Misji nie dokończył, ale mandatu nie odda - jakie perspektywy ma przed sobą Waldemar Pawlak?

Anita Czupryn
Przyszłością Waldemara Pawlaka bardzo interesują się jego koledzy z PSL. Ale jego planów nie znają
Przyszłością Waldemara Pawlaka bardzo interesują się jego koledzy z PSL. Ale jego planów nie znają barteksyta
Opuści politykę czy będzie walczył o przywództwo w PSL? O Waldemarze Pawlaku pisze Anita Czupryn

Czy kiedykolwiek zdarzyło się, aby były premier ubiegał się o stanowisko prezesa finansowej instytucji nawet tak prestiżowej jak Giełda Papierów Wartościowych? Wydawałoby się, że to pytanie retoryczne, tymczasem wczoraj stało się nieomal faktem. Waldemar Pawlak na szefa Giełdy Papierów Wartościowych! - takie spekulacje pojawiły się po tym, jak Ludwika Sobolewskiego odwołano ze stanowiska prezesa GPW. Jak się okazało, to sam Janusz Piechociński, obecny prezes PSL, wystąpił z ideą, aby to były wicepremier i minister gospodarki wystartował w konkursie na szefa giełdy. Mimo że Pawlakowi nie można odmówić ani doświadczenia, ani kompetencji, to jest to jednak mało prawdopodobne, aby chciał się on ubiegać o tę funkcję. Choćby dlatego, że w GPW 51 proc. udziałów ma Skarb Państwa, a to oznacza, że gdyby Pawlak zamierzał objąć fotel prezesa giełdy, musiałby się zrzec mandatu poselskiego. - A to w jego przypadku nie wchodzi w grę - mówi w rozmowie z "Polską" jeden z wysoko postawionych polityków PSL.

Najważniejsze jest to, czy Waldemar Pawlak wyciągnie wnioski z tego, dlaczego przegrał. Z politykina pewno nie zrezygnuje

Od listopada ubiegłego roku, kiedy to Janusz Piechociński pokonał Pawlaka i został szefem PSL, ludowcy wciąż zastanawiają się i spekulują, jakiej wolty dokona teraz ich były prezes. Opuści politykę i przejdzie do biznesu? Będzie walczył o ponowny powrót na fotel prezesa? Wyjedzie do Chin albo będzie prowadził interesy w Tajlandii? Waldemar Pawlak tylko machał ręką na te opowieści, śmiejąc się, że koledzy chcieliby go wysłać na koniec świata, ale on do końca kadencji z polityki nie zrezygnuje. Tylko co dalej? - zastanawiają się jego koledzy. Trudno im się pogodzić z tym, że dwukrotny premier, dwukrotny wicepremier, dwukrotny szef partii i poseł nieustająco wygrywający wszystkie wybory parlamentarne, określany przez nich mężem stanu, jeden z pierwszej piątki najważniejszych polskich polityków, dziś znalazł się w drugiej linii. Po zwycięstwie Piechocińskiego honorowo zrezygnował z funkcji wicepremiera, oddał tekę ministra gospodarki i zasiadł w tylnych ławach poselskich.

- No cóż, w sali sejmowej zmienił miejsce, siedzi teraz na końcu, ale to też oznacza, że wszystko widzi z góry, bo z góry lepiej widać - uśmiecha się poseł Eugeniusz Kłopotek. Rozmawiał on z Waldemarem Pawlakiem na ostatnim posiedzeniu klubu PSL. Przyznaje, że zaskoczyło go, iż Pawlak się tam pojawił, ale też i spodobało mu się, że bierze udział w pracach klubu. - Waldemar Pawlak powiedział mi: "Ty chyba najlepiej zrobiłeś, rezygnując z zawodowego posła i wracając do dawnego swojego zakładu pracy". To zdanie dało mi do myślenia. Może Pawlak zastanawia się nad tym, aby znaleźć sobie jakąś pasję poza polityką? W końcu to umysł ścisły, nie musi się też, jak Staszek, "sprawdzać w biznesie" (aluzja do byłego ministra obrony Stanisława Dobrzańskiego), bo już w nim pracował. Przypuszczam też, że już niejeden z obszaru biznesu pukał do drzwi Pawlaka z pytaniem o współpracę - mówi Kłopotek. Jest przekonany, że Pawlak nie będzie przeszkadzał Piechocińskiemu w realizacji jego planów. - No, chyba że Janusz zanadto pójdzie w poszerzanie elektoratu kosztem utraty tożsamości PSL - dopowiada poseł PSL. Bo też głośno mówi się o tym, że PSL miałoby otworzyć się na posłów z PJN i Solidarnej Polski. - Kowal cieszy się w PSL sympatią, jego wypowiedzi na tematy polityki zagranicznej, spraw wschodnich, Ukrainy są wielu z nas bliskie i wiem, że jego nazwisko w kontekście startowania z list ludowców traktowane jest życzliwie. To poważny facet, dobrze mieć w partii mądrych ludzi i swojego kandydata na wiceministra spraw zagranicznych - ocenia jeden ze znanych działaczy PSL. Ale już o politykach Solidarnej Polski mówi się w PSL z mniejszym entuzjazmem. - Jacek Kurski, Zbigniew Ziobro może są sprawni w grach politycznych, ale nie są to goście, z którymi można robić poważną politykę - uważa jeden z polityków PSL.

Media z kolei głoszą, że Piechociński "wyrzyna ludzi Pawlaka", ale te informacje wydają się przesadzone. Co prawda premier Tusk zapowiedział, że nie będzie czynił przeszkód w odwołaniu Ewy Kierzkowskiej z funkcji sekretarza stanu w KPRM, ale to jest akurat zrozumiałe w sytuacji, gdy gabinet polityczny się zmienia. Tymczasem Waldemar Pawlak w dalszym ciągu jest szefem Ochotniczej Straży Pożarnej, wybranym przez aklamację, i to się nie zmieni, strażą będzie kierował nadal. Jest też posłem i choć może to nie odpowiada do końca jego ambicjom, bo nie dokończył misji, to może chcieć wrócić.
- Ale to może okazać się trudne, bo nie tylko od niego to zależy. Jeśli Janusz Piechociński zrobi dobry wynik w wyborach parlamentarnych i samorządowych, to nikt nie będzie chciał go wymieniać. A jeśli nawet nie - to za plecami wyrasta mu konkurencja młodej generacji w postaci Jarubasa czy Kosiniaka--Kamysza. Najważniejsze to, czy Waldemar Pawlak wyciągnie wnioski z tego, dlaczego przegrał i to przeanalizuje - mówi współpracownik byłego prezesa PSL. Inny polityk bliski Pawlakowi przekonuje: - Z polityki na pewno nie odejdzie, ale scenariusz posła Kłopotka jest możliwy - może pójść w działalność biznesową. Jego dużą siłą jest znajomość nowoczesnych technologii, ale przecież to przede wszystkim zwierzę polityczne i wszystko, co robiłby w biznesie, byłoby raczej hobbystyczne. Na pewno Pawlak nadal będzie uważnie śledził scenę polityczną i czekał na swój czas.

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

janusz
Perspektywa Pawlaka to trybunał stanu za umowę gazową
c
caro
Jednak ja w dniu wyborów będę pamiętać o tym, że;
- PSL to zgromadzenie oligarchów z immunitetami pod statusem partii
- PSL należy pominąć całkowicie przy głosowaniu
- PSL od ćwierćwiecza nie wnosi dla kraju nic stosownego
- PSL ma o wiele więcej wspólnego z interesami dla samego siebie, aniżeli z naszymi
- PSL liczył Wałęsie głosy w Nocnej Zmianie
- PSL ustalił w Moskwie cenę m³ gazu na wyrost i na kilkanaście lat do przodu
- PSL zarzekał się, że zlikwiduje KRUS, Agencje do Agencji, i inne zbyteczne siedliska leniuchów
- PSL każe nam przysuwać prawie do 70-ki
- PSL jest współautorem naszych niepowodzeń i roztrwaniania skromnych zasobów budżetu
- PSL głosował za niewyjaśnieniem afery Amber Gold, pozostawiając ograbionych na lodzie
- PSL jest przydatne li tylko sobie i nikomu innemu
- PSL od 125 lat nie jest stałe w uczuciach, bo koalicje zmienia jak rękawiczki
- PSL jest nijakie, bo bez żadnego rdzenia światopoglądowego

Natomiast taką formacją która absorbuje moją uwagę jest formacja PiS. Chociażby z tegoż względu, że nie legitymuje się żadnym negatywnym statusem aferałów i oligarchów. W PiSe szukano całymi latami jakiś afer, a nawet stworzono w tym celu specjalny urząd pt. Pitera, notabene na który roztrwoniono dobrych kilka setek tysięcy. Lecz niestety, afery nie znaleziono żadnej! Jedynie co doszukano się w PiS przez całe lata to tylko afery tzw. „dorszowej” za 8, 75 zlotych. Z kolei takim drugim wariantem sympatii wyborczej może być SLD. Ale ono tylko wówczas, kiedy pozbędzie się raz na zawsze z szeregów wszystkich swoich towarzyszy, a tak „zasłużonych i wysłużonych” w reżimie PRL. Poza tym już żadna inna organizacja nie wzbudza mojego zaufania. Również żadne „nowe”, a odnowione typowymi skoczkami, puczystami, transferem interesów.
z
zdegustowana członkini PSL
dożywocie,u nas zrobią z niego bohatera-fuj,bo rządzi w układzie mafijnym.
b
bill
"Misji nie dokończył ... " - to posłowie mają jakąś misję ? Ło matko.
"Mimo że Pawlakowi nie można odmówić ani doświadczenia, ani kompetencji (na szefa GPW)" - litości. No chyba, że wiele latach pasożytowania i rozłożenie gospodarki to wystarczające doświadczenie. Jedyne, co może mu pomóc to układy i układziki - a po tylu latach w sejmie takich na pewno się dorobił.
A
Administrator
To jest wątek dotyczący artykułu Misji nie dokończył, ale mandatu nie odda - jakie perspektywy ma przed sobą Waldemar Pawlak?
c
chłop da se radę.
Po rozłożeniu gospodarki i kontraktach długoterminowych spokojnie może zacząć świnie paść.
Dodaj ogłoszenie