Migalski: Teraz w tej kampanii pokażemy prawdziwe różnice

Dorota Kowalska
Fot. Polskapresse
Sztaby przygotowują się do drugiej części kampanii, ale ta w przeciwieństwie do pierwszej nie będzie już tak łagodna - mówi Marek Migalski, europoseł PiS, w rozmowie z Dorotą Kowalską.

O czym rozmawialiście dzisiaj na sztabie?
O tym, jak przeprowadzić kampanię przez najbliższe 12 dni, tak aby okazała się skuteczna.

To świetnie się składa, bo ja właśnie w tej sprawie: co przez te najbliższe dni będzie robił sztab Jarosława Kaczyńskiego?
Doceniam pani zawodową ciekawość, ale pani musi zrozumieć moją zawodową wstrzemięźliwość w udzielaniu takich informacji. Jednak żeby nie pozostawić czytelników w poczuciu zawodu i rozczarowania, mogę powiedzieć, że chcemy przez najbliższe 12 dni wskazać różnice programowe i osobowościowe między dwoma kandydatami. Pokazać, jaka byłaby Polska pod rządami Jarosława Kaczyńskiego i jaka byłaby, nie daj Bóg, pod rządami Bronisława Komorowskiego.

To, co Pan mówi, wskazuje na to, że ta kampania będzie inna niż do tej pory: agresywna, mo_że nawet brutalna.

Niestety zgadzam się z tą konstatacją, bo obawiam się, że nasi polityczni konkurenci, czyli Bronisław Komorowski i jego ludzie w postaci Janusza Palikota, osobistego przyjaciela marszałka, będą starali się zagrać jeszcze raz w to, co zagrali w 2007 r., a więc odwołać się do negatywnych emocji, brutalnie zaatakować. Już raz im wyszło, a generałowie, którzy przygotowują się do wojny, spróbują powtórzyć ten manewr. To było zresztą widać już pod koniec kampanii przed pierwszą turą, kiedy ta wyraźnie się zaostrzyła. Sztabowcy Platformy będą chcieli odgrzać te nieświeże kotlety i rozbudzić raz jeszcze wojnę polsko-polską, w której są od nas lepsi. Nasza próba zasypania rowów, wyciągnięcia ręki jest dla nich absolutnie niekorzystna i zamiast merytorycznej debaty będą się starali pójść na inwektywy, wulgarności, chamstwa. Mam nadzieję, że im się to nie uda, ale widzę, że to główny plan Platformy. To będzie brutalna kampania, ale ze strony PO, nie naszej.
Mówi się, że wyciągniecie coś na marszałka Bronisława Komorowskiego?
Nic nie musimy wyciągać na Bronisława Komorowskiego, bo wszystko, co Bronisława Komorowskiego kompromituje, wyciąga on sam w swoich kolejnych przemówieniach. To zarówno kwestia gaf i wpadek, które zdarzają się każdemu, chociaż powiedzmy sobie szczerze: ewentualnemu prezydentowi kraju powinny się zdarzać rzadziej niż panu marszałkowi. Ale znacznie poważniejszym problemem są błędy w jego wykształceniu. Bo marszałek Komorowski twierdzi, że Norwegia należy do Unii Europejskiej, a Marek Belka był wiceszefem ONZ. Nie zna konstytucji, czerpie wiedzę z Wikipedii. Ale i tak najgorszy jest program Platformy i to będziemy chcieli wyciągać. Platforma i Bronisław Komorowski chcą zafundować Polakom wypłynięcie na środek wielkiego jeziora i wrzucenie ich wszystkich do wody. Przetrwają ci, którzy potrafią pływać, pozostali będą mieć problem. My będziemy załogą, która wszystkim zapewni szalupy ratunkowe. Proponujemy obywatelom model państwa solidarnego, troskliwego, opiekującego się ludźmi.

Wspomniał Pan o pośle Palikocie, a czy w kampanii Jarosława Kaczyńskiego pojawi się Jacek Kurski?
Protestuję przeciwko porównywaniu tych dwóch postaci. Jestem w stanie w tej chwili zacytować pani pięć chamskich i wulgarnych wypowiedzi Janusza Palikota i oczekuję rewanżu w postaci jednego wulgarnego zdania autorstwa Jacka Kurskiego. Gwarantuję, że wygram. PO ma Palikota, Niesiołowskiego, Nowaka. My ludzi takiego pokroju nie mamy, bo prezes wywaliłby ich na zbity pysk.

A dziadka z Wehrmachtu kto wyciągnął?
Z tego, co wiem, dziadek Donalda Tuska był w Wehrmachcie, o czym prawdopodobnie nie wiedział sam Donald Tusk. Przypomniał mu o tym Jacek Kurski, ale powiedział prawdę. A proszę sobie przypomnieć słowa posła Niesiołowskiego czy Palikota i sprawdzić, ile w nich było prawy.

Więc Kurski pojawi się w kampanii czy nie?
Co się pani tak uczepiła tego Kurskiego? Jacek Kurski wspiera swoimi pomysłami kampanię wyborczą i nie wiem, czemu robić z tego aferę. To jeden z najzdolniejszych ludzi z zakresu mediów, jego rady są zasadne i pomocne. Ale jeśli pani pyta, czy Jacek Kurski pojawi się na billboardach, to zapewniam, że nie, bo plotki o jego urodzie są przesadzone.
No proszę, a wszyscy myśleli, że prezes jednak podzieli się na billboardach miejscem z Jackiem Kurskim! A tak poważnie: dojdzie do debaty między Komorowskim a Kaczyńskim przed drugą turą?
Jestem pewien, że kiedy ten tekst ukaże się w druku, nasz sztab oficjalnie wezwie marszałka Komorowskiego do debaty, bo Polakom się debata należy, myślę zresztą, że nie tylko jedna.

Jesteście zadowoleni z wyniku pierwszej tury wyborów?

Tak, to wynik, który odzwierciedla to, co przewidywaliśmy. Jest druga tura, kompletnie rozbita Platforma, która wie, że Bronisława Komorowski ma kolejne 12 dni na kompromitowanie się. Jest nasz sztab, który ma do zaprezentowania Jarosława Kaczyńskiego jako człowieka rozumiejącego państwo i nowe stające przed nim wyzwania. Wynik pierwszej tury stwarza szansę do nadrobienia zaległości i wygranie tych wyborów.

Czym zamierzacie przekonać do siebie Grzegorza Napieralskiego?
Zacznę od wieczoru wyborczego, podczas którego Jarosław Kaczyński pogratulował i Grzegorzowi Napieralskiemu, i Bronisławowi Komorowskiemu. Temu drugiemu nie zdarzyło się być tak eleganckim w stosunku do naszego kandydata. A co do pytania, odpowiem tak: Owszem, mamy propozycję dla wyborców Grzegorza Napieralskiego, dokładnie taką samą jak dla wszystkich Polaków, bo nie dzielimy ich na lepszych i gorszych. Walczymy, aby wszyscy w Polsce mieli równe szanse na edukację, dostęp do służby zdrowia i pracy.

A wracając jeszcze do wieczoru wyborczego, ćwiczył Pan wcześniej z Pawłem Poncyljuszem wasz występ, bo odegraliście niezłe show?
To był zupełny spontan. Im dłużej się coś ćwiczy, tym gorzej wychodzi. Zaufaliśmy inteligencji, poczuciu humoru i dobremu smakowi naszych widzów. Mam nadzieję, że to było energetyzujące i sympatyczne.

Nie obyło się bez złośliwości.

Byliśmy trochę uszczypliwi wobec zawiedzionych, smutnych min członków PO, ale nie przekroczyliśmy granicy, nie byliśmy chamscy ani brutalni.

Wynik drugiej tury?
51,5 dla Jarosława Kaczyńskiego i 48,5 dla Bronisława Komorowskiego. I hura!

FLESZ: Polacy żyją krócej. Co nas zabija?

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 22

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

W
Widukind

Jaką jeszcze ksywę masz POlszewiku ? Jeśli zaś jesteś pewien tego piszesz to podaj źródła. Kup sobie słownik języka polskiego bo ilość Twoich błędów POwala na ziemię.

K
KUBA Z TORONTO

Za co tak kochacie tego syna zdrajcy,kapusia ktory wydawal na smierc w rece UB-e,i NKWD-e swoich kolegow z AK.Po jakiego czorta tworzycie coraz to nowe wersje wypadku,tak to naprawde zajmnijcie sie studiowaniem histori rodzinnej Benjamina Kalksteina(poszukajcie w Google'u) .Nas tych ktorych bito ,wyrzucano ze szkol,uniwersytetow,pozniej z pracy ,niektorych internowano ,wsadzano do wiezien, czesc z nas musiala na sile uciekac przed wiezieniem macie za nic.A Kaczynskim nic sie nie dzialo byli wolni z jakiego powodu ,a jasne tatus i jego konszachty z diablami sowieckiej wladzy komunistycznej czynily im nietykalnosc.Dzisiaj dwulicowiec i nieboszczyk Lech na swieczniku histori a za co ?.Wasz kundel zydowskiego pochodzenia zdrajca dwoch narodow stal sie dla wasa alfa i omega,gamonie puknijcie sie w glowe.Chcecie kapitalizmu z socjalistycznym modelem gospodarki to po jakiego diabla zescie szaleli w Solidarnosci ?.Mial J.Pilsudski racje mowiac narod idiotow !

j
jurek

elektorat platformy to slepe baranki prowadzone na zes ktore nie widza prawdziwych faktow niszczenia Polski przez tuska bo prawda jest zbyt okrutna to dla nich zbyt duzy szok tylko ze oni pociagna nas wszystkich na dno

w
wolf

Jedną już pokazaliście, i właśnie ocenił ją sąd. I to w dwóch instancjach.
A tak a'propos przemiany prezesa i jego nowych lewicowych poglądów - dlaczego J.K. nie wspomniał nic o Jerzym Urbanie? Czyżby watpił, że jest to rzetelny, lewicowy działacz i publicysta, a także wybitny minister w jednym z rządów lat 80-tych?
Wolne żarty panmie Migalski z tymi waszymi różnicami, przemianami i całą resztą trików dla 'ciemnego ludu', prezydentem na najbliższe pięć lat zostanie wreszcie ktoś spoza waszego klanu. I bardzo mnie to cieszy.

M
Marko

Migalski ty reklamo trucizny na gryzonie.

W
WP

(NIE)BEZPIECZNY (NIE)RZĄD TUSKA - Platformersi nie zawłaszczają państwa, oni je niszczą. O ile szkody po SLD można było naprawiać, o tyle po Platformie Obywatelskiej w ogóle nie będzie czego naprawiać. W rządzie Donalda Tuska zasiada wielu wybitnych fachowców. Fachowców od demontażu państwa. To główny, zasadniczy i najcięższy zarzut, jaki można postawić temu premierowi, tym ministrom, członkom i sympatykom Platformy Obywatelskiej. Ci ludzie niszczą – świadomie i nieświadomie – polskie państwo. Wcześniej czy później zostaną z tego rozliczeni. Zapewne nie tylko przez wyborców, ale i przez niezawisłe sądy. Historia na pewno oceni ich bardzo surowo – jako najgorszy, najszkodliwszy rząd po 1989 r. Źle, że wiele zdążą jeszcze zepsuć. Dziś widać wyraźnie, że niektóre szkody są już nie do odrobienia. Skutki innych będziemy usuwali dziesiątki lat. Polska rządzona przez Tuska i Palikota idzie drogą Węgier, które arogancja i nieudolność socjalistów doprowadziła na skraj przepaści, ale skończyć możemy jeszcze gorzej, bo sytuacja międzynarodowa jest fatalna. W takich czasach nieudolne rządy mogą nie skończyć się tylko na krachu ekonomicznym. Zagrożona jest niepodległość państwa – ta faktyczna, a nie formalna. Zwłaszcza że największe straty panowanie Tuska przynosi bezpieczeństwu RP. "Zadaniowy" charakter partii - PO to klasyczna "partia władzy" (termin został ukuty w Rosji lat 90. – symptomatyczne...), bezideowa i pragmatyczna aż do obrzydzenia. Sięgająca po Sikorskiego i Cimoszewicza, po Hübner i Krzaklewskiego. Zmieniająca poglądy tak, aby zyskać doraźne korzyści. Tak więc raz chce kastrować pedofilii i stawia na rodzinę (w kampanii Komorowskiego), aby zaraz potem kokietować homoseksualistów i z automatu nazywać wielodzietną rodzinę "patologią". Raz podwajająca kontyngent polski w Afganistanie, a niedługo potem wzywająca do rejterady z natowskiej misji. Przykłady takich zwrotów można mnożyć. A przecież nie powinny one wcale dziwić – wszak PO została wykreowana w określonym celu, ma "zadaniowy" charakter. Jest od tego, żeby nie dopuścić PiS do władzy (wariant minimum), a nawet je zniszczyć (wariant maksimum). Platforma nie powstała i nie działa po to, by Polakom żyło się, lepiej, a "Polska rosła w siłę". PO jest po to, by załatwić parę "spraw". Najpierw chodziło głównie o powstrzymanie oczyszczania państwa przez PiS oraz umożliwienie zaprzyjaźnionym biznesmenom robienia interesów. Ale od dłuższego czasu widzimy też inny aspekt istnienia PO. Niebezpieczna polityka zagraniczna - Początkowo w polityce zagranicznej starała się ona nie robić nic. Tusk przyjął taktykę strusia – gdyby nie prezydent Lech Kaczyński, Polski w ogóle nie byłoby na scenie międzynarodowej. Niestety, od pewnego czasu ten rząd zaczął wyprawiać w polityce zagranicznej takie rzeczy, że już nawet nie dziwi freudowskie przejęzyczenie Komorowskiego o wychodzeniu Polski z NATO. Duet Sikorski–Tusk nie tylko zlikwidował politykę wschodnią Polski, dokonując w tej kwestii zwrotu największego po roku 1989, ale też uczynił zewnętrzną aktywność RP wypadkową polityki Moskwy i Berlina. Uległość wobec Rosji i Niemiec jest tak oczywista, że nie warto nawet się o tym rozpisywać. Chyba że ewentualnie po spekulować, kto w PO jest z "partii niemieckiej", a kto z "partii rosyjskiej". Rządzący konsekwentnie niszczą strategiczne relacje z USA (inna rzecz, że przy współudziale Obamy), ciekawe jednak, czy zdają sobie sprawę, czym się może skończyć sprawa zatrzymania i prawdopodobnej ekstradycji do Niemiec rzekomego agenta Mossadu. Gdzie nie spojrzeć, Polska traci przyjaciół – na własne życzenie. Może o to chodzi? Może mamy mieć tylko dwóch przyjaciół – jednego na wschodzie, drugiego na zachodzie? - Jeśli tak, to Tusk powinien zadbać o dobre samopoczucie sąsiadów i rozbroić naszą armię. Na razie idzie to całkiem nieźle. Pod populistycznym hasłem zniesienia poboru do wojska obecny rząd niszczy potencjał naszych sił zbrojnych. Zmniejszono armię ze 150 tys. do 100 tys. Ale nie unowocześniono, nie zmodernizowano. Więcej jest w niej przysłowiowych „wodzów” niż „Indian” (oficerowie 30 proc., podoficerowie 40 proc., szeregowi 30 proc.). Z Iraku Tusk i Klich zrejterowali, ostatecznie grzebiąc jakiekolwiek szanse na to, by coś mieć z misji nad Tygrysem i Eufratem. Z Afganistanem jest jeszcze gorzej. Wzięto na siebie zbyt wielką odpowiedzialność i zbyt wiele obowiązków przekraczających nasze możliwości. A teraz Komorowski i Tusk grają życiem żołnierzy w kampanii wyborczej. Mówiąc o wycofaniu się, zachęcają talibów do atakowania polskiego kontyngentu. Jakby zapomnieli o hiszpańskiej lekcji – zamachach w Madrycie, zwycięstwie socjalistów, wycofaniu wojsk z Iraku. Rząd PO zawalił też, rzecz jasna, projekt niezwykle wrogo odbierany w Rosji – tarczę antyrakietową. Najpierw była "gra na czas", a po dojściu Obamy do władzy grzeczne oczekiwanie, aż USA w końcu zdejmą z nas ten "ciężar". PO nie prowadzi polityki. PO bawi się polityką. Skutki tego mogą być opłakane. W jakiejkolwiek kwestii by dotknąć zagadnienia bezpieczeństwa, mamy prawdziwą katastrofę. Sam premier wydaje się wręcz zwolennikiem rozwiązania armii. Służby specjalne zawrócono na stare tory – powrócili "fachowcy". Bezpieczeństwo energetyczne? Z jednej strony wieloletni kontrakt z Gazpromem, który zdusi naszą gospodarkę i uzależni nas od Rosji. A z drugiej strony pomysły, aby środki unijne przeznaczone na gazociąg Odessa–Brody–Gdańsk przesunąć na walkę z powodzią.Niszczenie państwa - Niszczenie instytucji państwa i ograniczanie jego funkcji to największe grzechy tego rządu, ale nie jedyne. Kompleksy wobec Zachodu, wzrost korupcji i przestępczości, chamstwo języka publicznego, medialna "soft cenzura" itd., itp. Platformersi są gorsi niż SLD w czasach millerowskiego triumfalizmu. Postkomuniści zawłaszczali jedynie instytucje państwowe, wykorzystywali je dla własnych celów, ale też niejednokrotnie je wzmacniali – inna sprawa, że dla partykularnych interesów. Platformersi nie zawłaszczają państwa, oni je niszczą. O ile szkody po SLD można było naprawiać, o tyle po Platformie w ogóle nie będzie czego naprawiać. PO stała się jedynie słuszną partią. Bezkarną, hołubioną przez media i sądy, dokarmianą przez rodzimych oligarchów, głaskaną od czasu do czasu przez Berlin czy Moskwę – niczym dobrze wytresowany miły piesek. Członkostwo w PO, otwarte wyrażanie poparcia dla niej – stały się niezwykle trendy. PO znaczy Partia Oportunistów. Oportunistów nie brakowało też w PZPR. Ale to, co robi obecna ekipa, zmusza do stwierdzenia, że członkostwo w PZPR jest mniej hańbiące niż działalność w PO po tym wszystkim, co się, stało przez pięć ostatnich lat. Być w partii Palikota, Niesiołowskiego, Sikorskiego czy Nowaka – to wstyd i obciach. To znamię hańby na zawsze. Za pięć, dziesięć i więcej lat – epizod bycia w partii Tuska musi dyskwalifikować.

A
Aston

To już stało się regułą - przeciwnicy braci Kaczyńskich nie mając żadnych racjonalnych argumentów uciekają się do emocjonalnych inwektyw, co widać w komentarzach do tego artykułu. Do tego co napisał polik dodam postępującą monopolizację mediów, zwłaszcza tych o dużym zasięgu i możliwościach opiniotwórczych. Straszenie drugą Białorusią byłoby raczej w stylu moich przeciwników - ale coś jest na rzeczy.

L
LOLO

Migalski- jesteś żałosnym robakiem, lizusem i błaznem Kaczyńskiego.

a
anna

elektorat pisowski zrobi dokładnie wszystko, bez wzgledu na moralnosc czy poglady, ponieważ to jest bardzo relacja taka typu charyzmatycznego wodza i ludzi, którzy ślepo czy ufają w nadprzyrodzone przywódcy i on może dokonywać różnych zwrotów, no ostatnio bardzo lubi Lewice, Rosjan, Niemców i chadecję niemiecką i w ogóle, chociaż nie należy w Parlamencie Europejskim do tego ugrupowania, więc jest bardzo wiele wskazań, że zaakceptują wszystko co sie prezesowi uwidzi dla zdobycia waaaaadzy !

p
polik

Przeczytajcie to !!!!!!!!Czwarta RP to PO.Dowód?Zakaz publikacji książki Zyzaka inaczej zamykanie ust.Próba ukarania U.J.i promotora.Podsłuchy dziennikarzy przez ABW.Ustawa o CBA bardziej restrykcyjna niż Pisowska.Może ktoś coś jeszcze coś dopisze?Pozdrawiam.

p
przystojny

Przestan lizac te paluchy.Jeszcze nie czas.Znajdz bardziej prywatne miejce, brzydalu!

k
krzyhoo1

a może i z Jurkiem Urbanem - toć to prawdziwy lewicowy polityk średnio-starszego pokolenia

Z
Zosia

Az miło się czyta - bez wulgaryzmów, konkretne odpowiedzi, przekonanie do tego o czym sie mówi, kultura wypowiedzi, wszystko to okraszone humorem - tak trzymać!

w
wera

na pytania ! Jest Pan fajnym facetem . Każdy z was panowie - Jacek , Paweł , Adam i Pan - możecie mieć swojego pucybyta w PO ( Niesiołowski , Palikot , Kutz-c, Nowak) , ale jeszcze by Wam nasikali , bo to taki POziom - więc lepiej nie !

o
oli

PO prostu ich mamy.Złapaliśmy ich na rozkroku.PISiory do urn.Brawo panie Marku merytoryka +poczucie humoru o to chodzi Polakom.

Dodaj ogłoszenie