Mikrobiolog: Nie udaje nam się na wczesnym etapie wykrywać sporadycznych zachorowań

Nicole Młodziejewska
Nicole Młodziejewska
Liczba zakażeń koronawirusem z dnia na dzień rośnie. Nie pomagają też ogniska, które pojawiają się po uroczystościach weselnych, urodzinach i te, które wykrywa się w dużych zakładach pracy.
Liczba zakażeń koronawirusem z dnia na dzień rośnie. Nie pomagają też ogniska, które pojawiają się po uroczystościach weselnych, urodzinach i te, które wykrywa się w dużych zakładach pracy. Łukasz Gdak
Wtorek przyniósł Wielkopolsce kolejnych 95 zakażeń koronawirusem. To jedna z największych liczb chorych na terenie województwa od początku trwania epidemii. Świadczy to o tym, że koronawirus nie daje za wygraną, co chwilę pokazując nam, jak szybko potrafi się rozprzestrzeniać.

Patrząc na statystyki od początku lipca można zauważyć, że liczba zakażeń codziennie wzrasta. Jednak są dni, w których ten wzrost jest drastyczny. Na przykład: 10 lipca liczba nowych zakażeń w Wielkopolsce wynosiła 17, dzień później poinformowano już o 43 nowych przypadkach, a 12 lipca mówiono o 89 zakażeniach.

Tak drastyczny wzrost spowodowany był głównie zakażeniami w powiecie rawickim, gdzie 12 lipca odnotowano aż 78 chorych osób. W tym miejscu należy wspomnieć, że kilka dni wcześniej w powiecie rawickim odbyło się wesele, a statystyki w dużej mierze dotyczyły osób biorących w nim udział.

Czytaj też: Dr Tomasz Ozorowski: Większość zakażeń koronawirusem będzie przebiegać bezobjawowo. Śmiertelność może być o wiele niższa - mówi mikrobiolog

To nie jedyny przypadek, podobnie było 28 lipca, kiedy wykryto zakażenia u osób będących na uroczystości osiemnastych urodzin w powiecie tureckim.

Sierpień także wskazuje na wzrost zachorowań z powodu Covid-19. W poniedziałek w Wielkopolsce doszło aż 98 nowych zakażeń. Większość z nich spowodowana jest zakażeniami w jednym z zakładów drobiarskich w powiecie ostrzeszowskim.

– W całej Polsce widać, że utrzymuje się bardzo wyraźny trend wzrostowy. Co więcej, jeśli w ciągu ostatnich 14 dni przyrost jest stały, to ta tendencja wzrostowa może być bardzo trudna do odwrócenia. To znaczy, że wirus wymyka się spod kontroli, a co więcej, musiało zaistnieć kilka poważnych bodźców do tego, żeby epidemia się rozprzestrzeniała

– tłumaczy dr Tomasz Ozorowski, były prezes Stowarzyszenia Epidemiologii Szpitalnej i mikrobiolog.

Zdaniem doktora, nagłe wzrosty liczby zakażeń wynikają z tego, że ogniska epidemiczne są wykrywane “po fakcie”. – Nie udaje nam się na wczesnym etapie wykrywać sporadycznych zachorowań – zaznacza dr Ozorowski.

I dodaje: – Wykrywanie zakażeń na wczesnym etapie oznacza, że jeżeli ktoś z nas wrócił z wakacji i ma objawy, nawet nie bardzo nasilone, to wie, co z tymi objawami zrobić, jak się przetestować, a nie iść do zakładu pracy, w którym wywoła epidemię.

Dr Tomasz Ozorowski zwraca również uwagę na to, że ścieżka, jaką musi przejść pacjent, by zweryfikować swoje objawy z zakażeniem jest bardzo trudna.

– Osoby, u których pojawią się objawy, nie wiedzą, co z nimi zrobić. Zadzwonią do lekarza rodzinnego, ten z kolei wykona teleporadę i skieruje do szpitala jednoimiennego. Tam natomiast trzeba przejść przez bardzo trudną „sieć” szpitala. Większość, widząc tę drogę, po prostu odpuszcza

– podkreśla dr Tomasz Ozorowski.

Zobacz również: Koronawirus: Rośnie ognisko zakażenia COVID-19 w zakładzie drobiarskim w powiecie ostrzeszowskim. Już ponad 200 pracowników zakażonych

I dodaje: – Nie ma tego prostego mechanizmu zbadania się poprzez punkty drive-thru. One owszem, są, ale pojawiają się tylko w wyniku reakcji na zaistniały problem – czyli dopiero gdy powstają ogniska epidemiczne.

W Poznaniu funkcjonuje stały punkt drive-thru przy ul. Rokietnickiej, zorganizowany przez Uniwersytet Medyczny. Osoby, które podejrzewają u siebie zakażenie, mogą umówić się na badanie pod numerem: 61 845-27-50.

– Obecnie mamy dwie najważniejsze kwestie, których należy pilnować. Pierwsza to absolutny priorytet dla dystansu, masek i dezynfekcji rąk. I to musi zadziałać, dlatego, że jest to najskuteczniejsza i najprostsza metoda. Oprócz tego warto jeszcze zrobić jeden ruch, czyli ograniczyć masowe imprezy, o których wiemy, że skutkują zakażeniami – mówi dr Ozorowski.

  • Osoby
    zainfekowane
    84 396
  • Ofiary
    śmiertelne
    2 392
  • Osoby
    hospitalizowane
    1 995
  • Osoby w
    kwarantannie
    137 023
  • Osoby
    wyzdrowiałe
    66 740

Zaktualizowano: 25 września, godz. 10:43, Ministerstwo Zdrowia

ZOBACZ TEŻ:

Tak się walczy z koronawirusem. Pielęgniarz dokumentuje czas...

Koronawirus w Poznaniu - zobacz wideo sprzed szpitala:

Sprawdź też:

Wideo

Materiał oryginalny: Mikrobiolog: Nie udaje nam się na wczesnym etapie wykrywać sporadycznych zachorowań - Głos Wielkopolski

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Ktoś tu myli ludzi mających przeciwciała wykrywane przez testy z chorymi. A to nie to samo. Czysta propaganda. Ilu z was się dało nabrać? Większość?

Dodaj ogłoszenie