Mimo udanych kwalifikacji, Robert Kubica nie powtórzył wyczynu i nie zdobył kolejnych punktów na torze Assen

Tomasz Biliński
Thomas Pakusch via www.imago-images.de/Imago Sport and News/East
W sobotnim wyścigu Robert Kubica zdobył swój pierwszy punkt w serii DTM. W niedzielnym dobrze wystartował, ale im dłużej jechał, tym jego tempo spadało. Ostatecznie zajął 14. miejsce.

Weekend na torze Assen w Holandii Roberta Kubicy i Orlen Team Art najłatwiej byłoby zobrazować sinusoidą. Zaczął się od sporej ilości czasu spędzonego na dłubaniu przy aucie podczas pierwszego treningu i mało optymistycznej, ale jednak, drugiej sesji. Kwalifikacje do sobotniego wyścigu to znów trudne do zdiagnozowania problemy, ale jeśli chodzi o rywalizację - dziesiąta pozycja i pierwszy w historii startów w serii DTM zdobyty punkt.

- Gratulacje za dziesiąte miejsce to odrobinę przesada, ale lepsze dziesiąte, niż żadne. Patrząc na punkt wyjścia, a na Lausitzring nie byliśmy się nawet w stanie ścigać [tydzień temu - red.], tu z pewnością jesteśmy szybsi. Powiedziałbym nawet, że pozytywny jest nie ten jeden punkt, lecz tempo w wyścigu - podsumował w "Przeglądzie Sportowym" 35-letni Kubica.

Choć tego nie powiedział, to tempo było na tyle dobre, że gdyby nie ponownie za wolna praca zespołu podczas pit-stopu, prawdopodobnie lokata byłaby wyższa. Niedoświadczona ekipa spisała się lepiej w niedzielę. Tyle że wtedy wyzwaniu nie podołał polski kierowca. Mimo że kwalifikacje były udane, bo zajął dziesiąte miejsce. Start wyścigu rozgrywającego się w deszczu także okazał się dobry, a na pierwszym okrążeniu zyskał pozycję. Jednak wkrótce zbyt dużej degradacji uległy opony, a w efekcie tempo wyścigowe było słabsze. Jak wyjaśniał w rozmowie z Cezarym Gutowskim, ma tak się dziać dlatego, że ustawienia auta, które dają szansę na skuteczne ściganie, szybciej zużywają opony.

- Start był całkiem dobry, pierwsze okrążenie było OK i to wszystko z pozytywów - Cytuje naszego kierowcę Gutowski. - Mieliśmy kilka problemów i postanowiliśmy zjechać do boksu wcześnie, co wyglądało dość dziwnie, ale ta strategia nie była zła. Po prostu nie mieliśmy tempa. Popełniliśmy błąd w garażu. Podejrzewam, że do samochodu założono nie ten komplet opon, co trzeba, więc... to utrudniło mój wyścig.

Nadzieja na kolejny punkt pojawiła się na 11 minut przed końcem rywalizacji. Auto rozbił Fabio Scherer i została ona przerwana do czasu usunięcia pojazdu. Po wznowieniu na nowym ogumieniu wydawało się więc, że tempo Kubicy będzie lepsze. Jednak zamiast awansować (zaczął na 11.pozycji), zakończył rywalizację na 14. miejscu.

- Zrobiliśmy pewne kroki. Z jednej strony rozwiązaliśmy jeden problem z Lausitzring, więc poprawiły się osiągi, a z drugiej strony pewne problemy wciąż są takie same, a my utknęliśmy, jadąc samochodem, który trzeba kompletnie inaczej ustawić, niż pozostałe BMW. Cokolwiek byśmy nie zrobili... A musimy jechać z innymi ustawieniami, bo inaczej samochód dobija do podłoża i nie nadaje się do jazdy, przez co tracimy jeszcze więcej. Widzimy to w danych i to jest oczywiste i z moich odczuć i z tego, co pokazuje telemetria, ale nie rozumiemy powodu - analizował Robert Kubica w rozmowie z Cezarym Gutowskim.

Sobotni wyścig wygrał Robin Frijns (Audi Art), przed Loikiem Duvalem (Audi Phoenix) i Nico Muellerem (Audi Abt). W niedzielę kierowców Audi wyprzedził zawodnik w BMW - Sheldon van der Linde (BMW Rbm). Drugi był Frijns, a trzeci ponownie Mueller.

Piąta runda sezonu 2020 (z dziewięciu) odbędzie się w weekend 11-13 września na Nuerburgring w Niemczech.

JUŻ IDZIESZ? MOŻE CIĘ ZAINTERESUJE:

Polak czempionem UFC

Wideo

Materiał oryginalny: Mimo udanych kwalifikacji, Robert Kubica nie powtórzył wyczynu i nie zdobył kolejnych punktów na torze Assen - Sportowy24

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

S
Seba

Chodząca historia, szkoda bo osiągnął tak wiele jak wiele stracił. Dramat jego ze próbuje udowodnić sobie coś i skazuje się na pośmiewisko. Odejść z klasą to już chyba nie zdąży, za chwilę odejdą sponsorzy i co dalej?

Czy jest tak zapatrzony w siebie ze nie widzi ze niestety nie jest dobry w tym co robi. Tabelki mówią za siebie. Dajmy szansę komuś z talentem, bo Kubica przez swoją głupotę, talentu pozbył się sam a teraz za cudze siano chciałby czas cofnąć. Panie Kubica, no nie da rady, to nie film tylko Zycie.

Dodaj ogłoszenie