Minister zdrowia: Przygotowujemy się do uderzenia omikrona. Są dwa scenariusze, jeden katastroficzny

Małgorzata Puzyr
Małgorzata Puzyr
Minister zdrowia Adam Niedzielski
Minister zdrowia Adam Niedzielski fot. adam jankowski / polska press
Udostępnij:
Systematycznie przygotowujemy się do uderzenia omikrona. Prognozujemy, że zacznie on dominować w Polsce w okolicach końca stycznia. Już teraz zwiększamy zapasy leków, ale także infrastruktury łóżek covidowych - poinformował na konferencji prasowej minister zdrowia Adam Niedzielski.

W związku ze zbliżającą się dominacją mutacji omikron minister zdrowia przedstawił założenia nowej opieki szpitalnej. Adam Niedzielski streścił również, jak wygląda obecnie sytuacja epidemiczna w Polsce.

Co powoduje wzrost liczby zakażeń?

- Od kilku dni obserwujemy niepokojący trend wzrostu zakażeń. Od 6 dni mamy systematyczne wzrosty. Dzisiejszy wynik, to o ponad 10 proc. więcej niż tydzień temu, w poprzednich dniach były wyniki wyższe nawet o 25 proc. Analizując tę sytuację, musimy sobie odpowiedzieć na pytanie, czy jest to anomalia związana z okresem świątecznym czy jest to związane z rosnącą m.in. za sprawą wariantu omikron falą zakażeń - podkreślał.

- Interpretujemy te wyniki jako anomalię poświąteczną nie jako zmianę trendu. W poprzednim roku wystąpiło bardzo podobne zjawisko. W okresie okołoświątecznym doszło do przejściowego zwiększenia liczby przypadków. Po nim nastąpiła kontynuacja trendu spadkowego - poinformował.

Jak dodał, powodem wzrostu liczby zakażeń może być również fakt, że "w ostatnich dniach wykonujemy też zdecydowanie większą liczbę testów niż tydzień temu". - Wynikowość testów cały czas maleje. Teraz około 15 proc. testów okazuje się wynikami pozytywnymi - dodawał.

Omikron bardziej zakaźny

Minister zdrowia poinformował, że na podstawie danych z państw zachodnich można wywnioskować, że omikron jest bardziej zakaźny. - Ale pierwsze obserwacje pokazują, że poziom hospitalizacji nie wzrasta. Zjadliwość mutacji omikron jest mniejsza niż w przypadku delty - zaznaczył.

Przygotowania do piątej fali

- Systematycznie przygotowujemy się do uderzenia omikrona - powiedział minister Niedzielski.

- Prognozujemy, że zacznie on dominować w Polsce w okolicach końca stycznia. Jeśli zwiększona skala zakażeń pojawi się pod koniec stycznia, to już teraz zwiększamy m.in. zapasy leków, ale także infrastruktury łóżek covidowych - zaznaczył.

Jak podkreślił, plany są dwustopniowe.

- Pierwszy to zwiększenie infrastruktury szpitalnej do poziomu 40 tys. łóżek, drugi zakłada jej powiększenie do 60 tys. łóżek - przekazał.

- Ta pierwsza liczba to poziom, z którym mieliśmy już do czynienia, za to poziom 60 tys. łóżek oznacza ogromny kryzys, jeśli chodzi o wydolność opieki zdrowotnej na poziomie szpitalnictwa. W Polsce jest mniej więcej 180 tys. łóżek, z czego zostaje około 100-120 tys. takich, które mają jakąś elastyczność zarządzania. Taka sytuacja to scenariusz katastroficzny - podkreślił.

Opieka przedszpitalna

Niedzielski zaznaczył, że w kontekście ogromnego zagrożenia przeciążenia infrastruktury szpitalnej ważnym elementem jest wzmocnienie opieki przedszpitalnej nad pacjentem covidowym.

- Dlatego przygotowaliśmy takie rozwiązania, które wzmacniają opiekę przedszpitalną, w tym znaczeniu, że przeznaczoną dla pacjentów, którzy są na wczesnym stadium choroby, tuż po zdiagnozowaniu i ich opieka wymaga zastosowania specjalnych narzędzi - mówił.

Przypomniał program PulsoCare dla pacjentów z dodatnim wynikiem testu na covid. - Przesyłamy takim pacjentom, którzy są w wieku powyżej 55 lat pulsoksymetr, który pozwala na monitorowanie parametru saturacji, czyli natlenienia krwi - wyjaśnił.

Niedzielski dodał, że wyniki odczytów z pulsoksymetrów są następnie przesyłane do centrum zajmującego się monitorowaniem stanu pacjentów. - W przypadku tzw. odczytów alertowych następuje kontakt konsultanta bądź lekarza - poinformował.

- Ten program funkcjonuje dłuższy czas, więc możemy się już pochwalić pewnymi liczbami, które dotyczą jego wykorzystania. Do tej pory z tego programu skorzystało, w tym sensie, że zarejestrowało się w nim, 930 tys. pacjentów. Więc jest to program o skali masowej, który zdecydowanie jest programem szerokopopulacyjnym - ocenił.

Zastrzegł, że obecnie odczyty z pulsoksymetrów są dokonywane w Centrum Monitorowania Domowej Opieki Medycznej. - Wszystko dzieje się w ramach programu "Dom". Mamy w tym programie blisko 300 konsultantów, którzy sprawują opiekę, czyli reagują na alertowe odczyty i dodatkowo 83 lekarzy, którzy sprawują bardziej specjalistyczną opiekę - mówił.

Dodał, że od początku programu było 200 tys. pomiarów alertowych, co za każdym razem oznaczało kontakt konsultanta a czasem kończyło się wezwaniem zespołu ratownictwa medycznego.

- Wezwań zespołu ratownictwa medycznego było blisko 6 tys. Możemy powiedzieć, że w przypadku tych 6 tys. ludzi program pomógł uratować, być może, życie - podkreślił.

Niedzielski zaapelował, by w razie dodatniego wyniku testu skorzystać z pulsoksymetru.

Poznań: Minister zdrowia Adam Niedzielski na UM w Poznaniu

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Polacy będą umierać w domach bez leczenia i statystyki covidowe się poprawią. A i kasę zaoszczędzą na dodatkach covidowych.
G
Gość
Politycy wszelkich opcji przechodzą lekko przed szczepieniami w pierwszym roku pandemii jak i po przyjęciu preparatów. Dlaczego tak się dzieje ? Nie to co bym im życzył ciężkiego przebiegu. Przeciwnie chciałbym aby wszystkich leczono jak ich. Szkoda ,że PiS sie wpisał w tan scenariusz.
b
biskup hans
Fanfaronada smiechu warta.
Dodaj ogłoszenie