Minister edukacji do władz uczelni: "Proszę pamiętać, że mam kompetencje do rozdzielania środków inwestycyjnych"

Karol Uliczny
Karol Uliczny
Adam Jankowski
Minister Przemysław Czarnek straszy p.o. rektora Uniwersytetu Gdańskiego konsekwencjami za ogłoszenie 28 października br. dniem rektorskim. Szef resortu edukacji narodowej nie wykluczył uzależnienia wysokości przyznawanych uczelni grantów, od ich decyzji podejmowanych w czasie pandemii oraz Strajku Kobiet. - To nie mieści się w kanonie wolności uczelni jaki znamy od 200-300 lat – komentuje poseł Marek Rutka.

Od tygodnia po Polsce rozlewa się fala protestów, w związku z orzeczeniem Trybunału Konstytucyjnego ws. aborcji. W środę Ogólnopolskiemu Strajkowi Kobiety, towarzyszył rzeczywisty strajk - tego dnia tysiące pań zdecydowały się nie pojawiać w pracy, a wolny czas wykorzystać na udział w manifestacjach. Na zapowiedź akcji zareagowały m.in. władze 15 polskich uczelni, ogłaszając godziny lub dzień rektorski, obowiązujące 28 października. Decyzję w tej sprawie podjął również prof. dr hab. Krzysztof Bielawski, p.o. rektora Uniwersytetu Gdańskiego.

"Mam kompetencje do rozdzielania środków"

W czwartkowy poranek, w programie pt. „#Jedziemy” w TVP Info, odniósł się do niej świeżo upieczony minister zdrowia. Przemysław Czarnek powiedział, że postawa władz uczelni jest dla niego skandaliczna i nieodpowiedzialna.

CZYTAJ TAKŻE: Barbara Nowacka: To krzyk rozpaczy współczesnego świata

- Gdańsk to jedna z tych uczelni, na których wprowadzono godziny rektorskie i zwolniono studentów tylko po to, żeby uczestniczyli w tych strajkach. Zachęcano ich do niebezpieczeństwa utraty zdrowia i życia, nie tylko przez nich, ale przez ich rodziny – mówił w publicznej telewizji minister edukacji narodowej.

W dalszej części rozmowy oświadczył, że w tej sprawie będzie podejmować decyzje, które leżą w jego kompetencji. Dopytywany przez redaktora, jakie konsekwencje mogą ponieść rektorzy w związku z ogłoszeniem wolnych godzin, odpowiedział:

- Tam, gdzie dochodzi do łamania prawa i to łamanie jest jednoznaczne, istnieją daleko idące możliwości administracyjne. Proszę pamiętać, że jako minister nauki mam kompetencje do rozdzielania środków inwestycyjnych, środków na badania, na granty. Takie wnioski leżą u nas w ministerstwie. Nie mam najmniejszych wątpliwości, że będziemy musieli brać pod uwagę również to, co dzieje się na poszczególnych uczelniach.

"To podważanie autonomii uczelni"

Na te słowa natychmiast zareagował poseł Marek Rutka z Lewicy, urlopowany pracownik UG, który pyta za pośrednictwem mediów społecznościowych czy w odniesieniu do uczelni można jeszcze mówić o wolności i autonomii.

CZYTAJ TAKŻE: Uczniowie poparli Strajk Kobiet, nauczycielka zarzuciła im propagowanie nazizmu

- Uniwersytety zawsze były miejscami, gdzie swobodnie wymieniano swoje myśli i poglądy. Tymczasem minister Czarnek wprowadza cenzurę, a także cenzurę prewencyjną w stosunku do innych rektorów, którzy mogliby podejmować takie decyzje w przyszłości – komentuje poseł Rutka. - Co więcej, minister zapowiada również konsekwencje natury finansowej i być może personalnej, ponieważ znowelizowana Ustawa 2.0 daje możliwość ingerencji, kto będzie rektorem uczelni. To jest podważenie ich autonomii.

Według członka Lewicy, pomysł karania władz uczelni za godziny rektorskie jest nietrafiony, ponieważ ich ogłoszenie było odpowiedzią na akcję studentów, którzy zapowiedzieli absencje na zajęciach.

- To nie była własna inicjatywa rektora. W poczuciu odpowiedzialności za tok kształcenia, aby nie mieć problemu braku studentów przed ekranami komputerów, zdecydowano się ogłosić wolny dzień. To naturalna decyzja władz uczelni.

Wspólne oświadczenie gdańskich rad uczelni wyższych

Okazuje się, że wywiad zaniepokoił także przedstawicieli Zjednoczonej Prawicy. Poseł Tadeusz Cymański mówi o „niezręcznej wypowiedzi ministra” w sprawie uzależniania przyznawania grantów od decyzji uczelni.

CZYTAJ TAKŻE: Po oświadczeniu Kaczyńskiego, wyjściem referendum? To nie takie proste

- Pan prof. Czarnek zasłynął emocjonalnymi wypowiedziami, natomiast jestem przekonany, że w praktyce decyzje w sprawie przyznawania grantów i dofinansowań będą podejmowane zgodnie z wytyczonymi kryteriami – mówi parlamentarzysta Solidarnej Polski. - Z drugiej strony, pamiętajmy, że odpowiedzialność za przebieg pandemii biorą na siebie wszyscy. Zwłaszcza wiele oczekujemy od osób na wysokich stanowiskach.

Biuro prasowe Uniwersytetu Gdańskiego poinformowało, że władze uczelni nie będą komentować wypowiedzi ministra. 29 października oświadczenie w tej sprawie wydali przewodniczący gdańskich rad uczelni wyższych: Marek Głuchowski (Uniwersytet Gdański), Sławomir Halbryt (Politechnika Gdańska), Paweł Orłowski (Gdański Uniwersytet Medyczny oraz Piotr Stepnowski (Akademia Sztuk Pięknych):

„Jako przewodniczący gdańskich rad uczelni wyższych wyrażamy poparcie dla autonomicznej decyzji, ustalającej 28 października br. dniem rektorskim, podjętej przez p.o. Rektora Uniwersytetu Gdańskiego prof. Krzysztofa Bielawskiego, a wypowiedź ministra Przemysława Czarnka o jego ukaraniu traktujemy jako nieuprawnioną próbę ingerencji w autonomię Uczelni oraz wolność akademicką”.

Rząd obiecuje szybkie szczepionki na COVID-19

Wideo

Materiał oryginalny: Minister edukacji do władz uczelni: "Proszę pamiętać, że mam kompetencje do rozdzielania środków inwestycyjnych" - Dziennik Bałtycki

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.