Mistewicz: Pod koniec września komitet PJN może się rozwiązać i poprzeć PiS

Redakcja
Eryk Mistewicz
Eryk Mistewicz Wojciech Barczyński/Polskapresse
- W PJN nie widać woli walki. Nie byłbym zdziwiony, gdyby pod koniec września komitet PJN się rozwiązał, nie odbierając PiS dwóch procent głosów i wzywając do głosowania na partię Kaczyńskiego - mówi ekspert marketingu politycznego Eryk Mistewicz w rozmowie z Anną Ziobro.

Politolodzy zarzucili debacie PO - PSL to, że była tylko poklepywaniem się po plecach. Czy można było liczyć na walkę koalicjantów?
Prawdziwa debata, którą nazywam mszą demokracji, dopiero nas czeka. W tygodniu przed ostatecznym aktem wyborczym w wyniku debaty zmienia decyzję nawet 20 procent wyborców. Wiele osób m.in. dopiero wówczas, oglądając walkę na słowa liderów partii, decyduje się w ogóle pójść do wyborów.

Jak można wygrać debatę?
Często powtarzam, że wygrywa się ją jeszcze przed rozpoczęciem. W grę wchodzi tysiące szczegółów - od sposobu kadrowania kandydatów zebranych w studiu po temperaturę w dosłownym sensie. Debaty to profesjonalnie wyreżyserowane spektakle. Wygrywa ten, kto popełni, także podczas przygotowań, mniej błędów.

Pana zdaniem wcześniej niż trzy dni przed wyborami nie ma sensu przeprowadzać debaty?
Tak. W różnych krajach, w których uczestniczyłem w kampaniach wyborczych, debaty odbywały się średnio na tydzień przed wyborami. Przygotowania natomiast trwały całymi tygodniami.

Skąd zatem wezwanie do debaty już teraz?
Donald Tusk musi obudzić śpiący elektorat PO. Partia ta obecnie ma najbardziej zdemobilizowanych wyborców. Jej elektorat z 2007 r. nie ma dziś najmniejszego powodu, żeby w ogóle głosować. Ci, którzy wynieśli Donalda Tuska do władzy, teraz nie czują się w najmniejszym nawet stopniu zagrożeni "nocą terroru" ze strony PiS. A ponieważ najlepiej w mobilizowaniu elektoratu Platformy sprawdza się aktywność podczas kampanii Jarosława Kaczyńskiego, stąd wziął się pomysł debat.

Jednak PiS odmawia wzięcia udziału w publicznej batalii.
Dzieje się tak, ponieważ stratedzy PiS wiedzą, że debata dodała głosów ludzi niezdecydowanych Platformie. Pewnie wiedzą także, że ich lider nie jest w stanie łatwo wygrać telewizyjnej debaty z Tuskiem. Twardzi wyborcy PiS, którzy przy demobilizacji PO mogą wystarczyć Kaczyńskiemu, nie oczekują od lidera PiS debat. Oni przecież wiedzą, na kogo zagłosują.

Dlatego Jarosław Kaczyński nie podejmuje rękawicy?

Mistewicz: Lider SLD powinien wręcz gryźć ziemię w zabieganiu o możliwość dojścia do głosu w politycznej debacie

Rzuca swoją. Wezwanie przez PiS do debaty Katarzyny Hall, szefowej resortu edukacji, groziło wizerunkową katastrofą Platformy. To jest najsłabszy minister tego rządu. Pierwsze przegrane starcie PO zwróciłoby uwagę opinii publicznej. Platforma powinna się cieszyć, że premier Tusk nie dopuścił do tej debaty.

Waldemar Pawlak ogłosił, że PiS pogodził się z przegraną. Nie za wcześnie?
To reakcja na wypowiedź Adama Hofmana z PiS, że "chłopi wyjechali ze wsi i zdziczeli, zbaranieli". Swoją drogą, w każdym demokratycznym kraju po takich słowach nastąpiłaby zmiana rzecznika kampanii. Wiązałoby się to z zejściem rzecznika PiS ze sceny publicznej. Nie dzieli się przecież dzisiaj ludzi ze względu na ich pochodzenie.
PiS liczy jednak na odebranie głosów ludowcom.
Dlatego atakuje. O partię Pawlaka jednak się nie obawiam. To 120 lat budowania najmocniejszych dziś struktur w terenie, ale też niezła strategia wyrażona w haśle PSL "Porozumienie Służy Ludziom". To ciekawa oferta dla mieszkańców mniejszych miast chcących rozwoju i modernizacji, porozumienia, współpracy, a nie tylko partyjnych walk. Po słowach Adama Hofmana nie wyobrażam sobie, by mieszkańcy małych miasteczek i wsi poparli PiS. Szczególnie że zamiast krótkiego "przepraszam", PiS brnie dalej w ślepą uliczkę.

Jarosław Kaczyński próbuje ratować sytuację, wysyłając do przewodniczącego Komisji Europejskiej dokument o przyznanie większego wsparcia finansowego dla rolników.
Wystarczyłoby zwyczajnie przeprosić. To zamknęłoby temat. Sześć lat temu PiS budował linię swojej kampanii podziałem na Polskę liberalną oraz solidarną. I tym wtedy wygrał. Teraz, rysując podział na miastowych i wieśniaków, bo tak to zostało zrozumiane, robi błąd. A pamiętajmy, że dzisiaj ludność w miastach pochodzi głównie ze wsi i małych miasteczek. Dodatkowo te miasteczka i wsie, zarówno dzięki partii Pawlaka, jak i funduszom unijnym się zmieniają.

Jak Pan ocenia rozpoczętą kampanię?
Ta kampania wciąż nie wystartowała. To raczej nadal przedbiegi z kardynalnymi błędami po wszystkich stronach: sesja dla tabloidów minister rządu z PO z opuszczonymi spodniami, wypowiedź rzecznika PiS o baranach ze wsi, lider SLD serwujący dziennikarzom łososia w ekskluzywnej kolejowej salonce. Gdyby tak miała wyglądać kampania, oznaczałoby to wielki intelektualny regres.

Wpadki wielkich stwarzają szanse dla mniejszych partii?
Im wyższa będzie temperatura kampanii, tym silniejszy stanie się podział na PiS i PO. Tym samym mniej będzie miejsca dla mniejszych partii. Choć ciekawie walkę swą prowadzą dziś Janusz Palikot i Marek Jurek. Pierwszy postawił wyłącznie na marketing, drugi natomiast wyłącznie na powagę i ideowość. W PJN z kolei nie widać woli walki. Nie byłbym zdziwiony, gdyby pod koniec września komitet PJN się rozwiązał, nie odbierając PiS dwóch procent głosów i wzywając do głosowania na partię Kaczyńskiego.

Czy Grzegorz Napieralski powinien przestać unikać debat?
Tak. Jego nieobecność na spotkaniu liderów rządzącej koalicji była zaskoczeniem. Musi on pokazać także swojej partii, że jest jej liderem i że walczy. Jego głównym celem jest wejście do powyborczego rządu z PO. A to oznacza, że powinien dziś wręcz gryźć ziemię w zabieganiu o możliwość dojścia do głosu.

Rozmawiała Anna Ziobro

CZYTAJ TEŻ:
* Debata Palikota i Korwin-Mikkego w ringu/ 'Jest alternatywa dla PO-PiS'
* Słowa Hofmana nie były wpadką, ale przemyślanym planem PiS
* Mistewicz: Politycy muszą umieć odpowiadać poruszające historie
* Mistewicz: W polityce brak miejsca dla klaunów
* Burza po sesji minister Hall u lekarza. 'Niech się wytłumaczy, albo odejdzie'

Wideo

Komentarze 19

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

O
Obserwator

Kto nadał temu osobnikowi i kto zatwierdził tytuł eksperta od spraw polityki i działania polityków. Ten osobnik tak zna się na tym jak ja na chińskim balecie

P
Paligłup
Dzisiejszy przekaz dnia:

Z przykrością muszę stwierdzić, że niektórzy dziennikarze zaczynają się wymykać spod naszej kontroli, co bardzo utrudnia nam pracę nad urabianiem opinii publicznej za pomocą mediów. Staramy się w tej sprawie coś robić.

Prawdziwe sondaże pokazują, że coraz mniej ludzi chce na nas głosować (19 %) oraz, że rośnie liczba niezdecydowanych, którzy rozważają głosowanie na PIS.

Zróbcie coś, mobilizujcie wszystkie media, piszcie na wszystkich forach, bo TONIEMY, a razem z nami mogą zatonąć WASZE interesy! Ewentualny przyszły rząd pisowski z całą pewnością nie tylko zreaktywizuje, ale i wzmocni CBA -- i wtedy już nie będzie tak łatwo robić interesy.

Powtarzać w kółko, że według wszystkich sondaży PIS nie ma szans, ponieważ prawie połowa ankietowanych chce głosować na nas.

Dalej na forach wyśmiewać na wszelkie sposoby wszystkie wrogie media, w szczególności "Gazetę Polską", Radio Maryja, TV Trwam, "Nasz Dziennik" oraz "Uważam Rze". Wszystkie chwyty dozwolone.

Wmawiać ludziom, że klapa autostradowa, klapa stadionowa oraz drożyzna są skutkami celowych działań i zaniedbań opozycji, czyli PISu. UWAGA: w mediach nie wolno atakować SLD, bo to nasz cichy sojusznik. Rozmowy idą w dobrym kierunku. To samo dotyczy ODS (Obywatele do Senatu, czyli inicjatywa prezydentów miast).

Pamiętajcie: ODS to nasza szalupa ratunkowa, czyli nowa Platforma przyszłości!

W tej chwili koniecznie trzeba zwalczać PISowskie spoty radiowe. Wyśmiewać na wszelkie sposoby, korzystając z naszych ludzi w mediach publicznych oraz mediach zaprzyjaźnionych. Słyszałem dzisiejsze wiadomości o 9-tej rano w Trójce -- dobra robota!
S
Sz.

Mistewicz a co ty taki delikatny na starość. Trzeba było wprost powiedzieć jak jest bo nie ma sie co bawić i dawać nadzieje, że prawica ma poza PO kto ma jakies szanse. Nie ma.

W
Wasz Miś.

PiS przegra i to z kretesem. Takie jest odwieczne prawo natury jak zimą musi być zimno.

l
lili

Mam nadzieje ze PiS i PJN przegrają. Jak ja sobie i wszystkim tego życzę!

W
Władysław

I tak wszyscy uczciwi dołączą do PiS prędzej czy później. Niech pan zobaczy te rządowe obchody rocznicy Sierpnia z udziałem Pawlaka, firerka Tuska czy Buzka. Rzygać się chce. Na tych hucpach nie ma normalnych ludzi, to jest spęd aparatczyków partyjnych, rzadko nawet ich rodzin, bo i rodzinom wstyd z takimi się pokazywać. Czy zwalista Henia Krzywonos to zasłużona? Kabaret i tyle.

K
Kaszebe

Te wszystkie kampanie,debaty,spoty,wiece to tylko o kant ..... potłuc.Normalni ludzie maja już serdecznie dosyc tego teatrzyku i dlatego grubym sikiem olewają tę szopkę zwaną wyborami.Ciągłe straszenie Kaczyńskim nie nakręci frekwencji przy urnach.Ten konus już pokazał co potrafi - po dwóch latach swoich nierządów po prostu zrejterował.

S
Szymon Matyjaszczuk

Zadna sondazownia nie uwzglednia nawet tej partii, co oznacza, ze maja ponizej 1% poparcia.

w
waldemar janeda

Żenada Panie Eryku, a wszystko przez to, że już nie zgadzają się pana przewidywania, bo PJN wystawia pełne listy w całym Kraju, a i wiedza mała, bo nikt nie może wycofać mojej kandydatury do sejmu oprócz mnie samego, a ja tego nie zrobię. Panie Eryku warto czasem zgłębić wiedzę zanim coś się chlapnie.

m
merian

śmieszny gość, ile mu POlszewicy zapłacili

K
Klubi

Kumpel pana Chlebowskiego od przesłuchań może i chciałby się PJNu pozbyć, bo ten zagraża jego kumplom z PO, ale niestety, tak łatwo nie ma.
Buta i arogancja prezentowana w kampanii przez PO skłoniły mnie, żeby właśnie poprzeć PJN, a takich ludzi z dnia na dzień jest coraz więcej!

p
pol

Tego rodzaju insynuacje, które pan Mistewicz opowiada są niestety prowokowane przez PO i PIS. Ciekawe ktorym Pan Mistewicz służy? Takie brednie powinny byc karalne. Na szczęście PJN jest mocny merytorycznie i nie da sie wprowadzić w maliny.

s
socjolog

Spoko, spoko, takimi bredniami nie odbierze Mistewicz głosów PJN

a
ala

Pan Mistewicz jest w błędzie. Jak ja obserwuję scene polityczną to właśnie w PJN widzę wolę walki ale na argumenty i mam nadzieję, że PJN wejdzie do sejmu wbrew zaklinaczom rzeczywistosci jak Pan Mistewicz

M
MAX- WYBORCA PIS

a to dlatego że 4 lata rządzi PO i to ją społeczeństwo rozlicza i pyta !!
a nawiasem mówiąc to z rozliczeniem kiepsko a z przyszłością jeszcze gorzej bo kolesie na darmowych biletach chcą wejść do sejmu nawet lenie jeszcze programu gospodarczego nie mają!!!! - na tydzień przed chcą pomachać w WSI 24 kartkami programu który będzie sprowadzał się do hasła --Polska w improwizacji!! - i czy oni naprawdę zasługują na zaufanie ?

Dodaj ogłoszenie