Mistrzostwa świata siatkarzy 2018. Michał Kubiak: Wierzę, że...

    Mistrzostwa świata siatkarzy 2018. Michał Kubiak: Wierzę, że przed nami jeszcze dziesięć meczów

    Zdjęcie autora materiału
    Tomasz Biliński

    , Warna

    Aktualizacja:

    Polska

    SIATKÓWKA. REPREZENTACJA POLSKI. Nie oglądam meczów innych drużyn, bo dwugodzinna analiza może legnąć w gruzach po pierwszej przerwie technicznej - stwierdził kapitan reprezentacji Polski Michał Kubiak.
    Michał Kubiak jest kapitan reprezentacji Polski.
    1/12
    przejdź do galerii

    Michał Kubiak jest kapitan reprezentacji Polski. ©sylwia dabrowa / polska press

    Mecz z Finlandią będzie podobny, jak przeciwko Kubie i Portoryko?
    Będzie inny, bo nasz sobotni rywal ma dużo lepszego rozgrywającego. Ale jeśli zagramy tak, jak przeciwko z Portoryko, to wynik powinien być taki sam. Zresztą chcielibyśmy, żeby każde spotkanie tak wyglądało. Z punktu widzenia szkoleniowego był to trochę lżejszy trening.

    Wśród waszym rezerwowych były uśmiechy.

    Wysoko wygraliśmy, dobrze czujemy się na boisku i poza nim, więc były uśmiechy. Nie było jednak loży szyderców. Są drużyny, dla których celem jest zakwalifikowanie się do mistrzostw i Portoryko do takich się zalicza. Poza tym ten mecz wyglądał tak dlatego, bo my dobrze zagraliśmy.

    To najłatwiejszy mecz, w jakim Pan grał?
    Wprawdzie nie za wiele pograłem, ale myślę, że tak.

    Mniej gry było potrzebne?
    Turniej jest długi, więc każda chwila jest dobra, by zaoszczędzić coś na przyszłość. Wierzę, że do rozegrania mamy jeszcze dziesięć spotkań [tyle potrzeba, żeby grać o medale - red.].

    Oglądał Pan mecz Iranu z Bułgarią?
    Nie interesują mecze innych drużyn. Jasne, mamy analizy wideo, ale to, co dzieje się na boisku, jest zupełnie inna bajka. Czasem co się ogląda i o czym się mówi przez dwie godziny przed meczem, legnie w gruzach po pierwszej przerwie technicznej. Taktyczne informacje na temat rywala są przydatne, ale nie wygra się nimi meczu.

    W piątek macie dzień przerwy po dwóch meczach. W sobotę zagracie kolejne spotkanie i znowu wolne, by następnie dzień po dniu rozegrać dwie ostatnie potyczki pierwszej fazy.
    Nie mam wpływu na terminarz, więc się nad nim nie zastanawiam. Nie lubię gdybać, bo to nie ma sensu.

    Jak spędzacie wolny czas?
    Chodzimy na plaże, kąpiemy się w Morzu Czarnym... Żartuję! Głównie odpoczywamy. Niektórzy grają w karty, inni w gry planszowe, mamy kilka rozrywek.

    Pan do której grupy należy?
    Do karcianej, kiedyś graliśmy w pokera, ale teraz najczęściej w 3-5-8 i Tysiąca.

    Bez komputera i smartfona można się obejść?
    Jak najbardziej. Obu rzeczy staram się używać jak najmniej. Jedynie do kontaktu z rodziną. Czasem przejrzę internet, ale też rzadko.

    Przeciwko Kubie Bartosz Kwolek był libero. Z Portoryko grał już na swojej pozycji jako przyjmujący. Po tym pierwszym meczu był rozczarowany?
    Nie sądzę. Trener przedstawił swój plan i każdy z nas musi go zaakceptować, a nie się obrażać. Bartek się nie obraził. Jego rolą było założenie koszulki libero. Z Portoryko zagrał bardzo dobrze. Każdy dostanie szansę i każdy będzie mógł dołożyć swoją cegiełkę.

    Pytał i notował w Warnie Tomasz Biliński

    Czytaj treści premium w Polsce Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Nie przegap

    Wideo