18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

reklama

Migalski: Autonomiczny Śląsk? To wizja szkodliwa i oderwana od rzeczywistości

RedakcjaZaktualizowano 
FOT. MARZENA BUGALA/POLSKAPRESSE
- Wizja samodzielnego Śląska to wizja oderwana od polskiej rzeczywistości, a także szkodliwa - mówi Marek Migalski, europoseł PJN, w rozmowie z Barbarą Dziedzic. - Myślenie partykularne jest z zasady niepoprawne. Idąc w tym kierunku, należałoby na przykład zapytać, czy Warszawa potrafiłaby sobie poradzić bez reszty Polski? Pewnie tak - dodał.

W spisie powszechnym z 2002 r. 170 tys. osób zadeklarowało narodowość śląską, mimo że ankieta nie przewidywała takiej możliwości. Według niektórych w tegorocznym spisie, kiedy będzie to dozwolone, takich przypadków może być nawet 400 tys. Czy zdeklarowanych Ślązaków jest tak dużo?
Tak, jestem przekonany, że ta liczba wzrośnie. Trudno w tej chwili szacować, jak bardzo, jednak skłaniam się ku przewidywaniom, iż narodowość śląską zadeklaruje kilkaset tysięcy Polaków. Może 200, może 300 tysięcy.

Ze względu na dobry wynik Ruchu Autonomii Śląska w wyborach samorządowych?
Po pierwsze dlatego, że temat stał się nośny medialnie, a to zawsze działa pobudzająco. Po drugie, RAŚ rzeczywiście odniósł zauważalny sukces w wyborach samorządowych. O tym, że poparcie dla tego ruchu jest znaczące, przekonałem się między innymi podczas jednego z wykładów. Rozmawialiśmy z moimi studentami na temat sympatii partyjnych i okazało się, że na sali jest przynajmniej kilka osób, które zadeklarowały poparcie dla RAŚ w wyborach. To coś, z czym się dotychczas nie spotkałem.

Świadczy to o tym, że RAŚ rośnie w siłę?
Ważnym powodem tego procesu jest wejście do Unii Europejskiej, w której otwarcie wspiera się mniejszości i bardzo silnie podkreśla prawo do odrębności. Ten temat staje się coraz głośniejszy. RAŚ z tego korzysta, ale korzystają z tego także sami Ślązacy. Świadczy to jednak niewątpliwie o normalności, a nie nienormalności.

Tendencje europejskie wspierają odrębność, jednak na wzrost poparcia po 21 latach istnienia ruchu musiały się nałożyć jeszcze inne powody?
8 proc. poparcia dla RAŚ w wyborach samorządowych tłumaczy to, że PO i PiS osiągnęły tu bardzo słabe wyniki. Ruch odwołuje się do twardego elektoratu prawej strony sceny politycznej. Podobnie jak RAŚ jest symbolem zmęczenia centroprawicy na Górnym Śląsku, symptomatyczny jest sukces Rafała Dutkiewicza na Dolnym Śląsku. Na te fenomeny miała wpływ specyfika wyborów samorządowych. Podobny mechanizm zadziałał w przypadku PSL, które osiągnęło wynik 15 proc., jednak trudno przypuszczać, aby ten sukces miał się powtórzyć w wyborach parlamentarnych.

A jednak RAŚ budzi niepokoje, a przynajmniej nieufność opinii publicznej.
Wielu ludzi spoza Warszawy drży na myśl o wzrastającym w siłę ruchu separatystycznym o nazwie RAŚ, ale są to strachy na Lachy. Po pierwsze, RAŚ po prostu nie ma szans urosnąć w siłę. Jest on bardzo ważnym elementem dla Śląska, ale tylko i wyłącznie dla niego. Jeśli taka jest wola mieszkańców, takiego reprezentanta potrzebują, to niech istnieje i niech się rozwija.

Żądania PiS, aby tożsamość śląska nie mogła być deklarowana, uważam za bezzasadne. Ludzie mają prawo otwarcie deklarować swoją przynależność etniczną. Na przykład w Czechach podczas spisu powszechnego obywatele mogli zadeklarować swoją przynależność do Eskimosów i Indian. Głosy, jakoby RAŚ miał w ciągu kilku czy nawet kilkudziesięciu najbliższych lat urosnąć w siłę na tyle, by "oderwać się od macierzy", można tłumaczyć wyłącznie ignorancją ludzi, którzy poświęcają się badaniom tego zagadnienia.

RAŚ deklaruje, że do 2020 roku chce doprowadzić do autonomii Śląska. To wizja oderwana od rzeczywistości?
Po pierwsze, oderwana od rzeczywistości, bo tak się po prostu w polskiej rzeczywistości nie stanie, a po drugie - szkodliwa.

Czytaj także:
* PiS: Deklarujcie narodowość polską, RAŚ: Deklarujcie śląską
* Co Ty wiesz o powstaniach śląskich oraz plebiscycie?
* PO chce zabrać śląskich autonomistów do Sejmu

Szkodliwa bardziej dla Polski czy dla samego regionu?
Śląskowi nie potrzeba autonomii, Śląsk potrzebuje dobrych elit, sprawnego zarządzania, przedsiębiorczych, rozsądnych gospodarzy, sprawnych mediów. Potrzebuje w końcu renomowanych uczelni, które są kuźnią młodych. Jednym słowem potrzebuje wielu narzędzi, ale autonomia do nich nie należy. Nie może być też celem.

Autonomia dla Śląska mogłaby pociągnąć za sobą inne mniejszości. Oczywiście dążenie do niej wynika z tamtejszej historii oraz faktu, że mieszka tam ludność napływowa. Jakie jeszcze czynniki sprawiają, że Ślązacy chcą być samodzielni bardziej niż Podhalanie, Kaszubi czy Górale?
Nie jestem socjologiem, więc trudno wskazywać mi różnice w świadomości i identyfikacji między Ślązakami a Kaszubami czy innymi mniejszościami etnicznymi. Sądzę jednak, że czynnikiem dominującym jest właśnie historia i autonomia, jaką w przeszłości miał Śląsk. Po drugie, może to być to także kwestia ambicji liderów. Jurek Gorzelik jest być może bardziej skuteczny i konsekwentny w realizacji swoich celów niż liderzy mniejszości w innych częściach Polski.

Jerzy Gorzelik jest wykładowcą, Pańskim kolegą z uniwersytetu. Panów gabinety dzieli na korytarzu 50 metrów. Widzi Pan następców czy rywali Gorzelika?
Jurek wybija się ponad przeciętność. Biorąc pod uwagę sukces RAŚ w ostatnich wyborach, nie sądzę, aby ktoś szykował się, aby go podmieniać. Jednak nie orientuję się aż tak dobrze w specyfice tamtejszych działaczy.

W moim przekonaniu Jurek jest wybitnym historykiem sztuki, to osoba inteligentna, błyskotliwa i odważna. Przed 1989 r. on działał w Solidarności Walczącej, a moja podziemna organizacja młodzieżowa też była powiązana z SW. Między innymi dlatego darzę go sympatią i jestem wyrozumiały dla jego postawy.

Jako historyk sztuki jest więc pewnie szczególnie wyczulony na tradycję i pielęgnowanie regionalnej kultury. A przecież te wartości można manifestować w sposób nieformalny, nie potrzeba w tym celu specjalnie zmieniać prawa.
Rzeczywiście jest tak, że obok żądań kulturowych nie muszą koniecznie iść postulaty polityczne. Nie każda członkini koła gospodyń na Kaszubach będzie chciała oderwania jej regionu od Polski. Ze świadomością różnicy między żądaniami autonomii i separacji należy podkreślić, że zarówno jedno, jak i drugie jest żądaniem stricte politycznym. Chcę przez to powiedzieć, że unitaryzm nie wyklucza dyskusji na temat kondycji Górnego Śląska.

Polskie sądy i Trybunał Europejski kilkakrotnie odrzuciły wnioski o rejestrowanie narodowości śląskiej. Jakie narzędzia prawne mogliby jeszcze wykorzystać Ślązacy w walce o autonomię?
Wszystkie środki zgodne z prawem. Nie będę doradzał RAŚ, co ma robić, bo jego działacze sami świetnie to wiedzą. Natomiast jeśli wszystkie te działania będą się mieściły w granicach prawa, jeśli będzie im towarzyszyć dyskusja, a walka o popularność będzie prowadzona w formach, które przewiduje demokracja, można się tylko cieszyć, że w ten sposób działa społeczeństwo obywatelskie.

To społeczeństwo obywatelskie Pańskim zdaniem ma wystarczającą władzę w swoim regionie?
Wydaje mi się, że obecna sytuacja jest rozwiązaniem idealnym. Ślązacy są obecni we władzach województwa dzięki wynikowi demokratycznych wyborów, które dały im legitymizację. Ani politykom, ani dziennikarzom nic do tego, ponieważ to decyzja demokratyczna. Jeśli będą w ten sposób zdobywać kolejne stanowiska, to znaczy, że taki jest werdykt wyborców. Ślązacy chcą wyjść z narzucanego im często dylematu deklaracji między polskością a niemieckością. W Unii Europejskiej mają do tego prawo. Tok historii, która się wokół nich działa, ciągle zmuszał ich do tego typu dramatycznych wyborów. Należy uszanować ich uczucia, ich identyfikację, tożsamość.

Zima 30-lecia w Polsce, zasypie nas śnieg

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 13

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

J
Jarema

Przyganiał kocioł garnkowi - Pouczyć się historii z jakich książek - prawdziwa historia niezależna to rozumiem - Polskie książki historyczne trafiające do szkół są wypatrzone i zdeformowane, Wydawnictwa historyczne mało popularne w nakładach minimalistycznych opisują niezależne dzieje narodów z pewną dozą naciągactwa kierując się sympatią w stronę III RP - Historia Komunistów PRL to dopiero majstersztyk - prawda i tylko prawda ale nasza Polska i Komuniści gorą - reszta do piachu.
Drogi Warszawiaku radzę sięgnąć do źródeł niezależnych historii - a potem zastanowić się czy wypisywanie tak debilnych głupot jest na miejscu - a tak w skrócie TĘPAKIEM to może jesteś.

J
Jarema

Panie pośle jeżeli po latach komuny w Polsce, polska ogłosiła III RP i przekreśliła wszystkie postanowienia komunistycznych polaków PRL. Czy wolna Polska III RP ma inne zdanie. ... Więc należy przywrócić AUTONOMIE Górnemu Śląskowi którą nieprawnie i barbarzyńsko odebrali komuniści Polscy.
Zgodnie z postanowieniami plebiscytowymi z 1920 roku Polska zobowiązała się do przestrzegania zapisów przestrzegania zasad i podpisanych umów i uzgodnień pomiędzy sojusznikami Polski i polski a pomiędzy II RP że ziemie Śląskie przyłączone na podstawie porozumień, uzgodnień i umów że Górny Śląsk przyłączony do II RP pozostanie AUTONOMICZNY do czasu określenia się przez Państwo Ļolskie i zgody przez Sejm Śląski do centralizacji z państwem Polskim. Mamy rok 2012 i w tym przypadku nasz sejm Śląski nie istnieje jako suwerenny organ niezależny od Polski, co należałoby ustanowić region AUTONOMICZNY na okres próbny, a w późniejszym okresie ludność Górnego Autonomicznego Śląska w referendum określi czy Górny Śląsk ma pozostać AUTONOMICZNY z zachowaniem swojej okrojonej suwerenności, swoimi ustawami i budżetem w rękach Górno Ślązaków.
A może III RP utożsamia się z komunistami PRL i dalej będzie swą propagandową polityką będzie dążyła do eutanazji narodu Śląskiego

J
Jarema

Czy ty .... naprawdę nie rozumiesz, koło historii zatoczyło krąg do eutanazji chciwego plemienia polan się zaczął - Którym dzisiejsi nazywający się potomkami polan barbarzyńców Polacy, pragną , wyzyskiem, poniżeniem, mordami - zmarli mają swoje autostrady na których są rozjazdy i tam mogą zjechać - trwając i trwając - opowiadając i opowiadając.
To lektura nie dla prymitywów. Slunsk jeszcze nie zginioł.

S
Sławomir K.

Nie to nie jest "Priwisliński Kraj". Wypraszam sobie tepaku. Mieszkam w Warszawie i to jest Polska. Radze i pouczyc sie historii i obejrzeć ten rejon kretynie

n
naród pcimia

Za taka wypowiedź TVN i inne obiektywne media powinny zaatakować migacza migalskiego może uważna, że Ślazacy nie poradzili by sobie sami więc sa upośledzeni i potrzebują żeby prowadzić ich za rączkę . miecugow powinien powiedzieć że migacz obraza Śląsk i Ślązaków.

j
janko

Ja natomiast proponuje utworzenie Zwiazku Polakow na Slasku , skoro na tej krainie zyja deklarowani Slazacy i organizuja sie w ruch- to maja prawo, a wrecz koniecznosc organizowac sie zamiewszkujacy tu Polacy. Zobaczymy co z tego "dobrego" wyjdzie dla Polski.

P
Pablo

" Autonomiczny Śląsk? To wizja szkodliwa i oderwana od rzeczywistości" ???
Autonomiczny PJN ? To wizja nieszkodliwa i nieoderwana od rzeczywistości ?

E
ERVINUS

Migalski, Kurski itd. - same smieci!

R
Red

potem jak w Iraku - OKUPACJA i po polandi razem ze ślunskiem co poprawnie pisać i czytać nie potrafi.

D
Darkanzali

Wszyscy wiemy, że najchętniej wylizałby prezesowi i wrocił z podkulonym ogonkiem.

a
anty - polak

To tak naprawdę raczej Priwislinski Kraj, który podbił okoliczne tereny - tak się w każdym razie zachowuje od 1918. Bez austostrad zapózniony w rozwoju, za to ze wzdęciem godnościowym i megalomańskimi ambicjami. Jeżeli nie zmieni się póki czas, nie przetrwa i nikt nie będzie po okupancie płakał....

R
Rotoman

nie jest kaprysem, lecz reakcją na wysysanie Śląska, i traktowanie po macoszemu jego potrzeb. Na autonomię jest tylko jeden sposób: - oddać prawdziwą władzę samorządom. Dokończyć reformę Buzka, zwłaszcza np. wybierać lokalnie prezesów sądów, prokuratorów, komendantów policji. Bo dziś mamy samorząd fasadowy.

S
Slazaczka

Ten typ jest ze Slaska , ale krytykuje slaska tozsamosc . Wstyd i zenada !

Dodaj ogłoszenie