Mniej turystów tam, gdzie nie ma Euro

    Mniej turystów tam, gdzie nie ma Euro

    Joanna Pieńczykowska

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Mistrzostwa w piłce nożnej Euro 2012 napędziły turystów do miast gospodarzy, jednak hotele w innych częściach kraju są rozczarowane: gości jest dużo mniej niż zazwyczaj o tej porze roku.
    Mniej turystów tam, gdzie nie ma Euro

    ©Tomasz Bołt / Dziennik Bałtycki

    Na spadek liczby turystów skarżą się m.in. hotelarze z Warmii i Mazur oraz środkowego Wybrzeża. - Hotele i pensjonaty na Warmii i Mazurach mają w czerwcu o 20 proc. mniej gości niż w latach ubiegłych - twierdzi Andrzej Dowgiałło, prezes regionalnego oddziału Polskiej Izby Turystyki. Jego zdaniem wpłynął na to głównie brak grupowych rezerwacji związanych ze szkoleniami, konferencjami, wyjazdami motywacyjnymi i integracyjnymi, jakich dokonywały duże firmy. - Podczas Euro 2012 ruch biznesowy w naszym regionie praktycznie zamarł. Odbija się to negatywnie na funkcjonowaniu obiektów nastawionych na taką formę turystyki - mówi Andrzej Dowgiałło. Jak dodaje, jak dotąd nie zaobserwowano zwiększonego zainteresowania ze strony turystów indywidualnych.


    Podobna sytuacja panuje na Wybrzeżu. - Z rozmów z właścicielami pensjonatów i hoteli wynika, że na brak turystów nie narzekają jedynie właściciele obiektów z Gdańska i sąsiednich miejscowości. U nas sytuacja nie poprawiła się, a nawet jest gorzej niż w ubiegłym roku - mówi Kamila Lange z pensjonatu w Odargowie koło Dębek, położonego w odległości ok. 50 km od stolicy Wybrzeża.

    Zdaniem Andrzeja Szafrańskiego, eksperta rynku turystycznego, podobne doświadczenia ma wiele hoteli z miejscowości odległych od miast gospodarzy. - Dobrze sprzedały się miejsca noclegowe w miastach, tam, gdzie rozgrywane są mecze. Natomiast w mniejszych miejscowościach wiele hoteli notuje znacznie mniejsze obłożenie niż zazwyczaj o tej porze roku - potwierdza Andrzej Szafrański. - Znam takie hotele, które mają o 75 proc. mniej gości. Potencjalni klienci albo obawiali się, że w czerwcu panować będzie drożyzna, albo sądzili, że miejsca będą zarezerwowane. W ogólnym bilansie liczba turystów wypoczywających w hotelach będzie niewiele wyższa niż zazwyczaj - dodaje. Jego zdaniem rozczarowani są również restauratorzy. - Powstało dużo okazyjnych punktów tylko na czas Euro i to one głównie odniosą profity - dodaje.

    Czytaj treści premium w Polsce Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (1)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    przy tej ZIMNICY???? to chyba dzieki EURO te miasta nie maja tak samo źle

    gdy (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 17 / 18

    ludzie zacznijcie mysleć, a nie klepac te artykuliki bez jakiegokolwiek sensu!!!

    jak maja turysci przyjeżdżać na wakacje gdy jest 12 stopni????

    to samo klepiecie we wszystkich mediach te bzdury o...rozwiń całość

    ludzie zacznijcie mysleć, a nie klepac te artykuliki bez jakiegokolwiek sensu!!!

    jak maja turysci przyjeżdżać na wakacje gdy jest 12 stopni????

    to samo klepiecie we wszystkich mediach te bzdury o ilosci samolotów czy pociagów na mecze - szkoda, ze to sa liczy odzwierciedlajace WSZYSTKIE samoloty i WSZYSTKIE pociagi, a nie te 'specjalne', których jest małozwiń

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Nie przegap

    Wideo