Mocno polityczna wojna między prokuratorami z wrakiem Tu-154 w tle

Redakcja
O dwóch różnych ekspertyzach, wątpliwościach, które wzbudziły, pytaniach o najbliższą przyszłość smoleńskiego śledztwa i o tych, którzy będą musieli je nadzorować - pisze Dorota Kowalska.

Od kilkunastu dni jesteśmy świadkami kolejnego aktu smoleńskiej batalii z konfliktem prokuratorów w tle. I wprawdzie na poniedziałkowej konferencji prasowej prokurator generalny Andrzej Seremet i jego zastępca prokurator Krzysztof Parulski nie skakali sobie do gardeł, ale już dwa dni później ten pierwszy złożył wniosek o odwołanie tego drugiego. O tym, dlaczego wydawałoby się spokojny i opanowany prokurator Seremet nie ma już ochoty współpracować ze swoim podwładnym, dowiedzieliśmy się od samego zainteresowanego. Ale też chyba nikt, kto obserwował, co dzieje się w ostatnich dniach w prokuraturze, nie miał wątpliwości, że panowie już się nie dogadają. Zaczęło się od samobójczej próby prokuratora wojskowego Mikołaja Przybyła, którą co niektórzy okrzyknęli największym cyrkiem ostatnich miesięcy. Prokurator Przybył sięgnął po broń podczas przerwy w konferencji prasowej, na którą zaprosił dziennikarzy, wcześniej wygłosił jednak oświadczenie. I tłumaczył, dlaczego likwidowanie prokuratur wojskowych czy włączanie ich w struktury prokuratur powszechnych jest nietrafionym posunięciem, jak ważne sprawy w prokuraturze wojskowej prowadzą i zarzekał się, że nie złamał prawa, żądając billingów kilku dziennikarzy. W obronie prokuratora Przybyła stanął jego przełożony prokurator Krzysztof Parulski, naczelny prokurator wojskowy, wypowiadając tym samym wojnę prokuratorowi generalnemu Andrzejowi Seremetowi, który nie zgadzał się z wszystkimi tezami słynnego już oświadczenia. Już kilka godzin po zdarzeniu miał zresztą powiedzieć prezydentowi Komorowskiemu, że nie wyobraża sobie dalszej współpracy z Parulskim. Prezydent nie zgodził się wtedy na jego dymisję. Jednak wielu polityków mówiło wprost, że relacje między panami będą, najdelikatniej mówiąc, trudne. - Błędem było, że prokurator Parulski skrytykował swojego przełożonego publicznie, to nie powinno się zdarzyć - przyznał nam tydzień temu Janusz Kaczmarek, były prokurator generalny. Inni nie mieli wątpliwości, że prokurator Seremet powinien pozbyć się swojego zastępcy, bo przecież nikt nie chce dowodzić wojskiem, które nie stoi murem za swoim dowódcą.

Czytaj także: Co dalej z raportem MAK? "Niewykluczone, że będziemy domagać się sprostowania"

Jak można się było spodziewać, w środę do Ministerstwa Obrony Narodowej wpłynął wniosek o powołanie nowego szefa Naczelnej Prokuratury Wojskowej. Jak poinformował rzecznik Prokuratury Generalnej Mateusz Martyniuk, powodem wniosku o odwołanie prokuratora Parulskiego jest publiczna i spektakularna krytyka przełożonego.

Seremet jeszcze tego samego dnia tłumaczył na sejmowej Komisji Sprawiedliwości: - To nie jest konflikt personalny ani spór o miejsce prokuratury wojskowej w strukturze prokuratury. To reakcja przełożonego na niesubordynację podwładnego. 6300 prokuratorów czekało na mój ruch: czy pozwolę, by moje decyzje były kwestionowane. Gdybym nie zareagował, oznaczałoby to, że przystaję na takie zachowania.

Prokurator generalny miał też opowiadać, jak to po próbie samobójczej prokuratora Przybyła, Parulski najpierw wykrzyczał do słuchawki, że to jego wina, potem się rozłączył, a na samym końcu nie odbierał telefonów.

Czytaj także: "Biegli wykazali, że Tu-154m nie uderzył w brzozę. Nie ma dźwięku"

Jeżeli szef MON minister Siemoniak zaakceptuje kandydata Seremeta, to wniosek o jego powołanie (i automatyczne odwołanie Parulskiego) trafi do prezydenta. Po złożeniu podpisu przez Komorowskiego ta decyzja prezydenta będzie wymagać kontrasygnaty Donalda Tuska. Bez niej powołanie nowego naczelnego prokuratora wojskowego nie będzie ważne.

Seremet zamiast Parulskiego zaproponował pułkownika Jerzego Artymiaka z NPW, ale ponoć brał też pod uwagę pułkownika Jerzego Szeląga z Wojskowej Prokuratury Okręgowej w Warszawie.
Tyle że prokuratorska wojna stała się mocno polityczna: wiadomo, że Prawo i Sprawiedliwość popiera prokuratora Seremeta, chociaż ten dystansuje się od wszelkich ugrupowań politycznych, za to o sytuacji w prokuraturze chętnie wypowiadają się sami politycy zarówno prawej, jak i lewej strony sceny politycznej: komentują decyzję o rozdzieleniu funkcji prokuratora generalnego i ministra sprawiedliwości, oceniają zachowanie prokuratora Seremeta i kompetencje prokuratora Parulskiego.
Na trudną sytuację prokuratorów nałożyła się jeszcze sprawa smoleńska, a właściwie wpisała się w ten konflikt. Bo oto w tym czasie, w więc już po strzale prokuratora Przybyła, ale przed złożeniem wniosku o powołanie nowego szefa NPW prokuratorzy spotkają się na wspólnej konferencji prasowej, na której przedstawiają wyniki badań krakowskiego Instytutu Ekspertyz Sądowych im. prof. Jana Sehna. Biegli z Krakowa zbadali zapis ostatnich 38 minut tragicznego lotu polskiej delegacji z 10 kwietnia 2010 r. Na nagraniach z czarnych skrzynek nie zidentyfikowali głosu generała Andrzeja Błasika. - Nie ma dowodów, że generał Błasik był w kabinie pilotów w chwili katastrofy, ale nie ma też dowodów na to, że go tam nie było - stwierdził pułkownik Ireneusz Szeląg z prokuratury wojskowej.

Czytaj także: W kokpicie Tu-154m było dwóch generałów? Miller: Czuliśmy, że brakuje nam jeszcze jednej osoby

Jak można się było spodziewać, słowa te wywołały polityczną burzę.
Dla Prawa i Sprawiedliwości oznaczają jedno: generała Błasika nie było w kokpicie, nie było nacisków i presji wywieranych na pilotów prezydenckiego tupolewa. Antoni Macierewicz zakomunikował natychmiast, że wystąpił do prokuratury z wnioskiem o ściganie Jerzego Millera, byłego szefa MSWiA, który stał na czele polskiej komisji badającej katastrofę smoleńską.
W raporcie komisji Jerzego Millera, podobnie jak w opublikowanym wcześniej raporcie MAK, wskazywano bowiem na obecność generała w kokpicie Tu-154. Politycy PiS nie mają też wątpliwości, że należy powołać nową komisję, która jeszcze raz zbada przyczyny smoleńskiej tragedii.

Czytaj także: Tusk: Raport Millera nie oceniał Błasika negatywnie. Nie ma podstaw do wznowienia prac komisji

W sprawie głos zabrał wywołany do tablicy Jerzy Miller. Na pytanie, na jakiej podstawie jego komisja ustaliła, że generał Błasik był w kabinie pilotów, odpowiada: - Na podstawie miejsca, gdzie znaleziono ciało pana generała we wraku samolotu, i na podstawie uszkodzeń ciała, które zostały stwierdzone w czasie ekspertyzy medycznej. Co do rozmów, rzeczywiście mamy do czynienia z różnicą. Rzeczywiście komisja przypisała te wypowiedzi panu generałowi. Zrobiła to na podstawie wielomiesięcznych przesłuchań taśm przez osoby, które bardzo dobrze znały generała i rozpoznawały jego głos.

Więcej przeczytasz w weekendowym wydaniu dziennika "Polska" lub w serwisie prasa24.pl

Wideo

Komentarze 16

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

z
zadziwiony
Fakty natychmiastowego niszczenia dowodów rzeczowych, fałszerstw i oszustw strony rosyjskiej to rzecz ogólnie znana i przez nikogo nie kwestionowana. Rosjanie nigdy się z tym nie kryli i robią co chcą z polskim rządem, który z tylko jemu znanych powodów nadal liże Anodinie i Putinowi 4 litery. Wogóle fakty nie budzą wątpliwości - załoga samolotu była prowadzona na pewną śmierć. Zbadać należy co powoduje, że władcy IIIRP z takim zaangażowaniem bronią Rosjan, a nie swoich.
b
bobi
Winny za taki beznadziejny wpis ponosi ojciec autora. Ten głupek, ojciec autora, wiedząc, że jego potomkiem może być tylko idiota, powinien zaprzestać wywijania propitetem. Popełnił przestępstwo i spłodził debila, który obecnie na utrzymanie swego ścierwa konsumuje tlen niezbędny dla życia zwierząt.
Wina jest BOR’u! W fazie lądowania obowiązuje komenda „Zapnij pasy”. Jeżeli w czasie obowiązywania tej komendy „spacerowicze” zamierzali wejść do kabiny pilotów powinni zostać zabici przez BOR strzałem w głowę i obojętnym jest czy nazywa się Błasik czy Bin Laden. A nikogo z pociskiem w głowie nie zidentyfikowano. Wina BOR!!!
p
polo
gdy podczas tworzenia kolejnych teorii głowa "twórcy" przypomina
pracującą betoniarkę.
G
Gazda z Diabelnej
W prokuraturze byłby spokój jest tylko mały problem a tym problemem jest PiS no nie może być tak że Tusk odsuwa się od prokuratury aby go nie posądzili o jej upolitycznianie a PiS a dokładniej śp Prezydent Kaczyński mianuje swojego człowieka pod warunkiem pozostawiania na stołkach prokuratorów mianowanych przez Ziobrę a więc wiernych PiS-owi no i mamy przecieki z prokuratury no i mamy sprawę prokuratora Pasionka. A teraz Prezio czepił się gen Parulskiego jedynego człowieka w Naczelnej Prokuraturze który nie zgadzał się z Ziobro publicznie czyli był w opozycji wobec PiS-u i nie był wierny Preziowi. I co z tego wynika a no to że to nie jest problem prokuratury to jest problem państwa a tym problemem jest pazerność PiS-u na władzę i chęć jej odzyskania za wszelką cenę
c
cezar
Mogło być bowiem tak, że samolot został zniszczony w inny sposób niż przez brzozę, a brzoza została złamana przez jakąś bezpańską wronę. I w takim przypadku upada hipoteza zwolenników pancernej brzozy, jakoby brzoza i samolot połamali się wzajemnie. Skoro bowiem głupia wrona może narobić takich szkód, to co dopiero, jeśli wziąć pod uwagę jakieś większe ptaszysko, choćby bociana?! Gdyby nadleciał z przeciwka, mógłby za jednym zamachem (nomen omen) połamać brzozę i strącić samolot. Oczywiście, ta moja teoria też wymaga dopracowania.
p
pytam
?
G
Gregor
Nie ruda menda tylko RYŻY KŁAMCA
B
Były członek PO
Waldi mówisz to co wiekszośc normalnych Polaków chciałaby powiedzieć ale się boi, bo różnie może być, a to cię z roboty wywalą to ci firme zamkną za to że nie jesteś z reżimem PO-wskim. Nie zwracaj uwagi na punio to nasłany komsomolec z młodziezowki, wiesniak trafił do miasta. Platfusy przysłałi go by mącić :P spójrz na wypowiedz punio insynuuje to czego nie zostało powiedziane od razu nazwał cię kagiebistą, identyczne rzeczy robia platfusy, tylko że potem obracają wszystko na odwrót. I to jest ta Ruda Herr Tuskowa polityka miłości wytniem wszystkich :P
w
wOJTEK
pan premier mówi prawde a jak w to ktoś nie wierzy niech stąd ucieka jedyny prawdomówny jest pan Tusk, wy kłąmiecie wszyscy przeciwko nie mu a on dobrze chce, pan Premier jest super tylko wy nie chcecie go zrozumiec, wszyscy się zmawiają przeciwko naszemu kochanemu panu Tuskowi lekarze, aptekarze, mundurowi, boże co z was za ludzie my chcemy dobrze a wy takie słowa na pana premiera. Panie Tusk jestesmy z tobą a reszta niech się w d..e całuje
ŻARTOWAŁEM :p
p
polo
Tak jak komuna trzymała się dzięki łgarstwu, tak Tusk i Komorowski czerpiąc z
komunistycznych wzorców, stworzyli system oparty na kłamstwie.
To się kiedyś zawali, ale musi dojrzeć nowe pokolenie młodych ludzi, dla których
uczciwość i prawda będą stanowiły wzorzec.
Trzeba tylko przeczekać rządy POspolitych matołów.
w
waldi
Polski Putinek ,czyli kondonek ,to przyjaciel KGB-isty Wolodii,tak czy nie POjebie?
G
Gość
Ostatnie ustalenia Tuskowej Komisji Millera mówią o tym, że w kokpicie siedziało 96 pasażerów. Dlatego kokpit wyparował!
A
ANTY- PO-LITYCZNY
DZIENNIKI DONALDA TUSKA -STYCZEŃ 5 CELÓW OŚĄGNIETYCH
ANTY- PO-LITYCZNY (gość) 18.01.12, 20:49:11
1 - PODZIELIŁEM MUNDÓROWYCH /2 PODZIELIŁEM LEKARZY I APTEKARZY / 3 POKAZAŁEM ZE NIE MAM NIC DO POWIEDZENIA W SPRAWIE PROKURATURY / 4 PRZESTAŁEM SIE PRZEJMOWAĆ WYPOWIEDZIAMI EKSPERTÓW W SPRAWIE KATASTROFY . 5 PO-WIEDZIAŁEM PRAWDĘ W SPRAWIE CENY BENZYNY 6 ZROLOWAŁEM DŁUG POLSKI NA OKRES JEDNEGO MIESIĄCA CO WIDAĆ PO FENOMENIE KURSU ZŁOTEGO!

Dług publiczny Polski wynosi...
922 279 441 613 zł
Odsetki od długu państwa wynoszą rocznie...
40 656 058 003 zł
Odsetki od długu państwa dla każdego Polaka wynoszą rocznie...
1 069 zł
Państwowy dług
w przeliczeniu na obywatela
wynosi...
24 179 zł
Prywatne zadłużenie Polaków wynosi...
740 611 501 547 zł
Prywatne i państwowe zadłużenie Polaków wynosi...
1 623 611 054 279 zł
Z tytułu podatków w 2011 r. Rząd zebrał...
234 642 640 554 zł
Pracujący Polak oddał Rządowi w podatkach...
21 841 zł
A
Administrator
To jest wątek dotyczący artykułu Mocno polityczna wojna między prokuratorami z wrakiem Tu-154 w tle
p
punio
Towarzysz kagiebista wołodia (piszący się waldi, bo myśli, że to po polsku) jako sowiet nie powinien się wypowiadać w imieniu Polaków, a przynajmniej powinien się lepiej nauczyć mówić po polsku, żeby nie wychodzić na idiotę.
Dodaj ogłoszenie