MON ogłasza przyspieszenie programu pozyskania myśliwców...

    MON ogłasza przyspieszenie programu pozyskania myśliwców nowej generacji. Sprawdziliśmy, jak spisują się Eurofightery w Baltic Air Policing

    Zdjęcie autora materiału

    Tomasz Dereszyński

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    W środę 28 listopada 2018 r. MON poinformował, że minister Mariusz Błaszczak polecił Szefowi Sztabu Generalnego Wojska Polskiego przyśpieszenie realizacji programu, którego efektem będzie pozyskanie samolotu myśliwskiego nowej generacji.
    MON ogłasza przyspieszenie programu pozyskania myśliwców nowej generacji. Sprawdziliśmy, jak spisują się Eurofightery w Baltic Air Policing
    1/23
    przejdź do galerii

    ©Tomasz Dereszyński

    Jak podaje MON "myśliwiec będzie operować w środowisku antydostępowym i sieciocentrycznym oraz będzie współpracował z komponentem sojuszniczych wojsk lotniczych".

    To dobra wiadomość. Według słów wiceszefa Ministerstwa Obrony Narodowej Wojciecha Skurkiewicza sprzed kilku dni, zakończenie fazy analityczno-koncepcyjnej przyszłych zakupów nowych samolotów wielozadaniowych planowane jest do lutego 2019 roku.

    - Otrzymaliśmy zapytanie o informacje i intensywnie pracujemy nad przygotowaniem odpowiedzi - powiedział nam Andrea Nappi, wiceprezes firmy Leonardo Aircraft ds. eksportu samolotu Eurofighter, jeden z ważnych graczy na rynku.

    Myśliwce nowej generacji są nam potrzebne, nie ma co do tego żadnych wątpliwości. Oczywiście diabeł tkwi w szczegółach. Problem w tym, że ogłoszony przez MON w 2017 r. program Harpia w ramach Programu Modernizacji Technicznej (PMT) polskiej armii, poniekąd utknął na fazie analityczno-koncepcyjnej. Tak przynajmniej to może wyglądać. A czas leci. Rok 2019 będzie rozstrzygający w tym powietrznym wyścigu.

    Według słów wiceszefa Ministerstwa Obrony Narodowej Wojciecha Skurkiewicza zakończenie fazy analityczno-koncepcyjnej przyszłych zakupów nowych samolotów wielozadaniowych planowane jest do lutego 2019 roku. „Dostawy nowych samolotów wielozadaniowych powinny rozpocząć się w 2024 r. W PMT na lata 2018-2022 zostały wydzielone pieniądze na to zadanie od 2020 r.” - zapewnia wiceszef resortu.

    Zapytaliśmy firmę Eurofighter, wielkiego europejskiego producenta samolotów, czy MON zwrócił się do nich z jakąkolwiek informacją w sprawie. - Otrzymaliśmy zapytanie o informacje i intensywnie pracujemy nad przygotowaniem odpowiedzi - powiedział nam Andrea Nappi, wiceprezes Leonardo Aircraft ds. eksportu samolotu Eurofighter. Nic więcej nie udało się ustalić, wiadomo, tajemnica wojskowa.

    Sam Nappi w niedawnym wywiadzie dla magazynu “Eurofighter World” powiedział, że bezpieczeństwo powietrzne Polski to bardzo istotny temat z powodu m.in. położenia naszego kraju na mapie Europy. Zdaniem wiceprezesa Eurofightera zabezpieczenie bezpieczeństwa na pierwszej linii frontu, na jakiej się znajdujemy, jest niezbędnym elementem. Szybka reakcja jest istotna szczególnie do czasu uruchomienia wsparcia ze strony wojsk Sojuszu Północnoatlantyckiego. Jak dodaje, nie od dziś wiadomo, że w “polskim DNA” zakodowana jest świadomość zagrożenia na poziomie dużo wyższym niż w innych krajach zachodniej Europy.



    W tej chwili właśnie samoloty Eurofightera pilnują nieba nad Estonią. W ramach inicjatywy NATO Air Baltic Policing służy w tej chwili pięć (2+2+1) samolotów Eurofighter Typhoon należący do niemieckich sił powietrznych. Ich miejscem stacjonowania jest Ämari w Estonii. Ta niewielka postsowiecka baza położona niedaleko stolicy Estonii Tallinna służy siłom powietrznym Estonii od 1 stycznia 1998 r. a od akcesji Estonii do NATO (2004 r.) gości także jednostki Sojuszu.



    - Jesteśmy tu w ramach programu Baltic Air Policing. Wcześniej służyły tu samoloty z wielu krajów. Byli Duńczycy, Amerykanie, Hiszpanie także Polacy - przypomina kapitan Ralf Gogolin, jeden z oficerów niemieckiego kontyngentu w bazie Ämari.

    Niemcy przylecieli z całym wyposażeniem oraz 135-osobowym kontyngentem. Jak podkreślają, zdolność operacyjna kontyngentu jest na poziomie nawet 95 procent. To świetny wynik, zwłaszcza w odniesieniu do informacji o zdolności bojowej sprzętu służącego w “starych” krajach NATO. - Po prostu musieliśmy wziąć wszystko, co niezbędne, by działać zgodnie z naszą misją - słyszę nieoficjalnie. Tu nie ma miejsca na braki sprzętu z powodu “bałaganu” czy występowania “czynników obiektywnych”.

    Część żołnierzy zaangażowanych w Baltic Air Policing mieszka w Tallinie i innych okolicznych miejscowościach, bo baza nie pomieściłaby wszystkich. W Ämari służy też liczna grupa estońskich żołnierzy. Goście i gospodarze spotykają się codziennie w stołówce. Co tam dziś na obiad? Boczek lub ciemna kiełbasa (rodzaj naszej kaszanki) z puree lub ryżem i białym sosem, do tego sałatki warzywne do wyboru, soki, ciasto drożdżowe z rodzynkami i cynamonem oraz kawa i herbata. Było całkiem smaczne. Swoją drogą Estończycy prawie do wszystkiego dodają cynamon (do piwa też) co najmniej jakby byli producentem tej przyprawy.

    Niemcy zachwalają swoje myśliwce jako bardzo dobre choćby w kontekście ew. zakupów dla polskich sił powietrznych w ramach programu Harpia. - Dostaniecie, tak ja nasza armia, wraz z samolotami wszystko co niezbędne. My jesteśmy bardzo zadowoleni z maszyn - można usłyszeć nieoficjalnie. Wiadomo, Amerykanie nie lubią dzielić się swoją technologią, zwłaszcza lotniczą. Europejskie konsorcjum ustami wiceprezesa Nappiego zapewnia o całkowitym dostępie do technologii dla “klienta” ich jednostek powietrznych.



    Mimo napiętej sytuacji na wschodniej flance NATO (już ponad 100 lotów przechwyceniowych w 2018 r. w państwach Bałtyckich), w bazie Ämari na pierwszy rzut oka nie widać nerwowości. Samoloty startują na misje patrolowe, lądują o czasie. Odleciał właśnie transportowiec Bundeswehry. Ale to nie do końca święty spokój. Rosjanie szczególnie od czasu agresji na wschodnią Ukrainę, są bardzo aktywni na niebie i często prowokują incydenty, a ich wzrost w ostatnim czasie jest bardzo widoczny, co pokazują dane liczbowe. Zresztą Rosjanie często reagują nerwowo na ruchy sojusznicze. Od czasu aneksji Krymu to nie dziwi nikogo szczególnie kraje stojące po “jasnej stronie mocy’. Zresztą Rosjanie co jakiś czas wydają z siebie pomruki niezadowolenia, choćby w 2014 r. po ogłoszeniu, że lotnisko w Ämari zostanie rozbudowane. Na całe szczęście żadnych “zielonych ludzików”, przynajmniej oficjalnie, w Estonii nie zanotowano.

    Okolice bazy Ämari przypominają krajobraz opuszczonej ziemi. Szczególnie o tej porze roku (listopad 2018 r.) widać to wyraźnie, bo podkreślone jest przez przygotowaną na zimę przyrodą. Niedaleko lotniska Ämari wśród połamanych drzew znajduje się cmentarz radzieckich pilotów z charakterystycznymi fragmentami samolotów z czerwonymi gwiazdami. Nie możemy się zatrzymać, by zrobić zdjęcia lub zobaczyć z bliska, bo to rodzaj “tajemnicy wojskowej”.

    Za to Tallinn jest już gotowy na Boże Narodzenie. Miasto, szczególnie starą jego część, rozświetlają kolorowe światła, choinki i czynny już jarmark. Co tam można kupić? Wszystko. No i wypić coś ciepłego z cynamonem oczywiście. Niestety estoński jest całkowicie niezrozumiały dla przybysza z Polski.

    Eesti. I tak jesteśmy z Tobą.



    Wracając do tematu zakupów sprzętu, zważywszy, że może być mowa nawet o kilku eskadrach nowych samolotów dla Polski, sprawa jest niezwykle ważna i poważna. I warto by udało się uruchomić procedury zakupowe zgodnie z zapowiedzią MON, by wszyscy chętni mogli przedstawić ofertę, skoro, jak mówi wiceminister Skurkiewicz, “trwają prace” analityczno-koncepcyjne.

    Program Harpia obejmuje dwa obszary: posiadanie nowego wielozadaniowego samolotu bojowego i posiadanie powietrznych systemów zagłuszania. Nowe samoloty mają zastąpić wysłużone maszyny MiG-29 i Su-22. Optymistycznie pisząc, powinniśmy zakupić trzy eskadry czyli 48 maszyn, do tego mamy 48 samolotów F-16. Czas pokaże jak będzie.

    Czytaj treści premium w Polsce Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (1)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    brać eurofajtery

    pilot (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2 / 2

    Dobre maszyny, fajnie hałasują i nie trzeba lizać d...y amerykanom. Czesi mają Grippeny i nie narzekają

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Nie przegap

    Wideo