansu ze stażystką przyznał się dopiero w sierpniu 1998 r. po tym, jak przeprowadzono w tej sprawie niezależne śledztwo.

- Łączyły mnie niestosowne kontakty z Monicą Lewnisky, to był błąd - tłumaczył się 1 sierpnia 1998 r. w orędziu telewizyjnym prezydent Bill Clinton, zaznaczając jednocześnie, że z Monicą łączył go jedynie seks oralny, a zatem nie może być mowy o faktycznych stosunkach seksualnych.

Mimo tych dość chwiejnych argumentów zarzucono mu kłamstwo, przez co omal nie stracił wtedy stanowiska. Kongres oficjalnie zarzucił mu bowiem składanie fałszywych zeznań i blokowanie działań organów sprawiedliwości, co z kolei uznano za powód do wszczęcia procedury impeachmentu. Był to drugi taki przypadek w całej historii Stanów Zjednoczonych.
Ostatecznie jednak Clintona wybronił Senat - w głosowaniu z 12 lutego 1999 r. 55 senatorów uznało go za niewinnego, podczas gdy winę zarzucało mu tylko 45 z nich. Dzięki temu prezydent spokojnie dokończył drugą kadencję, a sprawa z Lewinsky - nazywana także Monicagate lub Zippergate, czyli aferą rozporkową - wręcz przeciwnie, tylko zwiększyła jego popularność w społeczeństwie.

Stażystka z kolei po ujawnieniu relacji, jaka łączyła ją z Clintonem, zdecydowanie unikała rozgłosu. Bez powodzenia próbowała swoich sił w kilku zawodach, miała jednak spory problem ze znalezieniem stałej pracy. W końcu, nie mogąc uciec do reputacji skandalistki i kobiety lekkich obyczajów, w 2005 r. przeprowadziła się do Wielkiej Brytanii, gdzie udało jej się dokończyć studia. Tuż potem dostała pracę jako reporterka stacji UK's Channel Five News. - Przez te wszystkie lata Monica starała się chronić Billa, ale dłużej już tak nie może. W końcu dotarło do niej, że pamięć o niej jest jego najgorszym koszmarem, dlatego Clintonowie dłużej nie mogą liczyć na jej litość - mówią przyjaciele Lewinsky.

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

o
olo
...dla kasy.Żałosna szmata.Nikt jej nie zmuszał ale wie,że osoba szanowana jest łatwym celem szantażu.Ciekawe czy jeśli chodziłoby o ogrodnika to też była by taka rozmowna.Znalazła sobie łatwy sposób na zarobek bo niewiele sobą reprezentuje.
K
KazioNaiwny
powinna pójść do więzienia za złamanie kodu etyki pracy a nie zarabiać na wspomnieniach o nim.
K
Karolwojtyla
Kurwiszon.Chce kasy.To by było na tyle.Prof.mniemanologii stosowanej
L
LAMA
ACH WY LEWICI
A
Administrator
To jest wątek dotyczący artykułu Monica Lewinsky szykuje zemstę. Wyda książkę o pikantnym romansie z Billem Clintonem
z
zen
raczej odgrzewane kotlety prawda jest taka że chce kasę zarobić a nie zemścić się
Dodaj ogłoszenie