Mistrzostwa świata siatkarzy 2018. Polacy nie przestraszyli się Włochów. "Pokazaliśmy, że nie jesteśmy tu przez przypadek"

Tomasz Biliński
Tomasz Biliński

Wideo

Zobacz galerię (14 zdjęć)
SIATKÓWKA. MISTRZOSTWA ŚWIATA. Choć reprezentacja Polski przegrała z Włochami 2:3 to i tak awansowała do półfinału mistrzostw świata, eliminując współgospodarzy z turnieju. By to osiągnąć, wystarczył jeden set. - Jesteśmy w czwórce najlepszych drużyn świata. Jednak to nie jest szczyt naszych marzeń. Będziemy walczyć o finał i mam nadzieję, że w niedzielę będziemy wszyscy świętować - podsumował kapitan reprezentacji Polski Michał Kubiak.

30-letni Michał Kubiak rozegrał świetny pierwszy set. Imponował nie tylko skutecznością w ataku, lecz także w bloku. Pozostali gracze także dorównywali mu poziomem. Mimo że przeciwko sobie Biało-Czerwoni mieli niemalże wszystkich kibiców w Pala Alpitour.

- Wytrzymaliśmy atmosferę, która towarzyszyła nam od wejścia do hali. Kibice stworzyli ją taką, że nic tylko wyjść i grać. Byliśmy dodatkowo naładowani, bo wiedzieliśmy, że do awansu potrzebny jest nam jeden wygrany set, choć wyszliśmy z nastawieniem, żeby zwyciężyć w całym spotkaniu - stwierdził kapitan reprezentacji Polski. Libero kadry, Paweł Zatorski dodał: - To było wspaniałe uczucie. Życzę każdemu, żeby przeżył podobne emocje, jak my, gdy wchodziliśmy na boisko i po wygraniu pierwszego seta.

Przegrany przez Włochów set oznaczał, że stracili szansę na awans do półfinału turnieju. W pierwszym meczu trzeciej fazy przegrali bowiem z Serbami 0:3. Z kolei Biało-Czerwoni ograli ekipę Nikoli Grbicia 3:0.

- To jest konsekwencja systemu turnieju. Dla nas najważniejsze, że jesteśmy w czwórce. Mało kto przewidywał to przed turniejem, łącznie z nami. Ale chcemy walczyć o więcej - zaznaczył 28-letni libero.

Dzień wcześniej środkowy kadry Piotr Nowakowski zapowiadał, że zwycięstwo nad Włochami byłoby fajnym rewanżem za porażkę w Pucharze Świata w 2015 r. Przez przegraną Polacy musieli grać dodatkowy turniej kwalifikacyjny do igrzysk olimpijskich w Rio de Janeiro.

- Nie chcę szukać jakichś wielkich słów, ale na pewno satysfakcja jest. Przede wszystkim chcieliśmy potwierdzić, że jesteśmy dobrą drużyną, a nasza obecność w półfinale nie jest przypadkiem - skwitował Kubiak, który zapowiedział też, że półfinał mistrzostw świata to nie jest szczyt marzeń drużyny prowadzonej przez Vitala Heynena. - Będziemy walczyć o finał i mam nadzieję, że w niedzielę będziemy wszyscy świętować - dodał.

Półfinał z reprezentacją Stanów Zjednoczonych o godz. 21.15. Wcześniej, o godz. 17. o finał zagrają Brazylia z Serbią. Transmisje w Polsacie Sport, mecze Polaków dodatkowo w Super Polsacie, TVP 1 i TVP Sport.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie