Milioner w Warszawie, czyli gdzie znaleźć luksus

    Milioner w Warszawie, czyli gdzie znaleźć luksus

    Zdjęcie autora materiału

    Aktualizacja:

    Polska

    Monako, Dubaj, Mediolan? Po dobra luksusowe możni stolicy nie muszą już jeździć za granicę. Kreacje haute couture i buty Zegni znajdą na placu Trzech Krzyży, diamentowe precjoza na Marszałkowskiej, a spaghetti z truflami zamiast w Piemoncie zjedzą w Śródmieściu. A prywatnym odrzutowcem odlecą wprost z Okęcia.
    Wizyta w day spa, retusz fryzury u stylisty, potem wybór sukienki w salonie Burberry na placu Trzech Krzyży - i już można udać się na kolację. Najlepiej do modnej ostatnio Restauracji 99 w al. Jana Pawła II, która po generalnym remoncie typowana jest na następczynię nieistniejącego już dziś Rondo Royal w budynku Rondo 1 przy rondzie ONZ. Tam tempurę z koziego sera na szpinaku z brzoskwiniowym chutneyem można popić różowym szampanem Moët & Chandon. A jako danie główne zamówić opiekane w piecu owoce morza na szafranowym risotto.

    Wszystko, co kiedyś zapewniały raje podatkowe i kurorty dla bogatych, zamożni warszawiacy znajdą dziś nad Wisłą. Skromna z pozoru i biedna stolica wtajemniczonym oferuje luksusy, jakich nie powstydziła się kapiąca nuworyszym złotem Moskwa.

    Żywy stół: bo nie ma granicy smaku
    Kontom stołecznych milionerów wciąż daleko do zasobności portfelów ich rosyjskich odpowiedników. Ale warszawiacy nie ustępują moskwianom w fantazji w wydawaniu pieniędzy. Po obu stronach granicy wielką popularnością cieszą się ostatnio oryginalne biesiady przy żywych stołach.

    "Body sushi to najbardziej ekskluzywna i niezwykła forma podawania sushi lub sashimi. Opiera się na konsumpcji prosto z ciała modelki… występującej w roli stołu" - charakteryzuje takie party Omise Club przy Świętokrzyskiej. Połączenie sushi i modelek to przywilej, na który pozwolić mogą sobie wyłącznie klienci z odpowiednim portfelem.

    - Naga modelka leży na stole, przykryta jedynie porcjami sushi. Klienci mogą jeść pałeczkami, ale także bezpośrednio ustami z jej ciała - opisuje ceremonię Lidia Wysocka, PR & marketing manager Omise Club. Restauracja przygotowała kilka ofert body sushi. Propozycja "silver" jest najtańsza - kosztuje 2100 zł. - W tej chwili jest najpopularniejsza - przyznaje Lidia Wysocka. W cenie: body sushi plus butelka markowego szampana. Nieco droższa (2600 zł) oferta "gold" jest poszerzona o dwie stylizowane na gejsze hostessy, które zajmują się gośćmi i ich obsługują. Trzeci stopień wtajemniczenia to oferta "platinium". Za 3200 zł do dyspozycji klientów jest dodatkowo kilka gejsz oraz, w przeciwieństwie do dwóch tańszych opcji, modelka nie jest przystrojona w kwiaty. Jedno z haseł Omise Club brzmi: "Bo nie ma granicy smaku". Klub proponuje ofertę VIP. - To propozycja dla najbardziej wymagających klientów. Zazwyczaj takie pokazy odbywają się poza klubem i uczestniczy w nich kilka modelek i gejsz. Uzupełnieniem są światowej klasy alkohole i potrawy, rzadko spotykane nawet w najdroższych restauracjach - opisuje Lidia Wysocka.

    1 3 4 5 »

    Czytaj treści premium w Polsce Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Nie przegap

    Wideo