Moda na obnażanie

Janina Paradowska
Janina Paradowska
Janina Paradowska Polskapresse
Zdjęcia obnażonego agenta Tomka, dziś już posła Prawa i Sprawiedliwości pana Kaczmarka, które stały się przebojem różnych serwisów informacyjnych, zdaniem obnażonego zagroziły bezpieczeństwu państwa polskiego. Najwyraźniej agent dobrego samopoczucia nie traci, skoro uważa, że tak bardzo dla bezpieczeństwa narodowego jest ważny.

Niemniej ujawnienie jego torsu, paradoksalnie, jest dość ciekawym przyczynkiem do toczącej się dyskusji o reformie służb specjalnych. Zdjęcia przynieśli dziennikarzom byli koledzy byłego agenta, a przy okazji opowiedzieli nie tylko o wyjątkowej miłości swego dawnego kolegi do garniturów Armaniego oraz złotej biżuterii, ale także sporo o różnych dokumentach legalizacyjnych, w tym podrobionych dziennikarskich legitymacjach. Powiedzieli nawet, gdzie "fabryka" takich dokumentów się znajduje, co podrabia się na serio, a co na niby.

Dość ogólnie wprawdzie, ale trop dla zainteresowanych innych służb byłby wyraźny. Można więc uznać, że oprócz plotek i ciekawostek jakieś tajemnice służb mogli ujawnić, chociaż CBA wcześniej o wiele więcej ujawniało swoimi nieudanymi, za to bardzo medialnie głośnymi akcjami, przeprowadzanymi także z wyjątkowo dużym udziałem agenta Tomka. Cała prowokacja z odrolnianiem ziemi na Mazurach skierowana przeciwko Lepperowi czy kupowanie willi w Kazimierzu dla Aleksandra Kwaśniewskiego, a może od Aleksandra Kwaśniewskiego (jakie to zresztą znaczenie, skoro cała operacja okazała się wyjątkowym niewypałem) były po prostu obnażeniem nieudolności CBA, ukochanej służby IV RP, mającego strzec wysokiego morale, zwłaszcza tych, co na świecznikach. Wobec tamtego generalnego obnażenia obecne obnażenie torsu aktualnego posła można uznać za drobiazg. Poseł ma nawet znakomitą promocję i kto wie, czy zastęp wielbicielek - werbowanych lub ochotniczek - się nie powiększy. W tym sensie byli koledzy może nawet oddali posłowi przysługę promocyjną. Obok torsu widzimy na zdjęciach także sporo pieniędzy oraz chłopców w trakcie dobrej zabawy, co nazywało się przygotowaniem do akcji. Najwyraźniej nikt tego nie traktował i nadal nie traktuje poważnie, co nakazuje ostrożność w poważnym traktowaniu tej służby.

Chociaż przyznać trzeba, że epatowanie nagim torsem agenta Tomka jest lepsze niż straszenie trotylem na wraku, czym popisała się prokuratura

Kto zresztą tajne służby i ich tajemnice traktuje jeszcze poważnie? Oto posłowie z komisji ds. tychże służb udali się do siedziby ABW, aby wysłuchać tajnych informacji na temat zamachu przygotowywanego przez Brunona K., i prawie natychmiast pojawiły się informacje, weryfikowane przez dziennikarzy podobno w kilku źródłach, czyli u kilku posłów, a komisja liczna nie jest, że podejrzany K. planował także zabicie Hanny Gronkiewicz-Waltz i Moniki Olejnik. Być może waga tych nazwisk sprawiła, że nawet przedstawiciel PiS uznał zagrożenie za poważne, chociaż prawicowe media robią, co mogą, by możliwość zamachu ośmieszyć. Jednak zamach na konkretne, bardzo znane osoby przeprowadzony w celu wywołania dodatkowego chaosu jakoś bardziej przemawia do wyobraźni niż na całą parlamentarną zbiorowość, która wielką estymą Polaków się nie cieszy. W sumie jednak okazało się, że to komisja obnażyła swoje nadzwyczajne przywiązanie do jawności życia publicznego, chociaż akurat do czegoś zupełnie innego została powołana. Nawiązała tym samym do czasów, kiedy wszystko z takiego gremium wyciekało (apogeum to komisja orlenowska, która żadnego kwitu przez kilka godzin nie potrafiła utrzymać w tajemnicy). To dość istotny argument w rozpoczętej właśnie dyskusji o przyszłym kształcie służb specjalnych i nadzorze nad nimi, bo gdziekolwiek spojrzeć, tam o powagę trudno. Chociaż przyznać trzeba, że epatowanie nagim torsem agenta Tomka czy nazwiskami znanych osób publicznych jest zdecydowanie lepsze niż straszenie trotylem na wraku tupolewa, czym popisała się z kolei prokuratura. Tak czy inaczej - gdzie spojrzeć, tam moda na obnażanie. Chcecie jawności? No to ją macie - mówią nam po kolei ci, którzy raczej powinni pracować w strefie cienia. I wydaje się, że ten aspekt przeróżnych służb jest akurat nie do zreformowania.

Wideo

Komentarze 17

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

q
q2
Janina Paradowska, wzór cnót dziennikarskich i patrzenia władzy na ręce, w swoim stałym kąciku wzajemnej adoracji w radiu TOK FM wraz z „komentatorami”: Radosławem Markowskim, Pawłem Wrońskim i Pawłem Fąfarą wyzłośliwiała się na wczorajsze posiedzenie sejmowej komisji sprawiedliwości, na którym prokuratura przyznała, że na wraku TU-154M w Smoleńsku znaleziono ślady trotylu.
w
waldi
blać!!!!Produkuje się to SCIERWO za przyzwoleniem RYZEGO cwela.
a
as
A kogo to wszystko obchodzi stara dewotko.Dlaczego zaden cymbal nie poisze rosnacej biedy.Ida swieta a czesc rodzin nie bedzie mialo je za co wyprawic tego zaden duren z gazety jakaly nie opisze poniewaz wchodzi w ddd Tuskowi
k
kocham agenta Tomka
Pani Janka żałuje że nie była choć przez chwilę Sawicką albo Marczuk.
p
porucznik SD Wolf
Pracowity jak Donald Tusk, wykształcony jak Radek Sikorski, uprzejmy jak Stefan Niesiołowski, obiektywny jak Monika Olejnik, prawdomówny jak Adam Michnik, kulturalny jak Janusz Palikot, zorganizowany jak Julia Pitera, wrażliwy jak Ewa Kopacz, skromny jak Lech Wałęsa, kochliwy jak Beata Sawicka
M
Marusia od Rudego
J-23 znowu nadaje
k
krakauer
To co dopiero! Dobrze, że redakcja trzyma pragnienia Paradowskiej pod kluczem. Mógłby Tomek z wrażenia stać się impotentem.
A
AJB
Zdjęcie obnażonej towarzyszki Janiny, jak Lenin, wiecznie żywej, jak Urban wiecznie elokwentnej, jak menel wiecznie "pod wpływem" lub w "stanie wskazującym" i reklamującej swym rozkosznym, przepitym sznapsbarytonem te foty w tłuk ef em, to by dopiero było TO. Zwłaszcza dla koneserów! Cytelników POlityki, POlski, Giewu i "konsumentów" innych "zaprzyjaźnionych MENDIÓW". Jak to śpiewał o towarzyszce Janinie trójmiejski bard i satyryk, Bartosz Kali Kalinowski?
"...Baba co jak mułu sztaba
Tępa jak kirgiska glista
Taką dać by do Araba
Już by taki ją przegwizdał.

W radiu rzęzi tak jak kapo
„Demokracja, ojcowizna”
Była dobra by w gestapo,
Pluje wciąż Michnikowszczyzną.

Czas odpowiedź dać w gazecie
Kim jest Michnik jego kasta
Najsprytniejszy żyd w powiecie
Komuch stary no i basta

Pod płaszczykiem demokraty
Ze Spawaczem układ liznął
Rozłożyli kraj na maty
Mamił was Michnikowszczyzną
REF:
Żur – docentem, szlachcic – mentem
Nieuk – wodzem, szeryf – zerem
Bandzior – miasta prezydentem
Świński – ubek bohaterem

Kapuś – księdzem, mędrzec – świrem
To dziejowa twa spuścizna
Tyle lat już pod twym kirem
Zwodzi nas Michnikowszczyzna!"
w
wija
Paradowskiej.
3
że Szanowna Redakcja wstydzi się "swoich" felietonistów!
Tak Paradowska jak Sekielski to sort POniżej libertyńskiej średniej "dziennikarskiej".
T
TW Bolek
Czy Janka z okazji opadów śniegu już się zlustrowała?
k
kiś
cykada, a skąd ten wniosek?
a co do piano,to inni "niepokorni" dziennikarze przestali byc w piano, bo ich nikt nie czyta, obecnie są w systemie tylko red. Paradowska i Sekielski; innych można za darmochę....
31 węzłowy Burke
bo smród będzie na całą stolicę . A może sesja do Playboya? Już idę wymiotować.
b
babcia
tow..Janina się POdnieciła na widok półnagiego Tomasza Kaczmarka, a co dopiero POsłanka Sawicka.
3
TYM bardziej, że wiadomo iż autorka gustuje w torsach typu Bronek sPOd Żyrandola i Markowski z CBOS!
Dodaj ogłoszenie