Mistrzostwa świata siatkarzy 2018. Ivan Zaytsev obawia się nieprzewidywalnej Polski

Tomasz Biliński
Tomasz Biliński
Ivan Zaytsev uważa, że reprezentacja Polski jest groźna przez połączenie doświadczonych graczy z młodymi. sylwia dabrowa / polska press
SIATKÓWKA. MISTRZOSTWA ŚWIATA. - To kompletna drużyna - ocenił reprezentację Włoch środkowy polskiej kadry Jakub Kochanowski. Jednym z jej kluczowych zawodników jest atakujący Ivan Zaytsev. Mecz Polska Włochy w piątek o godz. 21.15. Stawką - awans do półfinału mistrzostw świata

W pierwszym meczu Final Six, czyli trzeciej rundy mistrzostw świata, Ivan Zaytsev był wyróżniającym się graczem. Przeciwko Serbii był drugim najlepiej punktującym siatkarzem Italii, zdobywając dziewięć punktów (najwięcej - 11 - uzbierał Daniele Mazzone). Problem w tym, że reprezentacja Włoch została rozbita 0:3, przegrywając w setach do 15, 20 i 18.

- Obie drużyny podeszły do meczu z kompletnie innym nastawieniem - stwierdził 30-letni Zaytsev. - Serbowie walczyli o każdą piłkę, także takie, które wydawały się nie do podbicia. Gratulacje dla nich, bo wychodziło im wszystko. Za to my nawet nie staraliśmy się podjąć walki. To denerwuje mnie najbardziej. Musimy spojrzeć sobie w oczy i skupić się na kolejnym wyzwaniu, jakim jest potyczka z Polską. Nasza sytuacja się skomplikowała, ale musimy się zresetować i zagrać tak jak się tego od nas wymaga.

Azzurri chcą złotego medalu mistrzostw świata, na który czekają od 1998 r. Cztery lata temu w turnieju w Polsce zajęli 13. miejsce. Odpadli w drugiej rundzie, w której przegrali m.in. z przyszłymi mistrzami świata. Ekipa Stephane’a Antigi ograła Włochów 3:1. Taki wynik w piątek dałby Polakom awans do półfinału. Tyle że wtedy w drużynie rywali z powodu kontuzji nie grał Zaytsev.

To jeden z najlepszych atakujących na świecie. Jego ojciec, Wiaczesław Zajcew, też grał w siatkówkę. Dla ZSRR zdobył trzy medale olimpijskie: jeden złoty (1980 r.) i dwa srebrne (1976 r. i 1988 r.). Matka Ivana, Irina Pozdnjakowa, to była wicemistrzyni Europy w pływaniu stylem klasycznym.

W drugiej połowie lat 80. małżeństwo wyjechało doWłoch, gdzie urodzili się Ivan i Anna. Oboje mają obywatelstwo włoskie, dlatego rodzice zdecydowali się na pisownię nazwiska przez „y’ i „v”. Ivan chciał zostać hokeistą, ale poszedł w ślady ojca. Niemal całą karierę gra we Włoszech. Dwa lata (2016-2018) spędził w Dinamie Moskwa. Latem wrócił do kraju i będzie występował w Azimucie Modena.

Od kontuzji w 2014 r. zdobył z kadrą brąz mistrzostw Europy (2015 r.) i srebro igrzysk olimpijskich w Rio de Janeiro (2016 r.). W trwających mistrzostwach gospodarze robili wszystko, by ich drużyna miała łatwiejszą drogę do finału. - Nie jesteśmy dobrzy w kontrolowaniu sytuacji - stwierdził Zaytsev, który przekonywał, że obawia się polskiej drużyny. - Wasz zespół jest mieszanką doświadczenia z młodością. Z meczu na mecz rozkręcał się, choć w drugiej fazie miał kłopoty. Może w ostatnich latach nie zdobywał trofeów, ale od dwóch, trzech lat ten najwyższy poziom się wyrównał. Polska wciąż na nim jest.

W piątek będzie miała okazję wejścia do finału. Tyle że współgospodarze zagrają z nożem na gardle. - We wszystkich elementach Włosi grają bardzo dobrze, to kompletna drużyna - ocenił środkowy Jakub Kochanowski. - Do tego mają atut własnej publiczności, atmosfera w Pala Alpitour w Turynie robi wrażenie.

- Tak czy inaczej nie boimy się ich - zapewnił kapitan biało-czerwonych Michał Kubiak. - Jeśli będą od nas lepsi sportowo i przegramy mimo dobrej gry, to nie będziemy mieli do siebie pretensji. Ale jeżeli zagramy w pełni zdeterminowani, to nie uważam, żeby byli od nas dużo lepsi.

Dawid Konarski: Chcemy grać w półfinale, obojętnie w jaki sposób

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie