"Mieszkanie dla Młodych" mniej korzystne od "Rodziny na swoim"

Joanna Pieńczykowska
Robert Kwiatek/Polskapresse Dziennik Bałtycki
Udostępnij:
"Mieszkanie dla młodych" to nowy pomysł rządu na wsparcie młodych rodzin. Program ma zastąpić kończącą się z ostatnim dniem grudnia br. "Rodzinę na swoim".

Program zakłada, że budżet państwa dopłaci młodym rodzinom do spłacanego kredytu. Kwota jednorazowej dopłaty ma wynieść 10 proc. Na dodatkowe 5 proc. mogą liczyć rodziny posiadające dziecko, a na kolejne 5 proc. - jeżeli w ciągu pięciu lat w mieszkaniu urodzi się trzecie bądź kolejne dziecko. Dzięki temu, że już na starcie pożyczający spłaci część pożyczonej kwoty, zapłaci niższe odsetki.

Program adresowany będzie głównie do osób młodych - do 35. roku życia. Jak wynika z danych Eurostatu, w Polsce aż 41 proc. osób w wieku od 25 do 34 lat mieszka z rodzicami. Problem ten dotyczy więc aż 2,5 miliona osób.

Eksperci wyliczają, że nowy program będzie mniej korzystny niż "Rodzina na swoim". - Zostanie zarezerwowany tylko dla osób kupujących mieszkania nowe, nie można będzie zyskać wsparcia na mieszkanie kupione na rynku wtórnym - mówi Bartosz Turek, analityk firmy Home Broker. I wylicza, że mniejsza będzie też kwota wsparcia. Maksymalnie małżeństwo, które nie ma dzieci, mogłoby liczyć na dopłatę ok. 28,9 tys. zł. Gdyby miało jedno dziecko, dopłata wzrosłaby do 43,4 tys. zł, a przy trójce dzieci - do 57,9 tys. zł. W przypadku "Rodziny na swoim" maksymalna dopłata na mieszkanie 50-metrowe może wynieść nawet 75,5 tys. zł. - Inna konstrukcja dopłaty, czyli jej jednorazowa wypłata, spowoduje też, że pomoc państwa będzie mniej odczuwalna w miesięcznym budżecie - dodaje Turek.

Jak wylicza Turek, rata kredytu przy zakupie 50-metrowego mieszkania w Warszawie na rynku pierwotnym wartego 289 tys. zł przy oprocentowaniu 6,4 proc. w "Rodzinie na swoim" wynosi przez pierwszych osiem lat 1085 zł. Standardowa rata przy takim kredycie to 1937 zł. Natomiast w nowym programie "Mieszkanie dla młodych" rata wyniosłaby od 1549 zł (przy 20-procentowej dopłacie dla małżeństw z trojgiem dzieci) do 1743 zł (przy 10-procentowej dopłacie dla małżeństw bez dzieci). Ale uwaga! Po zakończeniu dopłat w "Rodzinie na swoim", czyli po ośmiu latach kredytowania, rata w tym programie powraca do standardowej wysokości, byłaby wyższa niż w "Mieszkaniu dla młodych".

Zakupy róbmy racjonalnie a nie emocjonalnie KOMENTARZ

Wideo

Komentarze 11

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

T
Tomasz P
Kogo stac na takie mieszkanie bogatych wiec doplata bedzie dla ludzi bogatych.
y
yes
Więcej o kredytach z dopłatami rządowymi na www.mieszkaniedlamlodych24.com.pl
s
s
Żeby ciśnienie na spłatę było mniejsze. Nie chcesz to Twoja wola, nikt Cię przecież nie zmusza, możesz sobie tak siedzieć latami, ale spróbuj w takich warunkach rodzinę założyć czy pomieszkać z dziewczyną. Moja by nie chciała mieszkać z teściami i się nie dziwie, też bym nie chciał.
e
erazm
Program skierowany do 'młodych, wykrztałconych, z dużych miast', czyli wyborców pewnej partii. Młodzi mieszkańcy wsi nie załapią się, bo tam nie ma 'deweloperów'. Kupno starszego mieszkania też nie wchodzi w grę, bo według programu musi być to nowe mieszkanie. Czyli mają zarobić bankowcy i deweloporzy. I oczywiście ceny kredytów i mieszkań pójdą w górę, skoro cały biznes deweloperski będzie suto sponsorowany przez wszystkich podatników. Z wyliczeń wynika, że przy zakładanych dotacjach rzędu miliarda złotych rocznie, każdy pełnoletni obywatel Polski rocznie dorzuci się do tego probramu kwotą 30zł. Pewnie kasjerki z supermarketów już się cieszą, że dołożą te 30zł przez siebie wypracowane dla wspomnianych 'młodych, wykształconych, z dużych miast'.
k
kirdan
Po wzięciu kredytu to TY jesteś własnością banku i tyle w tym temacie. Stracisz pracę, płynność finansową czy coś - i mają Cię na widelcu, jesteś wtedy nikim, tracisz wszystko. Albo jeszcze lepiej - zażądają spłaty całości natychmiast - i też lądujesz pod mostem.
To ja już wolę ze starymi mieszkać.
s
s
Ale masz lepszy pomysł dla młodych? Nie każdy ma siłę czekać w nieskończoność na walizkach przy rodzinie albo wynajmować. To też jest stres a przy wynajmie kasa wyrzucana w błoto. Tak przynajmniej krok po kroku człowiek się przybliża do własności.
s
strict
Ale chyba ta Rodzina na swoim lepsza, przynajmniej pewne a kto wie co oni jeszcze nakombinują przy tym MDM?
p
polak
A ty szary Polaku bierz kredyt i oddaj się z cała rodziną w niewolę bankowi. Starych już wykupili ("Odwrócona hipoteka"), teraz jeszcze nas młodych wykupią te pazerne Mośki - i na tym koniec.
M
Marta
Ty wszystkim młodym zafundujesz kredyt bez odsetek na 40 lat, albo każdemu rzucisz po działeczce, żeby się mogli tanio pobudować własnymi rękami. Żal mi takich ludzi...
l
liberalny
W tym programie, jak i w RNS zarobią tylko banki. Do nich idzie kasa. Podany przykład to realia warszawskie, tam się zarabia o wiele więcej, a pracujący obydwoje małżonków to nic nadzwyczajnego.
E
Edyward
Mieszkanie 50m^2 za 300tyś. 12 rat przez 25 lat po 2000zł daje w sumie rzeczywistą cenę mieszkania 600 000 a frajerzy idą i kupują bo ostatnia promocja. Troche matematyki i wychodzi za metr kwadratowy 12 000zł. Gdzie ta okazja ? Mieszkania po tych cenach tylko dla ciemnych humanistów na kasie z biedronki
Dodaj ogłoszenie